Szef Microsoftu obrzucony jajami przez fanów Linuxa!
 Oceń wpis
   
Podczas wizyty na węgierskim Uniwersytecie Ekonomicznym (odpowiednik naszej SGH), Steve Ballmer dostał jajem w głowę!

Dlaczego? To oburzeni studenci – linuksiarze zemścili się za kontrakt, jaki Microsoft podpisał z węgierskim rządem. Zamiast wybrać darmowe, otwarte oprogramowanie, węgierscy podatnicy zapłacą miliony dolarów za oprogramowanie z Redmond. Programy Microsoftu będą instalowane na komputerach w węgierskich szkołach. W rezultacie w kraju naszych bratanków M$ umocni swój monopol na co najmniej jedno pokolenie.

Studenci linuksiarze żądają zwrotu swoich pieniędzy, ale na razie stracili tylko pieniądze na jaja. Za to było śmiesznie, zresztą sami zobaczcie:

Steve Ballmer liczy zapewne na to, ze jajeczna maseczka pozwoli mu na odzyskanie owłosienia. Ciekawe czy węgierski występ zainspiruje go w trakcie kolejnych rozmów z Jerzym Yangiem. Co powiecie na transmitowaną online walkę na jaja dwóch multimilionerów?

Komentarze (24)
Dolina Krzemowa, czy warto o... Kompromitacja PayPal - nie ufaj...

Komentarze

2008-05-20 12:48:34 | 83.8.90.* | Adik_m
Re: Szef Microsoftu obrzucony jajami przez fanów Linuxa! [0]
Gdyby nie mównica byłoby znacznie ciekawiej! A tak miał gdzie sie schować... ;-) skomentuj
2008-05-20 14:54:13 | 195.35.80.* | KNT
Re: Szef Microsoftu obrzucony jajami przez fanów Linuxa! [0]
Miłe, że przykleja się etykiektkę "Linuksiarzy", przez dokonania jednej osoby,
zamiast sprawdzić co tracą węgrzy (interoperacyjność, przejrzystość, niezależność
technologiczna i pieniądze podatników) na takiej umowie.
Poza tym przytaczając innego internautę mógł być to równie dobrze fan Solaris'a,
Mac'a, *BSD, AIX'a, HP-UX'a, etc., etc. skomentuj
2008-05-20 15:22:14 | 80.51.161.* | Deckeradson
Re: Szef Microsoftu obrzucony jajami przez fanów Linuxa! [0]
no tak, obrzucony został jajami przez fanów.
tylu tych fanów było że aż strach... chciałbym również podkreślić iż końcówkę "ów"
używamy gdy mówimy o liczbie mnogiej... a szkoda myslalem że będzie ładne gradobicie
:) skomentuj
2008-05-20 15:58:49 | 217.144.192.* | Greg7
Re: Szef Microsoftu obrzucony jajami przez fanów Linuxa! [8]
Parę uwag:
- rzucanie w kogokolwiek jajkami jakość specjalnie mnie nie śmieszy - widać mam
odmienne poczucie humoru. Na tyle, że razi mnie Twoja Piotrze radość z takiego
wydarzenia.

- co do samego faktu umowy MS - niestety nie podałeś żadnych szczegółów. Ale jeśli
sprawa dotyczy szkół to zapewne zaraz narażę się wielu osobom.
Otóż uważam, że w szkołach lepiej sprawdzi się Windows. Jeśli ktoś (jak KNT w swoim
komentarzu) mówi o "interoperacyjności, przejrzystości, niezależności" czy innym
maśle maślanym to widzę, że zupełnie nie zna realiów nie tylko polskiej szkoły (jak
mniemam bardzo podobnej z racji postkomunistycznego dziedzictwa do szkół naszych
bratanków) ale i w ogóle traci kontakt z rzeczywistością. Szkoła powinna uczyć
umiejętności przydatnych w życiu - dotyczy to również wyboru systemu operacyjnego. A
tu statystyki są jasne: firmy, administracja państwowa itd. używa głównie Windows.
Statystyki z zeszłego roku co do użycia linuxa do codziennej pracy biurowej mówią o
ile pamiętam o jakiś 14%. Jaki jest więc sens nauczania czegoś co na 75% nie będzie
przydatne? Co to da ? Osobiście wolę by moje dzieci uczyły się w szkole tego co
będzie im przydatne - a nie poświęcały się do idei choćby tak bardzo szczytnej jak
idea wolnego oprogramowania.

