2009-11-10 18:44
W trakcie Konferencji Klimatycznej w Kopenhadze politycy będą mieli kolejną, być może ostatnią szansę, aby zatrzymać zmiany klimatyczne grożące unicestwieniem naszej cywilizacji. Warto im o tym przypomnieć za pośrednictwem akcji Greenpeace - Ty Decydujesz.
Więcej o zagrożeniu płynącym ze zmian klimatycznych i sposobach zapobiegania dowiesz się na stronie Climate Crisis. Zobacz też oficjalną stronę Konferencji Klimatycznej ONZ.
Inna akcja związana z kopenhaskim szczytem: Ograniczmy emisję o 40%.
Kategoria
Ogólne






a gdzie pisać gdy jestem na NIE skomentuj
zeszyciku "Popieram CO2" 10.000 razy. skomentuj
Też jestem ciekawy gdzie można zapisać że zdecydowanie nie popieram dojenia mnie z
moich pieniędzy ... zwłaszcza że CO2 nie jest głównym gazem cieplarnianym. skomentuj
najlepiej poszukać najbliższej poradni zdrowia psychicznego. Fakty są miażdżące -
mamy najwyższe stężenie CO2 w atmosferze i najwyższe średnie temperatury od.. od
zawsze, a przynajmniej odkąd pamiętają lodowce. Dużo mniejsze zmiany powodowały
ogromne zmiany w środowisku. Jeśli uda nam się rozpuścić Grenlandię wszyscy zginiemy
w zaledwie kilka lat. skomentuj
gazem, którego stężenie jest skorelowane z temperaturą powietrza. Dlatego właśnie CO2
używa się jako wskaźnika. Bardzo polecam Ci prezentację Ala Gorea w filmie Niewygodna
Prawda, przystosowana dla Amerykanów, więc każdy czytelnik mojego bloga zrozumie ;)
A Twoje podatki akurat mają niewiele wspólnego z ograniczaniem emisji - mogą się co
najwyżej zmniejszyć jeśli Twoja firma zainwestuje w zielone technologie, lub jeśli
jakiś wielki truciciel będzie musiał dofinansować swoją karą budowę np. centrum
recyklingu w Twojej okolicy.
Na razie Polska zarobiła pieniądze sprzedając część swojego limitu CO2 Hiszpanii -
czyli ja dopłaciłem do Twojego budżetu. skomentuj
i dlatego siedzę i emituje
W ramach programu jestem na NIE
Na marginesie promujecie wegetarianizm da to o wiele lepsze efekty (jeśli chodzi o
gazy cieplarniane) a i krówek i świnek mniej cierpieć będzie (aby tylko nie
doprowadzić do rewolucji bo jak się z farm wszystko na raz wypuści wtedy dopiero
katastrofę ekologiczną zobaczymy)
Na marginesie zazdroszczę bezpośredniego kontaktu z lodowcami - mi nic nie mówią
dlatego nie wiem co pamiętają. Poza tym już dawno rozpuściliśmy więcej lodu niż na
Grenlandii się jeszcze znajduje i żyjemy, idąc dalej w rozważaniach woda zaleje ląd i
się nie będzie ten tak nagrzewał a parująca dodatkowo powoduje powstanie chmur czyli
jeszcze kolejny bonus do chłodzenia.
A co mądrzejsi zamiast popierać głupie akcję inwestują dosłownie w piasek na
pustyni. Z dziesięć wieków i tam dopiero będzie bańka spekulacyjna na
nieruchomościach
No i na koniec
Siedzę i emituję i choćbym nie chciał to muszę, dlatego jestem na NIE skomentuj
:) Lodowce po prostu się bada robiąc odwierty. Jeśli lubisz drinki, mozesz zrobic
eksperyment: w jedna szklanke z napojem wsyp kostke lodu i poczekaj az sie rozpusci.
W druga najpierw wsyp kilka kostek, tak, zeby wystawaly nad brzeg i dolej napoju do
pełna. O dziwo po rozpuszczeniu się lodu tylko w jednej ze szklanek poziom płynu
podniesie się.
Niestety co mądrzejsi inwestujący w nieruchomości a wczesniej na przykład cebulki
tulipanów wyszli na tym jak Zabłocki na mydle. Co i tak nie będzie miało znaczenia,
kiedy już wszyscy się podtopimy i przymrozimy przy pomocy Twoich niewinnych emisji.
IMO nie warto ideologizować, kiedy mówimy o faktach. Fakty zaś możesz poznać klikając
na podane w artykule odnośniki. skomentuj
stwierdzenie że są naukowcy którzy coś twierdza nazwać faktem.
