Jak szybko zostać szefem branżowego serwisu internetowego?
 Oceń wpis
   

 

Paweł Opydo na swoim blogu (?) ogłosił, że Techkultura już nie jest blogiem tylko, cytuję „w pewnym sensie “oficjalnie” staje się on serwisem redakcyjnym”. W ten sposób stał się szefem takiego serwisu i niekwestionowanym autorytetem w dziedzinie.

To o tyle ciekawe, że po niedawnej scysji (tak przyznaję, trochę w tym wpisie prywaty), zainteresowałem się nieco serwisem Techkultura.com, jego zawartością, oraz autorem.

Do tej pory Techkultura uchodziła w moich oczach za „jeszcze jeden blog o dizajnie stron i w ogóle internecie”. Jednak jak się okazuje, ambicje są znacznie większe – tworzy się redakcja, są ogłoszenia o pracy, pełna profeska. No, prawie pełna.

Techkultura nie od dziś kojarzyła mi się z innym serwisem. Nie skojarzyłbym jednak z jakim, gdyby nie Tomasz Rychlicki. Ten znany zwłaszcza w światku miłośników Apple prawnik zajmujący się prawem autorskim zwrócił uwagę na logo Techkultury. Zdaniem Rychlickiego logotyp Techkultury jest bardzo mocno zainspirowany logotypem Smashing Magazine. Litera jest wpisana w kwadrat, kolorystyka jest praktycznie identyczna, układ napisów również. Zresztą zobaczcie sami:

 

Tomasz Rychlicki zastanawiał się czy granica inspiracji nie została w tym wypadku przekroczona. W rozmowie ze mną prawnik stwierdził jednak, że strona ta nie jest plagiatem z prawnego punktu widzenia. Żaden z logotypów nie jest znakiem towarowym, zaś kwestia podobieństwa to raczej zagadnienie etyczne niż prawne.

Nie ulega jedna wątpliwości, że Smashing Magazine jest pierwowzorem całego układu Techkultury. Porównanie wykazujące uderzające podobieństwo obu serwisów ukazało się także na Wykop.pl. (UPDATE: Autorem tego odkrycia z wykopu był dc1)

Co więcej, tematyka obu serwisów jest bardzo zbliżona. Polski serwis pozwala sobie na przepisywanie artykułów ze Smashing Magazine – podając źródło, jednak zdecydowanie przekraczając prawo do cytatu – to po prostu tłumaczenia artykułów lub kopiowanie materiałów graficznych umieszczanych na SM (serdecznie witam użytkowników Google, niestety póki co obywamy się bez przemocy ;)).

[UPDATE na prośbę Pawła, który odniósł się do tego wpisu u siebie]:

Przykład takiego zapożyczenia możecie znaleźć tutaj.

[/UPDATE]

Postanowiłem sprawdzić, czy zapożyczenia te są dokonywane za zgodą autorów. Nie są.

Sven Lennartz, jeden z twórców Smashing Magazine z właściwym sobie spokojem stwierdza:

Wydaje mi się, że to nie jest duży problem, po prostu kopiuje to czy tamto. Ja bym tego nie zrobił, oczywiście powinien mieć własne pomysły. Nieważne, przecież go nie pozwiemy.

Innymi słowy od strony prawnej Paweł Opydo jest bezpieczny. A co z moralnością? Autor Techkultury wydaje się niespecjalnie przejmować etyką. Jest zawodowo związany z portalem Interia.pl, znanym m.in. z bardzo swobodnego podejścia do praw autorskich przy tworzeniu serwisu kulinarnego Smaker.pl. W Las Vegas moralność nie jest najważniejsza - a to własnie miasto chce przypominać Interia.

Z tego co wiem, okradanie blogów z przepisów na ciastka nie ma nic wspólnego z pracą Pawła. Jego projektem jest serwis Lavira.pl.

