W 1994 roku na uniwersytecie Stanford powstał pierwszy katalog stron internetowych. Zawierał 1000 ulubionych witryn dwóch doktorantów i nazywał się „Przewodnik Jurka po WWW”. Używamy go do dziś pod nazwą Yahoo! i są na świecie tacy, którzy chcą zapłacić ogromne pieniądze żeby go przejąć. Kiedy powstawał „Przewodnik” Internet miał mniej niż milion witryn.

Yahoo! odpowiedziało na istniejąca już wtedy potrzebę zorganizowania informacji w kategoriach. Taki typ wyszukiwania to metoda agregacji treści. Na agregacji oparte są wszystkie dominujące systemy wyszukiwania w internecie. Roboty pozyskują i agregują całą treść jaką znajdą, następnie przy pomocy algorytmów próbują ją kategoryzować. Na nasze żądanie pokazują zbiór treści z kategorii najbliższej do naszego zapytania w postaci listy. Lista ta jest uszeregowana według mierzonej w różny sposób użyteczności informacji.
13 marca 2008 Yahoo! ogłosiło wejście w nową epokę. Open Search Platform wzbogacona o technologie sieci semantycznej (na razie RDF i mikroformaty) oraz akceptująca informacje z zewnętrznych źródeł pozwoli na niedostępna dotąd jakość i głębokość wyszukiwania.
To najwyższy czas aby przejść do wyszukiwania semantycznego – według Netcraft mamy już prawie 160 milionów stron internetowych. Platforma oferowana przez Yahoo! pozwoli nam dotrzeć do informacji zawartych w tym chaosie. Pozwoli, kiedy nauczy się czego tak naprawdę szukamy. Wyszukiwanie semantyczne opiera się nie na kategorii przypisanej do danej treści ale na jej znaczeniu. Gdy kategorie stają się zbyt wielkie, wyszukiwanie oparte na kategoryzacji treści staje się nieskuteczne.
Jednak co zrobić, aby już teraz mieć dostęp do najważniejszych dla nas informacji? Zanim Yahoo!, Google i Microsoft Live nauczą się o co je pytamy, możemy skorzystać z metody z 1994 roku.
Alltop.com to aktualny „przewodnik po sieci”, stworzony przez Guy’a Kawasaki. Kawasaki, jeśli ktoś jeszcze nie wie, to prawdziwy mistrz marketingu internetowego, twórca wizerunku Apple i autor koncepcji „ewangelizmu produktu”. Kawasaki zebrał w Alltop wartościowe źródła informacji i podzielił je na kategorie. Dostęp do informacji przy pomocy Alltop jest zapewniony przy pomocy najprostszego z możliwych interfejsów. To po prostu zwykłe li
Ten wpis powstał dzięki Alltop – z Google Readerem nie żegnam się tylko ze względu na polską blogosferę.
W której jedna Marta linczuje drugą a Marcin im kibicuje. Ktoś mówił, że jest nudno?
Inspiracja: Trendspotting via Alltop.com





Jeden z ciekawszych wpisów jakie ostatnio przeczytałem. Trzeba będzie rozważyć ten
alltop.com ;] skomentuj
"najważniejszych dla nas"
skąd wiesz, że te informacje są najważniejsze "dla nas"? bo moim zdaniem, to one są
najważniejsze dla tworzącego ten katalog. skomentuj
To my wśród nich odnajdujemy te z interesującymi "nas" wiadomościami.
Sądzisz, że autor Alltop.com jest żywotnie zainteresowany feedem z COSMOGirl? Ja bym
nie posuwał się tak daleko w oskarżeniach.
Alltop, podobnie jak inspirujący go Popurls stara się wyłapać w sieci to co może nas
zainteresować i ułożyć to tak, żeby był do tego wygodny dostęp. Dla mnie działa, choć
musi być uzupełniony polskojęzycznym długim ogonem.
Twój komentarz jest zresztą tylko wersją jednego z Q&A w About Alltops.com:
Q. Couldn’t I build my own custom aggregation using customizable home pages,
Netvibes, etc?
A. Yes, you could—knock yourself out. While you’re at it, you could
backup your hard disk, bake your own bread, iron your own shirts, floss daily, tune
your own car, and bike to work. skomentuj
nie jesteś głupi, wiesz za co. skomentuj