- kolejna sprawa dotyczy nauczycieli. Mam z racji wykonywanego zawodu stały kontakt z
nauczycielami informatyki z całego kraju. I wierzcie mi: nauczanie linuxa w szkołach
(w skali całego kraju) to utopia. Brak do tego odpowiedniej kadry. To tak jakby
zarządzić, że od jutra w całym kraju nauczyciele polskiego mają nauczać dajmy na
również portugalskiego, albo suahili. Są oczywiście tacy, którzy sobie z tym poradzą
- ale to znikomy % całości.

- co do aspektów technicznych: w wypadku szkół Windows bije Linuxa - jest prostszy w
obsłudze, nie ma problemów z sterownikami (sprzęt w szkołach jest dosyć
zróżnicowany), umożliwia łatwą administrację i zarządzanie komputerami, odtwarzanie
ich z obrazu przez sieć itd. Wiem, wiem - Linux też. Tylko, że w tym drugim wypadku
trzeba naprawdę sporej wiedzy by to wszystko poskładać i skonfigurować "do kupy" w
jedną działającą całość a tu mamy zintegrowane "w pudełku". Dodatkowo w wypadku
kłopotów gdy nauczyciel sobie nie poradzi trzeba znaleźć jeszcze kogoś kto będzie
umiał to serwisować. A ile osób/firm w skali kraju zajmuje się serwisowaniem Linuxa?
Zapewne coraz więcej - ale na pewno dużo dużo mniej niż Windows.

Reasumując. Na Linuxa w szkołach przyjdzie zapewne czas. Ale jeszcze nie teraz. skomentuj
2008-05-20 16:21:01 | *.*.*.* | pwrzosin
@greg7
Cała sytuacja była jednak śmieszna i skwitowana śmiechem przez wszystkich
zainteresowanych.
Nie znam szczegółów umowy, podobno rząd Węgier kupi licencje za 25 mld forintów do
szkolnych komputerów.
To źle, bo mógł kupić więcej sprzętu albo szkoleń dla nauczycieli, a korzystać z
oprogramowania darmowego.
Linux ma dystrybucje przeznaczone dla celów edukacyjnych, może być prekonfigurowany
tak, aby był super posty w obsłudze i niewywracalny. Przykładem może być dystrybucja
preinstalowana w pierwszych OLPC, czy Xandros na EeePC. A komputery z Windowsem
podłączone do internetu po prostu się zepsują, nawet bez udziału dzieci. Oczywiście
pod warunkiem, że ktoś wcześniej poświęci czas na zainstalowanie Windowsa, który
NIGDY nie jest gotowy do działania w zakupionym nowym komputerze (chodzi o
konieczność kliknięcia akceptacji EULA) przed instalacją.

Wbrew temu co piszesz na linuxa w szkołach czas nadszedł już dawno temu. skomentuj
2008-05-20 17:45:21 | 217.144.192.* | Greg7
No może i śmieszne ... ale jak rzekłem widać mam inne poczucie humoru. To działo się
na uniwersytecie - od takiej młodzieży (no od jej jednego przedstawiciela)
oczekiwałbym raczej użycia rozsądnych argumentów niż jajek. Dla mnie takie zachowanie
jest szczeniackie. Choć przyjmuję do wiadomości, że śmieszyć może.

"Wbrew temu co piszesz na linuxa w szkołach czas nadszedł już dawno temu."
Uzasadnij. W Twoim poście nie widzę żadnych konkretów. Jakież to korzyści przynieść
może linux w szkołach?

- oczywiście, że te ileś tam $ można wydać było na coś innego. Ale nie znamy
szczegółów.
Użyję więc przykładów z naszego podwórka - które znam. Nasze rządy (nie jeden) też
wydały grube $ na zakup sprzętu i oprogramowania. Oprogramowanie było w większości
M$. I wiesz co? Moim zdaniem bardzo dobrze zrobiono.
Po pierwsze: fundusze pochodziły z Unii - musiały być użyte w konkretnym celu
(szkolenia o których piszesz odpadają), i niemal cudem te pieniądze nie przepadły.
Efekt jest taki, że obecnie chyba prawie wszystkie szkoły w Polsce mają nowe
pracownie komputerowe, z podpięciem do Internetu. Bardzo mnie to cieszy.