Lavira prezentuje bardzo wyszukane poczucie humoru, można nabrać znajomego, że piszą o nim w Interii różne ciekawe rzeczy. Strona główna sugeruje, że można np. ubrać swojego znajomego w tęczowe gatki, o takie, i nabijać się, że jest homoseksualistą. Ha, ha, ha. Na szczęście nie zagłębiałem się dalej, bo jeszcze bym was nabrał.

No nic, duże portale mają różne kaprysy, nie można się czepiać, że ktoś robi to, co mu wpisali w obowiązki. Mi też zdarza się pisać o samochodach, choć nie mam prawa jazdy. Z drugiej strony nie sądzę, żeby jakikolwiek zleceniodawca zmusił mnie do podpisywania tego typu humoru. To jednak naprawdę tylko kwestia, nomen omen, smaku zespołu Interii i Pawła Opydo.

Wbrew pozorom wcale nie mam złego zdania o autorze Techkultury. Wiem, że nie jest zupełnie pozbawiony zasad, stara się zmienić świat na lepsze. Oprócz całkiem sensownej działalności Techkultury na rzecz lepszego wyglądu sieci, stara się też zmienić swoje miasto działając w krakowskiej PO. Myślę, że osobiście to jest bardzo fajny i inteligentny człowiek, serio – takie mam wrażenie choćby na podstawie blipa.

Paweł stał też za akcją Free Tibet, z którą nie do końca się zgadzam, ale której nie można odmówić dobrych chęci.

Problem w tym, że nikt jakoś nie wyjaśnił ani jemu, ani wielu innym ludziom, że nie można kraść cudzych pomysłów, grafik, wpisów. Nie dlatego, że się pójdzie do więzienia. Dlatego, że nie wypada. Nie wypada być szefem „serwisu redakcyjnego”, który opiera się na cudzych treściach, cudzym układzie graficznym i nawet logo ma nie swoje. To wstyd, zwłaszcza jeśli zajmujemy się tym jak powinny wyglądać inne strony.

Życzę nowej Techkultura.com nowego logo i layoutu, tak dobrego, żeby to Smashing Magazine chciało z niej kopiować. Tak dobrych tekstów i prac, że będą one przepisywane i kopiowane przez inne serwisy poświęcone grafice. Naprawdę chciałbym, żeby Paweł Opydo, albo ktokolwiek inny z polskich blogerów, stał się autorytetem i szefem dobrego branżowego serwisu na światowym poziomie.

UPDATE (informacja od czytelnika):

To co mnie zawsze zastanawiało - pisze nasz czytelnik - to statystyki publikowane na stronie reklama serwisu techkultura.
Serwis podaje, że ma 55k wizyt i 41k unikalnych użytkowników (w marcu). To z grubsza takie statystyki, jakie podaje Hazan na antywebie. Tymczasem wszelkie znaki na niebie i ziemi (alexa, google trends, licznik feedburnera) wskazują, że Techkultura ma ruch kilkakrotnie mniejszy niż Antyweb.

To faktycznie ciekawa obserwacja, być może jednak Techkultura używa jakiejś bardzo dziwnej statystyki. Polecamy Google Analytics w celu unikania podobnych zdziwień. Na miejscu reklamodawcy byłbym rozczarowany po przeczytaniu takiej uwagi.

Przypominam też, że pod wpisem można umieszczać komentarze, będą widoczne bez czekania aż zaktualizuję wpis. Bohater tekstu otrzymał go przed publikacją, mam nadzieję, że nam odpowie tu lub u siebie, najlepiej od razu poprawiając kwestionowane elementy serwisu.

 

 

Komentarze (22)
Trzeci wymiar Internetu Jak pobić rekord świata? Wywiad...

