Paul Graham, twórca pierwszej na świecie aplikacji internetowej (nazywała się Viaweb, później kupił ją Yahoo!), ogłasza klęskę telewizji. Graham nie ma wątpliwości, że TV poległa w walce z komputerami. Dlaczego?
Graham wymienia cztery powody:
W Internecie każdy może zrobić co mu sie podoba a wolny rynek wybiera zwycięzców.
Obowiązuje je Prawo Moora, które zdaje się przekładać także na prędkość połączeń internetowych.
Nie chodzi o to, że zawartość sieci jest za darmo, ale że pirackie treści są łatwiej dostępne - wygodniej jest skorzystać w dowolnej chwili z YouTube czy ściągnąć plik z sieci BitTorrent niż czekać na emisję w TV.
Ten najmniej oczywisty powód zwycięstwa komputerów nad telewizorami jest zdaniem Grahama najważniejszy. Użytkownicy chcą jego zdaniem komputerów właśnie po to, żeby łączyć się z innymi podobnymi sobie ludźmi.
Artykuł Grahama jest długi i ciekawy, warto przeczytać go w całości. Wszystko byloby pięknie, gdyby nie to, że Graham się myli.
W rzeczywistości telewizja nie przegrała z komputerami w żadnej kategorii. Zarabia wciąż więcej pieniędzy (choć to ma się niedługo skończyć), dociera też do większej ilości odbiorców. Komputery i sieć służą telewizji!
Wideo: Nowa mobilna TV, jeszcze w tym roku w Polsce? [Solaris Mobile]
Wszystkie powody domniemanego zwycięstwa PC nad TV można łatwo podważyć. Nawet ja to umiem:
Tak jak w innych rodzajach mediów, w Internecie są rekiny i płotki. Bez finansowania i przychylności dużych graczy trudno o sukces. Yahoo! dostało pieniądze od Sequoia Capital Michaela Moritza. Bez jego 3 milionów dolarów nie było by wejścia na giełdy i pieniędzy na inwestycje. Google swoje pierwsze 100 000 USD dostało od Andyego Bechtolsheima, jednego z założycieli firmy Sun Microsystems, a pierwsze miliony od Sequoia Capital oraz Kleiner, Perkins, Caufield & Byers. Łatwe osiąganie sukcesu to mrzonki ze wspomnień faceta, który miał fart podczas pierwszej bańki. Graham zresztą sam trzyma klucze do sukcesu mlodych firm - Y Combinator to jego fundusz VC.
Tymczasem telewizja stała się znacznie bardziej dostępna. Jak wielu z Was mam w domu sprzęt, który przewyższa możliwościami studio TVP z lat 80tych - mimo, że nie jestem wielkim fanem wideo a tylko zwykłym gadżeciarzem. Telewizja cyfrowa daje miejsce dla wielu kanałów, których utrzymanie nie jest wcale bardzo drogie. Koncerny telewizyjne z radością udostępniają widzom możliwość publikowania własnych materiałów. Internet służy telewizji jako pożywka, obniżając jej koszty funkcjonowania.
Prawo Moore'a niestety wcale nie działa na łącza internetowe. Zresztą dla mocy obliczeniowej tez nie jest żadnym prawem. To takie samo złudzenie wynikające ze zbyt krótkiej obserwacji, jak wiara w wieczne wzrosty cen nieruchomości. Pytanie jest tylko o realne granice i tempo rozwoju.
Całkiem możliwe, że jesteśmy całkiem blisko granicy rozwoju. Netbooki są wyraźną wskazówką, że budowanie mocniejszych komputerów przynajmniej na rynek konsumencki nie ma już uzasadnienia biznesowego. To samo wydarzyło się na rynku konsol, gdzie słabiutka Wii z powodzeniem konkuruje z supermocną PS3. Na dodatek operatorzy telekomunikacyjni wcale nie rozwijają przepustowości sieci, większość wysiłku jest kierowana na rozszerzanie zasięgu i dołączanie nowych abonentów. To nie tylko tańsze, ale też bardziej opłacalne.
Tymczasem możliwości TV oraz jej zasięg rosną w ogromnym tempie. Wprowadzane są nowe standardy transmisji cyfrowej. W Polsce już za kilka miesięcy ruszy projekt TV DVB-SH firm Alcatel i Solaris Mobile umożliwiający odbiór telewizji cyfrowej z pojazdów w ruchu. Telewizję o cyfrowej jakości będzie można oglądać na zwykłych telefonach. To działa, widziałem na własne oczy.
Piractwo nie ma nic do rzeczy. Odkąd pamiętam telewizja była "za darmo" a Internet był i jest "za drogi". Jak się ma specjalne wymagania, to można dokupić "lepszą" TV w cenie takiej samej jak Internet.
Telewizja jest też wbrew tezom Grahama dużo wygodniejsza, bo NIE TRZEBA: wybierać, szukać, pobierać, załatwiać, tłumaczyć a przede wszystkim czekać. Wystarczy wcisnąć przycisk na pilocie. Na dodatek jakość przekazu TV bije na głowę wszystko co jest dostępne w Sieci. Czy wspominałem już, że TV za drobną opłatą oferuje programy niedostępne na żadnych torrentach, oraz ma opcję wideo na żądanie (bez czekania) oraz ekskluzywne treści nadawane w czasie rzeczywistym w jakości HD?