Po drugie: to nie ministerstwo czy rząd narzucało jaki system ma być zainstalowany w
pracowni. Szkoły same wybierały typ pracowni: Windows, Linux. Novell, MacOs. W
przeważającej większości przypadków wybrały Windows. Novell'a i Linux'a wybierały z
reguły szkoły specjalizowane jak technika informatyczne itd. gdzie z reguły
znajdowała się już wcześniej pracownia wyposażona w Windows (też bardzo dobrze bo
młodzież kształcąca się w tym kierunku będzie mieć większe umiejętności). Sądzisz, że
lepiej byłoby wybrać za te tysiące nauczycieli/dyrektorów i wcisnąć im na siłę coś
czego nie chcą "bo tak jest słusznie" ?

Po trzecie: jeśli znałbyś realia przetargów to wiedziałbyś: zamówienie sprzętu z
bezpłatnym systemem nic nie zmieni. Producenci/instalatorzy wezmą za to (od
zamawiającego) niemal tą samą kasę. Co najwyżej troszkę więcej zostanie w ich
kieszeni - ale zamawiający nic nie zaoszczędzi. Dlaczego? Bo: - muszą wywiązać się z
umowy i zainstalować kilka tys. pracowni w bardzo krótkim czasie. Każda pracownia
musi być uruchomiona, działająca i sprawdzona. To olbrzymia operacja logistyczna,
często firmy ratują się tu pomocą podwykonawców, zatrudniają dodatkowe osoby. A spece
od linuxa na pewno będą drożsi niż od windows. Prawo rynku - po prostu jest ich
mniej. Dodatkowo firma musi przez kilka lat (bodaj 3) serwisować pracownię. Więc musi
wliczyć w to cenę fachowców do tego potrzebnych. Wreszcie są powody o których nie ma
co pisać ale domyśleć się można. Firmy kierują się zyskiem - nie działają
charytatywnie. Jeśli tylko będą mogły to będą chciały zarobić więcej. Pojęcie cen
regulowanych przez wolny rynek nie dotyczy właściwie tego typu zamówień.