Komentarze

2008-06-22 12:17:41 | 195.150.77.* | Dominik Koza
Re: Jak szybko zostać szefem branżowego serwisu internetowego? [9]
Faktycznie Fakt. skomentuj
2008-06-22 12:47:36 | 87.105.148.* | meksy
Re: Jak szybko zostać szefem branżowego serwisu internetowego? [1]
małostkowy ten wpis... skomentuj
2008-06-22 12:56:30 | *.*.*.* | pwrzosin
Czy ja wiem? Podoba Ci się pomysł na "branżowy serwis" z cudzym logo? Pewnie bym o
tym nie napisał, gdyby nie szumna zapowiedź Techkultury. A tak niestety: noblesse
oblige. skomentuj
2008-06-22 12:57:14 | *.*.*.* | pwrzosin
A jakiś argument? skomentuj
2008-06-22 20:06:52 | 83.144.76.* | aseeon
Re: Jak szybko zostać szefem branżowego serwisu internetowego? [4]
Twój wpis udowadnia jedną jedyną rzecz. Że Pawłowi czasem brakuje oryginalności...
Nic więcej, nic mniej. Wpis typowo "szenszaczyjny". Co by się dzieci i rządni
sensacji zlecieli. skomentuj
2008-06-23 10:19:55 | *.*.*.* | pwrzosin
Bzdura, to żadna sensacja ze jakiś bloger coś przepisał.

Choć rozumiem, że wygodniej jest napisać "czepia się", czy "robi sensację" niż
zwrócić koledze uwagę na to, że gra nie fair. I jeszcze idzie w zaparte jak w
komentarzach na swoim blogu. Jeśli jest coś, czego nie lubię w naszej narodowej
kulturze, to to jest właśnie ta pobłażliwość dla ludzi, którzy łamią zasady i brak
wyciągania konsekwencji.
To jest jakaś ogólna choroba, od taśm Begerowej, kiedy winny był TVN a nie poseł
Lipiński, po tą dyskusję.

Opydo chwali sie, że już od dawna mu ludzie ten plagiat wyciągają. To dlaczego nie
zmienił kwestionowanych elementów serwisu? Dlaczego Tobie aseeon to nie przeszkadza?

Wiem, ze Paweł jest sympatyczny i robi też fajne rzeczy. Nawet to napisałem. Ale czy
to, że złodziej jest sympatyczny i miły w życiu prywatnym sprawi, że włamanie do
twojego mieszkania będzie mniej przykre? skomentuj
2008-06-24 11:39:36 | 194.149.229.* | iskanna
Re: Jak szybko zostać szefem branżowego serwisu internetowego? [3]
Przesłanie wpisu zrozumiane, ale napisane tak, że niestety pierwsza myśl po
przeczytaniu 'nagonka w kiepskim stylu'.
I nasuwa się to w momencie subtelnych komentarzy o tym czym w pracy zawodowo Paweł
się zajmuje - zajmuje się tym za co mu płacą, a raz płacą za robienie fajnych rzeczy,
innym razem za coś co po prostu trzeba zrobić wbrew osobistemu gustowi.

Chciałeś napisać o tym co na Techkulturze jest nie do końca OK - proszę bardzo. Ale
na tym należało poprzestać. To by było rzeczowe opisanie stosowanych praktyk.
Nie pojmuję dlaczego próbujesz zdyskredytować Pawła tylko dlatego, że w tej chwili
pracuje nad Laviria.pl i dla Interii. skomentuj
2008-06-24 14:50:57 | 217.74.64.* | popydo
Wiesz, jesteś troszkę żałosny.

Nie wiem czy zauważyłeś, ale nie podałeś ani jednego przykładu "przepisanego"
tekstu.

Bo takich tekstów po prostu nie ma.