Ja po prostu nie lubię ideologi która karze w siebie wierzyć zanim do końca udowodni
że nie jest tylko ideologią i proszę nie wyjeżdżać z tekstem że jak już to zrobi to
będzie za późno bo może będzie za późno jeżeli tego nie zrobi bądź gdy się okaże że
jest pusta jak każde inne ideologię
Krótko ,obawiam się że jestem nienawracalny na tą ideologię skomentuj
czubka nie widać. Coraz ciężej mi uwierzyć w to co czytam w mediach
mainstreamowych... No nic, globalne oc******* jest faktem i przejdzie do historii w
podręcznikach poświęconych socjomanipulacji. Gdyby ktoś miał jednak ochotę poznać
zdanie świadomych ludzi to polecam zapoznać się ze stanowiskiem Komitetu Nauk
Geologicznych PAN http://bit.ly/1HzC3C a dla uzupełnienia http://bit.ly/PvGOl skomentuj
Wiesz czym jest efekt cieplarniany? TEORIĄ! To jak na razie tylko Teoria, której
prawie nikt po szczegółowym zapoznaniu nie popiera. Przykładów na to jest wiele,
niestety nie znam się na tym za bardzo żeby poprzeć źródłami, ale kilka wymienię:
- Kilka lat temu słychać było o odłączeniu się ogromnej części lodu (gdzieś na
północy), wymiary tego lodu to chyba więcej niż połowa powierzchni Polski. Krzyku na
ten temat było co niemiara, ale później nikt nie wspomniał że cały ten lód odbudował
się przez 2 (dwa - to nie pomyłka) lata!
- Prowadzone są badania nad wyspami na oceanach, które wystają tylko kilka metrów nad
poziom wód (największe ryzyko zatopienia) i okazuje się, że od wielu lat poziom wody
na tych wyspach wcale się nie podnosi.
- Według badań (nie pamiętam kto, gdzie i jak) owady produkują wiele razy (znów nie
pamiętam ile) więcej dwutlenku węgla i innych gazów (hipotetycznie) cieplarnianych
niż człowiek i cały jego przemysł.
- Cała teoria ocieplania się klimatu według wykresów temperatury sprawdza się w tak
małym stopniu że nic to nie oznacza, bowiem atmosfera cały czas się zmienia i to
normalne że dziś jest cieplej niż np. 100 lat temu, ale również zimniej niż 300 lat
temu. Ponadto sprawdzalność wykresów zachodzi tylko w pewnych miejscach na Ziemi, za
to w innych ma się całkiem odwrotnie. A zwykle sprawdzalność zwiększania się słupków
na wykresach zachodzi w przypadkach urbanizacji, tzn. dawniej stacje meteorologiczne
znajdowały się na peryferiach miast, z czasem miasta się rozbudowywały i obudowywały
dookoła te stacje, a to że skupisko ludzi, cementu, betonu, samochodów itp. podnosi
temperaturę otoczenia to żadna tajemnica. Zmiany na wykresach mogą równie dobrze
oznaczać zapowiedź początku małej epoki lodowcowej, a nie wielkiego upału.
Mógłbym wymieniać jeszcze inne rzeczy, ale jak zwykle nie znam źródeł bo nie zajmuję
się tym tematem. Ale na koniec podam jeszcze ciekawy fakt:
Rok temu w Poznaniu odbywała się konferencja klimatyczna. Program Pierwszy Polskiego
Radia postanowił przeprowadzić rozmowę na temat teorii efektu cieplarnianego. Chciano
zaprosić przeciwników i zwolenników tej teorii, ale chciano również by rozmowa miała
swój poziom, zatem radiu zależało na osobach ze środowisk naukowych w dziedzinach
związanych z klimatem, itp. Okazało się, że nie znaleziono nikogo kto chciałby wziąć
udział w tej rozmowie jako zwolennik.
P.S. Rozumiem, że w Hiszpanii jest cieplej niż w Polsce, ale to nie powód żeby
myśleć, że skoro w Barcelonie jest gorąco to w Warszawie też musi tak być ;-) skomentuj
1. na stonie (wkrecswietlowke pl) ktora jest storna greenpeaceu w prawym gornym rogu
jest link do prywatnej, komercyjnej firmy. Wiec skoro oficjalnie reklamuje się tam
jakas firma to czemu ludzie z greenpeace mowia ze nigdy nie biora pieniędzy od firm?
Ze jedyne źródło finansowania gp to prywatni darczyńcy = osoby fizyczne?