Co do dystrybucji preinstalowanej na pierwszych OPLC - nie wiem nie wypowiadam się.
Ale akurat znajomy parę tygodni temu zakupił assus'a EeePC - szukał czegoś małego,
lekkiego do korzystania z sieci. Poużywał kilka dni, pomarudził, pokręcił nosem i
mimo, że jest linuxiarzem to jednak jakieś względy przeważyły i wrzucił tam Windows
Mobile. Sam chwilę bawiłem się tym systemem - mimo, że przyjazny to jednak podpięcie
się do WAP'u sprawiło niemałe kłopoty. To tak na marginesie.
A jeśli chodzi o systemy Windows preinstalowane w szkołach to widzę, że nie miałeś z
nimi do czynienia. Przy takich zakupach MS tworzy wersję instalatora specjalnie
dokładnie pod potrzeby zamawiającego. Czy sądzisz, że integrator instalujący
oprogramowanie na 50 tys. komputerów będzie bawił się w klikanie EULA na każdym z
nich ?:) System instaluje się bezobsługowo i automatycznie z całym oprogramowaniem
odpowiednio zainstalowanym i skonfigurowanym. Jak zapewne wiesz również to zdanie
"komputery z Windowsem podłączone do internetu po prostu się zepsują" - jest
nieprawdziwe. Kiedyś owszem to był problem, SP2 go rozwiązał (SP2 zintegrowany jest
już z instalką). skomentuj
2008-05-20 17:59:50 | 83.25.154.* | pppoa
Re: Szef Microsoftu obrzucony jajami przez fanów Linuxa! [0]
Zawsze jak widze takie dziecinne akcje, wojny na forach, który to system jest lepszy,
albo słysze wyzwiska w kierunku Gatesa za którymi stoi tylko i wyłącznie czysta
ludzka zazdrość (bo koleś ma 55 mld na koncie, a pensja tych którzy go wyzywają
zwykle nie przekracza 2000 zł, albo w ogóle jest równa 0, bo to jeszcze dzieci) to
myśle sobie, że ludzie naprawde dzisiaj nie mają zmartwień. Zawracają sobie gitare
takimi p********* jak wybór systemu, który lepszy, bo ten to, a tamten tamto. I tak
sobie myśle, że niczego nie nauczyła nas historia i przydałaby się powtórka z 1939,
może jakby taki jeden z drugim poczuli co to znaczy Oświęcim, wojna, głód, to może
inaczej podchodziliby do życia, bo teraz naprawde szukają sobie ludzie problemów na
siłe. skomentuj
2008-05-20 18:17:35 | 83.238.20.* | Adi & Grupa T Władzę
Re: Szef Microsoftu obrzucony jajami przez fanów Linuxa! [1]
DLa mnie ocena na oko jest dość prosta Windows jest systemem prostszym w obsłudze,
Linux to dobry system, ale wymaga większej wiedzy, zainteresowania informatyką itd. W
fanach Linuxa i niechęci do Microsoftu jest coś co przypomina czasy rewolucji
kulturalnej, dla mnie nie do pomyślenia jest, żeby rzucać na adwersarza jajkami,
tymczasem tu mamy całą ideologię. Tu cięzko rozmawiać na argumenty, większość ludzi
klnęłaby po zmianie systemu, woli nawet zapłacić i się nie męczyć. Dlaczego Linux
przegrał jest chyba oczywiste, bo na którymś etapie potrzebna jest organizacja, a nie
starczy pospolite ruszenie. skomentuj
2008-05-20 18:58:05 | 77.242.225.* | Węgrzysąśmieszni
Re: Szef Microsoftu obrzucony jajami przez fanów Linuxa! [4]
windows- system dla prostaczkow, nigdy nie doścignie linuksa pod względem
bezpieczeństwa, braku wirusów oraz innych śmieci, funkcjonalności, ilości darmowego i
pelnowartościowego oprogramowania, nie wspominając o utrzymaniu systemu w nalezytej
czystości i porządku. Jeden głupi wybryk nie jest w stanie powstrzymać rozwoju
wolnego oprogramowania, a jest nas, użytkownikow coraz więcej. Wystarczy poczytać
fora, oblężone codziennie przez tysiące sympatykow. skomentuj
2008-05-20 19:26:04 | 77.242.225.* | Węgrzysąśmieszni
chyba nie bardzo wiesz, co piszesz. Otóż, to linuks jest systemem kompletnym, po
instalacji gotowym do użycia. Nie ma potrzeby nic w nim majstrować, by poprawnie
działał. Z kolei windows, po instalacji jest zwykłym śmieciem, bez dodatkowych godzin
spędzonych na instalowaniu sterownikow, programow multimedialnych, biurowych,
graficznych i innych nie ma mowy o zadowoleniu. Pózniej jeszcze godziny na obslugę
antywirusową, obciążanie tym procesora, defragmentacje dysków, czyszczenie z innych
śmieci, ciągle restartowanie systemu, problemy z zawiechami - to niestety codzienność
windowsa. No, cóż, ale jeśli to wam nie przeszkadza?? skomentuj
2008-05-20 19:29:18 | 158.75.10.* | Adik_m
Można przypuszczać, że Węgrzy podpisując umowę z Microsoftem otrzymają Vistę do
szkół. Oprócz zwiększenia wydatków potrzebnych na modernizację obecnych komputerów
pojawi się szereg problemów, z którymi zmagają się użytkownicy posiadający ten system
operacyjny. Nie sądzę, aby osoby uczące informatyki były stałymi czytelnikami vortali
opisujących porady, co i gdzie wyłączyć lub zmienić, aby dany program działał
poprawnie. Windows może i jest prosty w obsłudze, jednakże konfiguracja Visty potrafi
nawet i zaawansowanego użytkownika doprowadzić do białej gorączki.