Czyli wszystkie oskarżenia opierasz na opinii z dupy wyjętej, brzydko mówiąc. skomentuj
2008-06-24 22:31:38 | 79.184.170.* | ludw1k
raczej siebie zapytaj gdzie masz argumenty? skomentuj
2008-06-25 11:52:51 | *.*.*.* | pwrzosin
Spoko, wiem, że on jest fajnym kolegą i tylko trochę sobie odpatrzył. ;)
Lavira to serwis, którym autor Techkultury się chwali, więc zobaczyłem co to jest.
Gdyby nie była aż tak żenująca to bym nie wspomniał.
Tak samo jak w wypadku inspiracji, tak i w zaspokajaniu niskiego humoru każdy ma
własne granice. Nie bardzo rozumiem dlaczego miałbym poprzestać na opisywaniu
Techkultury, starałem się właśnie napisać, że Paweł nei jest jakimś mega złoczyńcą.
Tylko jeszcze jednym odpatrywaczem, iże niefajnie jak w ten sposób ma się tworzyć
serwis roszczący sobie prawo do oceny innych witryn pod kątem oryginalnego projektu.
W ogóle dla mnei cała dyskusja wokół tego postu jest absurdalna.
Pawła z pewnością stać na własny projekt graficzny i samodzielne wyszukiwanie fajnych
zdjęć. Nie mam zamiaru się tłumaczyć z tego, że napisałem o tym, że teraz wystarcza
mu kopiowanie. Ja tylko to opisałem, to nie ja zachachmęcam czyjeś logo i wmawiam, że
nie. I to nie ja podpisuje się pod chamskimi żartami. skomentuj
2008-06-25 11:54:26 | *.*.*.* | pwrzosin
Już dostałeś przykład. Nie fiksuj się analnie to pasuje sześciolatkom. Lepiej zmień
wygląd serwisu i rób go fajnym. A Smashing pewnei zgodzi się na republikacje,
wystarczy ich poprosić. skomentuj
2008-06-25 11:55:02 | *.*.*.* | pwrzosin
cóż za błyskotliwa riposta :) skomentuj
2008-06-25 13:06:37 | 83.24.123.* | iskanna
1. Nie wiem czy jest fajny, nie jest moim kolegą - kojarzę go tyle co z blipa.

2. Odpatrzył, splagiatował - to kazdy sam sobie ocenia, i Twoje prawo przedstawić
swoje zdanie.

3. I podtrzymuję - odnoga personalna w Twoim wpisie jest żenująca (dla mnie, bo jak
sam zauważasz każdy ma własne granice).

4. Oburzasz się, że Paweł w taki czy inny sposób zbywa zarzuty - a w komentarzach tu
robisz DOKŁADNIE to samo.

5. Nie bronię konkretnej osoby - wyrażam swoją opinię nt takiego sposobu pisania jaki
zaprezentowałeś. Żenująco-brukowy. Ale może ja czegoś wcześniej nie zauważyłam, i to
po prostu pasuje do tego miejsca. skomentuj
2008-06-25 14:36:31 | *.*.*.* | pwrzosin
Hm... Proszę wyjaśnij mi co żenującego jest w przedstawieniu wszystkich projektów
które podpisuje osoba o której piszemy? Czy równie żenujące jest napisanie o Free
Tibet?

A może żenujące jest raczej to, że ktoś chwali się w CV stworzeniem żartu z tęczowymi
gaciami, a nie to, że napisałem o tym na blogu?

Co jest żenująco brukowego w rzetelnym przedstawieniu informacji, docieraniu do
źródeł?

I wreszcie nie oburzam się na nikogo. Po prostu napisałem o tym, że ktoś buduje
"branżowy serwis" dziwnie podobny do innego. To, że sprawa jest przykra dla opisanej
osoby to bardzo dobrze. Oznacza, że anomia nie jest całkowita, skoro jednak jakiś
wstyd wywołałem.

Oczywiście, ten wpis ma swoją historię, nie zainteresowałaby mnie Techkultura gdyby
nie profesjonalny i zupełnie nie brukowy wpis Pawła oceniający inny serwis, dla
którego popełniam czasem teksty. Zalinkowany we wpisie oczywiście.

Pewnie nawet to by nie wystarczyło, żebym chciał pisać o tym drobnym przekręcie. Ale
ogłaszanie powstania "serwisu branżowego" jest ewidentnym przegięciem, dokładnie
takim jak Smaker, którym Ty się oburzałaś.
Dlaczego masz pretensje do mnie, skoro to nie ja mam cudze logo, nie ja ściągam cudze
galerie i nie ja robię serwisy wyśmiewające ludzi o innej orientacji seksualnej? skomentuj
2008-06-25 23:20:53 | 195.150.77.* | Dominik Koza
Argument na co? Gdybym miał z Faktem dyskutować na temat ich artykułów to pozostałoby
mi pracować na ich poziomie i przyjmować pewne podobne założenia.