2. na swoich stronach greenpeace publikuje raport o energetyce w Polsce:
W raporcie tym ni z gruszki nie z pietruszki stwierdzone jest (strona 26
nagłówek rozdzialu 8 – go) ze polska powinna 50% energi produkowac z
wiatrakow. Znow twierdzi greenpeace ze tak twierdza obiektywni eksperci.
Jednak jak poszukac to okazuje się iż współautorem raportu jest osoba
(Grzegorz Wiśniewski) z komercyjnej firmy – choc sprytnie nazwanej tak aby
wydawalo się iż jest to jednostka naukowa (Instytut Energetyki
Odnawialnej),zarabiajaca na odplatnym przygotowaniu opracowan w dziedzinie energetyki
wiatrowej oraz innych OZE. Zreszta ta firma nazywa sama siebie Instytutem a nie ma
tam pracującego zadnego doktora czy profesora(www ieo pl).
Jak dla mnie to brzmi tak: my greenpeace „OBIEKTYWNIE” mowimy wszem i
wobec ze najekologiczniej jest budowac jak najwięcej elektrowni wiatrowych!! Nasz
obiektywizm wynika z faktu ze nasze zdanie popiera komercyjna firma majaca
szanse tym wiecej zarobic im wiecej w Polsce będzie budowanych wiatrakow. Po prostu
zastanwia mnie gdzie tu jest obiektywizm i uczciwosc greenpeacu? Jeśli chca lobbowac
na rzecz jakiegos producenta/producentow (etc) to ich prawo (pomijam tu teraz
bzdurnosc stwierdzenia ze polska energetyka ma byc oparta glownie o wiatraki). Jednak
proste pytanie po co tak sie obnosza z tym ze dostaja wsparcie jedynie od prywatnych
darczyncow, gdy fakty temu przecza? W jakim celu gp stroi sie w piorka organizacji
non-profit, czy nie uczciwiej jest "grac w otwarte karty"? PS: Nie popieram energii
jądrowej, dokładnie tak samo jak jestem przeciwnikiem okłamywania ludzi że w skali
kraju wiatraki mogą coś wskórać. skomentuj
Teorią jest także teoria ewolucji. Niestety nie jest prawdą, że nikt jej nie popiera
- w tej chwili nie ma publikacji naukowych podważających wpływ gazów cieplarnianych
na podwyższanie temperatury. Są niestety publikacje dziennikarskie. To samo zresztą
dzieje się z teorią ewolucji.
Co do zmian w wykresach - to było prawdą do lat 70. XX wieku. Zmiany były niezbyt
wielkie, ich efekty też, trochę lodu skuwającego Europę itp. Zmiany, których
doświadczamy teraz są znacznie większe niż te wcześniejsze. Także ich wpływ jest
znacznie większy z ludzkiego punktu widzenia. Tsunami, huragany, susze w ciągu
ostatnich 10 lat są katastrofalne i występują tam, gdzie wcześniej ich nie było.
Nawet jeśli błędnie identyfikujemy ich przyczynę (to bardzo mało prawdopodobne), czy
naprawdę lepiej nic nie robić i czekać? skomentuj
Gdyby nie dobroć Shella Greenpeace już by nie istniał po przegranym procesie. O ile
wiem, oni po prostu nie robią fundraisingu w firmach. BTW akcja, którą wspominam we
wpisie jest wyprodukowana przez Ogilvy (też się reklamują na stronie).
Co za różnica skąd biorą pieniądze - pecunia non olet. Na pewno zaś nie są
organizacją komercyjną, choć może takie były Twoje oczekiwania, w końcu uliczni
zbieracze kasy dla Greenpeace nie są wolontariuszami a dostają dolę od zebranych
dotacji.
Nie popieram Greenpeace w ich walce z energetyką atomową, popieram w walce z
emisjami. Zresztą, na razie przemysłowe lobby, które wyprało mózgi Polakom
zablokowało też Obamę w Kongresie USA, wiec Kopenhagę mamy w plecy. A w 2012 wygaśnie
protokół Kioto. skomentuj
Nawet pro-rządowe, pro-europejskie i pro-lewicowe BBC przyznaje, że od 11 lat
globalne ocieplenie zanikło, Ziemia schładza się – dlatego też przemianowano
propagandowe ocieplenie na "Climate Change".
http://news.bbc.co.uk/2/hi/8299079.stm
Greenpeace przyznaje się do kłamstwa w sprawie zaniku arktycznego lodu, mającego na
celu "udramatyzowanie" przekazu
http://www.youtube.com/watch?v=NC7bE9jopXE
Rolling Stone, periodyk uważany za lewicowy (czyli sprzyjający walczącym z
ociepleniem) twierdzi, że limity emisji CO2 to kolejna wielomiliardowa bańka
wymyślona przez bankierów, a Al Gore ma udziały w dużej firmie handlującej limitami.
http://www.docstoc.com/docs/14344758/GS_wielka_maszyna_do_robienia_baniek skomentuj
element neokonserwatywnej walki z wiedzą i ja to nawet rozumiem na gruncie polityki
amerykańskiej.