Nie twierdzę, że przy instalacji Linuxa nie napotkamy na przeszkody. Warto jednak
pamiętać, że obecne dystrybucje obsługują coraz większą ilość sprzętu, który jest
prawidłowo wykrywany na etapie instalacji. Jeśli chodzi o oprogramowanie. Pakiet OO
jest coraz częściej wykorzystywany w przedsiębiorstwach. Do prostych zastosowań w
szkole wystarczy w zupełności. A o korzyściach płynących z takiego rozwiązania chyba
nie trzeba pisać. skomentuj
2008-05-20 19:43:04 | 158.75.10.* | Adik_m
@Greg7
Aż strach się bać jeśli Węgrzy dostaną instalki z zintegrowanym Service Packiem 3.
Jak nie idzie to nie idzie - najpierw Vista, teraz najnowsza poprawka do XP. ;-) skomentuj
2008-05-20 21:00:57 | 217.144.192.* | prostaczek
Tak tak ... jestem prostakiem bo używam takiego a nie innego oprogramowania. Ty
zapewne jesteś za to guru, mistrz i supermen o czym świadczy Twoje oprogramowanie
....
O jakim forum mówisz? Bo wiesz... wpisałem w google (polskim) "forum linux" i
wybrałem pierwszy link. No i ukazała mi się strona gdzie miałem do wyboru wiele
podgrup. Oto pierwsze z nich:
"Instalacja - Problemy związane z instalacją Linuksa"
"Konfiguracja - Problemy z konfiguracją systemu (np. firewall, default runlevel)"
"Administracja - Problemy z administracją Linuksa (np. interpretacja logów)"
"X Serwer - Problemy z serwerem "iksów" (np. konfiguracja, problemy z uruchamianiem)"

itd ....
Jakoś dziwnie nie wiem dlaczego większość opisów grup (jakieś 75% jeśli pominąć grupy
nazwane tak jak dystrybucja) linuxa zaczyna się od słowa "PROBLEMY". Wogóle to jakieś
dziwne te grupy są bo jak wskazuje wyszukiwarka na tej stronie słowo "problem"
występuje 2 raxy częściej niż słowo "linux" ....
Nie potrafię wyjaśnić tego faktu - zapewne dlatego żem prostaczek. skomentuj
2008-05-20 21:07:05 | 195.22.117.* | _tdurden
Witam, nie jestem maniakalnym wyznawcą Linuxa, ale uważam, że administracja państwowa
powinna używać oprogramowania które jest po pierwsze darmowe a po drugie otwarte.
Jeśli chodzi o wyższość jednego systemu nad drugim to jest kwestia punktu siedzenia.
Jeśli komuś już w szkole podstawowej wbija się do głowy ze komputer = MS Windows to
nie można się dziwić, że potem uważa iż Windows jest łatwy i przyjemny, a Linux
tajemniczy i trudny do opanowania. skomentuj
2008-05-21 01:06:03 | 86.45.88.* |
Re: Szef Microsoftu obrzucony jajami przez fanów Linuxa! [0]
Oczywiście Linux jest darmowy ale za bardzo nie słyszałem o darmowym Linuxie który
oferowałby wsparcie dla użytkownika. Druga sprawa to oprogramowanie - nikt nie
zaprzeczy że ilość oprogramowania dostępnego pod Windows wielokrotnie przewyższa
Linuxowe zasosby. Wiąże się z tym też kwestia tworzenia oprogramowania: czy jest
dostępne pod Linuxem oprogramowanie w rodzaju Visual Studio Express które pozwala
osobnie średnio obeznanej w programowaniu na szybkie stworzenie prostych programów?
Wg mnie Linux może się sprawdzać tylko w wąskich zastosowaniach gdzie np jest już
stworzony dobry specjalizowany soft i tylko ten soft będzie używany. Jeśli komputer
ma być do wszechstronny lub prawie wszechstronny to tylko Windows. skomentuj
2008-05-21 02:02:04 | 80.238.110.* | Agita
Zaintrygowany twoim postem postanowiłem zrobić to samo Co Ty. Wpisałem w wyszukiwarkę
"forum windows" i wiesz co? Efekt był identyczny. Jedyne różnica była tak że rzadziej
występowało słowo "problem" było po prostu zastąpione słowem "jak zrobić..." czy jak
"czemu nie działa mi...". Efekt? Zarówno Windows jak i Linuks nie jest doskonały, ale
za to można zauważyć sporą różnicę w poziomi wypowiedzi na tych forach.

Forum Linuksa: "Problem ze sterownikiem ekranu. Akceleracja 3D nie działa."
Forum Windows: "Gra mi nie działa."
O czym to świadczy?