Określanie kogoś złodziejem to duże słowo. Widzę, że budujesz konsekwentnie wizerunek
tropiciela sensacji. Z mojej strony eot, bo nie ma za bardzo o czym mówić. Na Twoim
blogu bywam rzadko, bo też i podobne sensacje widziałem tu wcześniej. skomentuj
2008-06-26 10:55:21 | *.*.*.* | pwrzosin
Rozumiem, że masz tylko tą etykietkę podsuniętą przez sprawniejszego kolegę :)
W takim razie rzeczywiście pozostaje ci wstydliwa ucieczka, bo nie sądzę, żebyś
zdobył się na przyznanie racji oponentowi.
Nikogo nie określiłem jako złodzieja, to był tylko przykład użyty w komentarzu. W
tekście wyraźnie jest napisane, że to co robi techkultura nie jest plagiatem z punktu
widzenia prawa.

Przy okazji, myślę, że jest o czym mówić, przyzwoitość i poszanowanie własności
intelektualnej to ważne sprawy. Nawet jeśli dotyczą skądinąd sympatycznych osób. skomentuj
2008-06-29 20:30:31 | 195.150.77.* | Dominik Koza
Tak, sprawniejszy kolega podrzuca mi etykietki. Masz styl zaczepny, prosty i
zbyteczny. Jak to mawial kiedys moj profesor z filozofii, zeby z filozofem rozmawiac,
trzeba zejsc do poziomu filozofa. Podobnie jest z Faktem. Wiesz przeciez, ze nie
pierwsza to taka rozdmuchana afera, bo i czym tu sie emocjonowac? Na jakie argumenty
odpowiadac, Pawel Ci na nie odpowiedzial. A ze czasem wypije z Pawlem piwo, to wierz
lub nie, na moja ocene nie ma wplywu.

Mam nadzieje, ze przynajmniej usmiechasz sie do tego, co piszesz, tak ja usmiecham
sie czytajac, co piszesz. Niech Ci bedzie, ze uciekam (piekne slowo, odpowiedni
kontekst, prawda, ze to nie jest z Twojej strony riposta w stylu Faktu?). Glosniej
niz dzwon nie zadzwonie. skomentuj
2008-07-01 13:05:57 | *.*.*.* | pwrzosin
Dużo wiary wymaga Techkultura, uwierz, ze sam to wymyśliłem takie podobne, uwierz, ze
to nie ma wpływu, że się przyjaźnimy. Niestety nie dana mi jest łaska wiary,
pozostaję sceptyczny.

Rozumiem, ze nadal potrafisz tylko etykietkować i uciekać się do ataków ad personam.
Trochę więc współczuję. Naprawdę myślisz, że to przekonujący argument, że to Fakt,
rozdmuchane, czy w złym stylu? O ile wiem tak nie dyskutują filozofowie na których
próbujesz się powołać.

Wydaje mi się, że w złym stylu jest Twoja argumentacja. Może powinieneś wrócić na
wykłady do swojego profesora. Zwłaszcza tego od logiki. To znacznie ciekawsze niż
brukowe gazety, do których wciąż się odwołujesz. Mógłbyś też czytać poezję i mądre
książki.
Mógłbyś wtedy zostać nawet przy niemieckich klimatach mówiąc mi za Goethem, że to co
robię to pokojowa forma przemocy, wszak odwołuję się do przyzwoitości.
Mógłbyś odwoływać się do relatywizmu, do wolności cytatu.
Używać erystyki na nieco wyższym poziomie niż monotonne opluwanie. Mnie ale też
czytelników i dziennikarzy Faktu - w końcu jakie masz prawo, żeby nimi gardzić?
Oczywiście wiesz, że Paweł po prostu poszedł na łatwiznę, a teraz mu głupio się
przyznać. Ja to nawet rozumiem, myślę, ze ta cała dyskusja jest spowodowana brakiem
odwagi cywilnej. To ten sam brak kindersztuby, który skutkował nadużyciem
inspiracji...