Aplikacje społeczne w argumentacji Grahama to największa bzdura. Wspólny wieczór przed telewizorem to spoiwo relacji w milionach rodzin. Relacji nieporównywalnie głębszych niż te z blipa, twittera czy innej naszej-klasy. Piękny, lśniący telewizor stoi na środku salonu w prawie każdym polskim domu promieniując światłem jak ognisko Westy, jego mniejsi bracia są w kuchniach i pokojach dziecięcych. Komputer zwykle jest schowany w gabinecie lub pokoju dziecięcym, traktowany jako zagrożenie dla domowych relacji.
Zakaz grania na komputerze jest popularną i uznawaną za słuszną sankcją wobec niegrzecznych dzieci. Siedzenie przy kolacji przy włączonym TV normą. Przed TV przeżywamy tez uniesienia sportowe w gronei kolegów, łączymy się w trosce o losy Magdy M. z M. jak Miłość. potem dyskutujemy o tym ze znajomymi. Widzieliście, żeby w sklepie ekspedientki gadały o programie komputerowym? Ja widziałem, ale to był sklep Apple.
Telewizory nie przegrały jeszcze z komputerami i internetem. Raczej nigdy nie przegrają. Telewizja istnieje obok i zajmuje swoje, znacznie ważniejsze niż komputer, miejsce w naszym życiu.
Wydaje się też, ze to nie komputery zastąpią telewizory, a raczej telewizory wzbogacą się o funkcje komputerów. Oba te kierunki były i są testowane. Sam używałem już WebTV (TV z internetem i klawiaturą - koszmar, ale to było dawno temu i rozdzielczość PAL przeszkadzała), tunerów TV w komputerach (fatalne przeżycia, zawsze zła jakość obrazu i dźwięku), monitora LCD TV (zwykle w trybie TV, pracowałem na drugim monitorze), oraz co najmniej kilku rozwiązań IPTV, TV P2P, VOD.
Na razie to nowoczesny TV sprawdza się dużo lepiej jako monitor komputera/konsoli do gier, niż komputer w roli tunera TV. Domowe centrum rozrywki to telewizor z przyczepionymi dodatkami, komputer jest tylko jednym z nich. Dlatego myślę, że naturalną drogą rozwoju będzie wchłonięcie funkcji komputera/terminala internetowej chmury przez Telewizor. A dane i polecenia będziemy wprowadzać przez mobilne urządzenie "towarzyszące" jakiegoś następcę iPhone, G1 czy N97.
Kiedy zaczynałem pisać o artykule Grahama, sam nie wiedziałem jak wiele argumentów mam za telewizorem, który w moim domu jest włączany głównie na mecze piłkarskie. Biorąc jednak poprawkę na swój zorientowany na komputery styl życia widzę, że telewizor potęgą jest i basta. Czy Wy tak jak Paul Graham widzicie śmierć telewizora? A może tak jak ja dostrzegacie w telewizji potencjał i drugą młodość napędzaną przez Internet?
Wyraź swoje zdanie w ankiecie (prawy górny rog bloga) albo w komentarzu. Wyjątkowo nie jestem pewny swojego zdania :)





Nie wiem, do czego mógłbym zakwalifikować: Telewizory staną się wyspecjalizowanymi
platformami opartymi na platformie informatycznej, zdolnej do obsługi dwukierunkowej
transmisji video i głosu za pomocą sieci operatora cyfrowego, niekoniecznie
połączonej z internetem i niekoniecznie w tak ograniczonej i krótkowzrocznej
technologii, jaką dzisiaj oferują komputery PC. skomentuj
Zgadzam się, że zapotrzebowanie na bierną rozrywkę jest dosyć sztywne i spadek
oglądalności telewizji (głównie przez młodych i bardziej wykształconych) osiągnie
swój kres.
Ale mimo wszystko uważam, że TV przegra z komputeremi to on prędzej przejmie i tę
rolę - czegoś przed czymś każdy będzie mógł się uwalić i leżeć w bezruchu :) skomentuj
Artykuł to seria bzdur, przede wszystkim technicznych, ale nie tylko. Dla uzyskania
jakości porównywalnej z HD-ready (720p) wystarczy łącze 2mbit (ot choćby przy mp4 -
bitrate na poziomie 2000kbps to już ładniutki obraz - a większość komputerów
rozkoduje to bez problemów) a takie jest już w prawie każdym domu. Problem jest
bardziej po stronie dystrybucji i utrudnieniu nagrywania (czyli ochronie praw
autorskich). skomentuj
TV, pisałem o tym na Managerii kiedyś, przy okazji transmisji z EURO:
http://www.manageria.pl/manageria/1,85811,5038452.html
I czy mam rozumieć, że oglądasz telewizję w jakości HD na PC? skomentuj
To ciekawe, że konkludujesz iż sam włączasz TV na mecze :) Ja nieco częściej, ale
znam wiele osób, które nie włączają w ogóle, potrzebne rzeczy mają z sieci. Czyli
właściwie wszystko pięknie, ale część ludzi i tak nie chce telewizji. skomentuj