Czy Windows czy Linuks? Ja wolę Linuksa gdyż większość problemów rozwiązuje się przez
"zaktualizuj system. W najnowszej wersji już to poprawili" - aktualizacja systemu w
90% rozwiązuje problem.
A Windows? Czekaj na najnowszą łatkę. Może to akurat poprawią... skomentuj
2008-05-21 02:27:08 | 80.238.110.* | Agita
Za moich czasów licealnych (9 lat temu) w szkole były bardzo stare maszyny i do
wyboru przy starcie kompa linuks uruchamiany zdalnie z serwera bądź Windows 3.1.
Wtedy pierwszy raz spotkałem się z linuksem i bardzo mile wspominam te czasy. Każdy
dostał wtedy konto pocztowe i mógł korzystać z internetu tylko spod Linuksa. Jak ktoś
chciał sprawdzić pocztę bądź poszperać w necie to musiał się nauczyć go obsługiwać i
nie było przebacz. Nikt wtedy nie płakał nad tym tak jak teraz.
To że co inaczej wygląda to nie znaczy że jest gorsze i trudniejsze w obsłudze.
Czytając wypowiedzi ludzi mówiących że linuks jest trudny w obsłudze mam wrażenie że
cofam się do czasów średniowiecza. "Wszystko co niezgodne z doktryną chrześcijańską
jest złe". Prawda jest taka że w szkołach ludzie nie mają wyboru i nie mogą
zdecydować między Linuksem a Windowsem (o Maku nie wspominając) bo wciska się im
Windowsa i już.

A instalacja Windows Mobile na EeePC? Heh. Już lepiej było zainstalować Windowsa XP.
Co jak co, ale WM moim zdaniem jest żałosnym systemem. Jak coś tak małego może
chodzić tak wolno?!? Inną sprawą jest to że Xandros jest kiepską dystrybucją linuksa.
NAwet nie darmową... skomentuj
2008-05-21 11:24:21 | 83.17.193.* | leih.
Re: Szef Microsoftu obrzucony jajami przez fanów Linuxa! [0]
1) Rzucanie jajkami w kogokolwiek jest ŻAŁOSNE - ktokolwiek to jest, jest to
bolszewicka metoda. Kiedyś rzucali bombami, dziś jajkami. Moze czasy się odwróca, i
znowu zacznie się rzucanie bomb na prezydentów, ministrów i CEO wielkich korporacji -
cóz, takie czasy, chamstwo i prostactwo. Są inne metody wyrazania protestu, ale moze
po prostu moje 33 letnie konserwatywne podejscie nie ogarnia subtelnej mlodziezowej
psychiki dzisiaj.

2) Linuks - fajnie dfajnie, tyle tylko, ze w momencie gdyby Linuks wszedł pod
strzechy - zaczną sięte same problemy co z Mało-miękkim. System się sformalizuje,
obejmie go jakas korporacja lub jakas grupa uzytkowników w imieniu innych itd. ZADEN
system, kraj, organizacja NIE moze i nie dzialala bez stabilnej struktury, hierarchi
itd. NIC co dziala od dluzszego czasu i dziala dobrze lub jest po prsotu przejrzyste
i popularne, nie dziala niezaleznie, na jakims open source (jesli mowimy o
oprogramowaniu) - to jest fajne, jak długo są pasjonaci i do momentu gdy nie stanie
się powszechnym. W momencie gdyby Linuks mial stac się softem dla przecietnego Szweda
ndonezyjczyka czy Pigmeja - stanie sie 10 razy bardziej zlozony, z 10 razy wieksza
iloscią błędów, pojawią sie na niego wirusy itd.

Kibicuję konkurencji, chcialbym by Linuks sie upowszechnił, ale obawiam się, ze gdyby
to się stało, zacznie miec te lub podobne problemy co Mało-miękki. skomentuj
2008-05-21 12:16:48 | 217.153.44.* | 3pytania
Czytam i mam mieszane uczucia. Rzeczywiście forma protestu z uwagi na miejsce
zdarzenia była bardziej żenującym spektaklem niż humorystycznym happeningiem, nie
mniej była skuteczna skoro tu o niej rozmiawiamy. Rewolucjonistom odpowiedzialnym za
to widać bardziej zależy na propagandzie niż na skutecznych działaniach
(ekonomicznych). Czy nie są do takowych zdolni?