Ale z punktu widzenia człowieka, który ma zamiar przeżyć kolejne kilkadziesiąt lat i
mieszka w Europie jest to dość dziwna postawa.
Efekt cieplarniany nie oznacza globalnej zmiany temperatury na wyższą. Wręcz
przeciwnie, to ochłodzenie prądów morskich na północy grozi nam zagładą. Europa w
wyniku tego efektu zamarznie (a wcześniej się podtopi). Susze i wysokie z tego samego
powodu temperatury wystąpią (już występują) na półkuli południowej.
Rolling Stone, BBC i YouTube nie są źródłami naukowymi, tak jak nie są nimi Machina,
TVN24 czy Wrzuta.
Co ciekawe o ile w popularnych mediach ponad 50% publikacji akcentuje poglądy
sceptyków i podważa teorie klimatologów, w periodykach naukowych poglądy te nie
występuje. Atakowany przez opinię publiczną IPCC przedstawia konsensus zajmujących
się tematem zmian klimatycznych naukowców. Konsensus, nie opinię większości. skomentuj
jest organizacją naukową, a nie polityczną. Wiesz, ilu "naukowców" (moja polonistka
zwałaby ich "naukawcami") byłoby bez pracy, gdyby wydało się, że antropogeniczne
globalne ocieplenie jest zaledwie naciąganą teorią? Co do consensusu, jest jeden
problem: również nie istnieje. Nie ma zgody wśród naukowców co do roli pochodzącego
od ludzi CO2 w atmosferze.
Są prawdziwe problemy, takie jak zanieczyszczenie środowiska (w tym np.
"ekologicznymi" żarówkami CFL zawierającymi rtęć, które wciskane są nam do użytku
przy jednoczesnym zakazie sprzedaży normalnych żarówek), gigantyczne ilości śmieci
pływające po oceanach i zalegające ich dna. Są metale ciężkie zanieczyszczające
atmosferę. Tutaj consensus jest.
Nadmiar CO2 jest problemem wydumanym przez i na użytek ludzi, którzy mają władzę
finansową nad światem i chcą ją powiększyć.
Polecam świeżą lekturę źródeł naukowych (naukawych, jak się okazuje po krótkim
przejrzeniu), będzie o tym głośno:
http://blogs.news.com.au/heraldsun/andrewbolt/index.php/heraldsun/comments/hadley_hac
ked/
http://blogs.telegraph.co.uk/news/jamesdelingpole/100017393/climategate-the-final-nai
l-in-the-coffin-of-anthropogenic-global-warming/ skomentuj
energii.
Droga ropa jest i będzie dzięki programowi każdy chińczyk jeździ samochodem do
fabryki.
Oddzielną kwestią jest problem kosztu pracy człowieka a kosztu pracy maszyny. Dopóki
energia jest droga dopóty automatyzacja jest ograniczona i większość chińczyków nie
obudzi się pewnego ranka z ręką w nocniku czując że ktoś ich zrobił w konia. (Dla
niejarzących jak oszczędne świetlówki- chińczyk w tym wpisie niekoniecznie oznacza
narodowość).
System obciążania energii dodatkowymi podatkami się wyczerpał więc trzeba było
wymyśleć coś co da możliwość dalszych wzrostów tychże podatków bez protestów
chińczyków na drogą benzynę/gaz/węgiel/ energię. I tu w sukurs przyszedł klimat i
wzrost średniej temperatury w ostatnim dwudziestoleciu o 2 stopnie w wybranych dla
celów propagandowych obszarów.
Gdzieś tam na końcu mego toku myślenia (nie chce mi się wszystkiego wklepywać a poza
tym dbam o środowisko :P) powstaje wrażenie że cała hucpa ma na celu ochronę paru
tyłków przed złością paru miliardów chińczyków, płacących papierowym złotem z
papierowe jedzenie i wytwarzającym papierowe g...
I może jeżeli na tym to na prawdę polega i łatwiej by było mi gdybym był użytecznym
chińczykiem i się przejmował a racze nie przejmował i płacił bym duże rachunki za
drogi prąd po to bym mógł dalej za papier dostawać więcej papieru i cieszyć się że
produkcja papieru nieustanie wzrasta u nas a u innych nie skomentuj
newsa ;)
http://www.rp.pl/artykul/395886_Ekolodzy_nas_oszukuja__.html skomentuj