Odnośnie niedoskonałych produktów "M$" powiedziano tu już chyba wszystko i nie ma
sensu niczemu zaprzeczać. Trudno mieć natomiast za złe ludziom Gates'a, że skutecznie
negocjują, sprzedają jego produkty. Za to im płacą. Sukces M$ przypieczętowuje jego
udział w rynku, niepozbawionym konkurencji. Aplle, Sun, czy inni to przecież realni
konkurencji M$, którzy wolą jednak konkurować w sepcjalistycznych niszach, niż
wojować na otwartym froncie. Ciekawe dlaczego?

Osobiście lubię sprawdzone rozwiązania. Odpowiada mi - póki co - leciwy Win2000Pro,
który zakupiłem za śmieszne pieniądze na wyprzedaży jeszcze w okresie "reklamowego
zachwytu" nad XP i nadal nie widzę powodu do zmiany. Biorąc za normę problemy wieku
dziecięcego wszelkich nowości M$, warto słuchać własnego portfela i dokonywać wyborów
świadomie. Jeżeli ktoś lubi, ma czas, lub poprostu preferuje konkurencyjne
rozwiązania to jego sprawa. Czy ludziom inteligentnym wypada z tak błachego powodu
kogoś nienawidzić? skomentuj
2008-05-21 16:05:12 | 83.23.189.* | Ya
Re: Szef Microsoftu obrzucony jajami przez fanów Linuxa! [1]
Żałosne, co ma microsoft do tego, że rząd wybrał ich ofertę? Druga rzecz, kto by
chciał linuxa, skoro nic na tym nie działa i sami masterzy linuxa czasami poddają się
jak trzeba coś zainstalować. skomentuj
2008-05-21 16:11:26 | 150.254.125.* | qweasd
"Węgrzysąśmieszni" - Robert K. powiedział wczoraj: nowe samochody bmw są dla
prostaczków, tylko
w F1 to prawdziwa jazda autem...
POZDRAWIAM wszystkich prostaczków, ale za to prostaków nie ! skomentuj
2008-05-22 15:14:36 | 193.239.80.* |
Cześć,

Linux nie wymaga zainteresowania informatyką. I rzadko kiedy wymaga większej wiedzy.
Przeciętny użytkownik będzie miał takie same problemy z zainstalowaniem i
skonfigurowaniem Windowsa jak Linuxa - ani tego ani tego sam nie będzie instalował,
poprosi kogoś ze znajomych.
I nie generalizuj fanów Linuksa, jestem zwolennikiem tego systemu, ale jakoś nie
identyfikuję się z rzucaniem jajkami.
A dlaczego Linux przegrał to zupełnie inna kwestia - w wielu innych krajach wygrał
już dawno i wszyscy są zadowoleni. Wniosek? Cała ta hardcorowość Linuxa to nic więcej
jak tylko legenda. skomentuj
2008-05-22 15:16:22 | 86.128.135.* | gsgkjdfgkdf
Linuksiarz to brzmi jak dresiarz... I niestety w rzeczy samej tak jest. Dzieciaki z
wypalonymi lbami.
A sam linux - he, to niezly badziew. Tyle lat 'rozwoju' i taka kicha... System dla
niedowartosciownych masochistow. skomentuj
2008-05-22 15:41:34 | 83.8.133.* | Adik_m
Re: Szef Microsoftu obrzucony jajami przez fanów Linuxa! [0]
http://www.programypc.pl/nokia;stawia;na;linuxa,news,17571.html skomentuj
Ankieta
Co stanie się z telewizorami?
Zostaną wyparte przez komputery PC
Przejmą funkcje komputerów PC
Razem z PC znikną z rynku
Będą się rozwijać niezależnie od komputerów
Nie mam zdania na ten temat
Mam inne zdanie (komentarz pod wpisem)
O mnie
Piotr Wrzosiński
Piotr Wrzosiński
Najnowsze wpisy
2011-10-03 10:41 W zeszłym tygodniu pod nowym adresem
2011-09-25 18:20 Minął kolejny tydzień
2011-09-19 11:07 Podsumowanie tygodnia
2011-09-12 13:37 Przedruk i przeprowadzka
2011-09-02 17:36 Wybierz swój e-book!
Najnowsze komentarze
2015-02-24 18:33
KamilDawid:
Minął kolejny tydzień
Mam nadzieje, że to nie będzie koniec bloga. Zapraszam
2014-10-08 04:36
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://gamesfree4flash.blogspot.com/[...]
2014-10-08 04:34
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://downloadgamesair.blogspot.com/[...]