Jak jednak widać zamiast myśleć uczciwie i chodzić z podniesionym czołem, łatwiej
dyskredytować, etykietkować, ośmieszać czy kręcić. Tylko w ten sposób raczej nie da
się zbudować autorytetu. Ani Pawłowi, ani Tobie. skomentuj
2008-07-01 22:39:13 | 83.9.144.* | popydo
Nie, mój drogi, nie dostałem przykładu. Jeżeli wpis z minibloga, polegający na
rzeuceniu linka do SM, uważasz za plagiat SM, to w tym wpisie splagiatowałeś
conajmniej kilka blogów/serwisów.

Nie interesuje mnie, czy SM zgadza się czy nie na republikacje czy cokolwiek, bo nie
mam zamiaru nic od nich przedrukowywać, tak jak nigdy tego nie robiłem.

Sorry, ale stary jesteś, a zachowujesz się jak paranoik. Wymyśliłeś sobię, że kopiuję
czyjeś teksty, nie potrafisz podać przykładów, ale brniesz w to jak głupi. Ktoś Ci
powiedział i nie sprawdziłeś, czy to faktycznie prawda? Nie wiem. Ale weź może
odpowiedzialność za swoje słowa, bo jak na razie idzie Ci ciężko. Opierasz wszystkie
swoje żałosne oskarżenia o nieprawdziwą informację, że na moim blogu ukazują się
kopiowane teksty. Słabo, mój drogi. skomentuj
2008-07-10 22:09:12 | 195.150.77.* | Dominik Koza
Zaczynamy małpić, czyli skakać i przekrzykiwać się - i Ty potrafisz podrzucić
nazwiskiem, i ja potrafię żonglować. A znamy pewnie te same. Najbardziej jednak
podoba mi się argumentacja na zasadzie "oczywiście wiesz" i sugerowanie powiązań
dalszych niż te realne. No, ale skoro oczywiście wiesz. ;)

"Oczywiście obaj wiemy", że krytykowanie, nawet jeśli tyczy się bzdur, przysparza
najwięcej komentarzy. Ja wiem za Twoim przykładem. Nie mam zamiaru kontynuować, co
już jednak niekonsekwentnie pisałem wcześniej. Może kiedyś przy piwie.

Dajmy sobie obaj spokój z retoryką na poziomie ćwiczeń z argumentowania, nic już
chyba nie wniesiemy. Bo i sprawa niepoważna. skomentuj
2008-07-10 23:04:05 | 89.79.30.* | dotmariusz
Re: Jak szybko zostać szefem branżowego serwisu internetowego? [0]
Logo SmashingMagazine, chciałbym Cię uświadomić, jest logiem stosunkowo nowym,
zaprojektowanym na konkurs logo bodajże w zeszłym roku. Techkulturę z tym logo (acz z
poprzednią nazwą), widzialem sporo wcześniej.

Nagonka trochę bez sensu. skomentuj
2008-07-18 20:06:21 | 80.192.164.* | dc1
@pwrzosin - ladnie to tak wykorzystywac moje screeny w "aferze" Techkultury?:) Tak
sie sklada (mam na to dowod) ze jako pierwszy (mail wyslany do wszystkich
zainteresowanych: 2 czerwca 2008 14:23) zwrocilem uwage na "oryginalnosc" Pawla Opydo
(pseudo-redaktora) (takze wpis na Wykop.pl jest moj), niestety wszyscy koledzy z
branzy uznali ze Pawel sie tylko "inspiruje" (pozniej napisalem o tym posta na moim
pseudo-blogu: http://dc1blog.wordpress.com/2008/07/13/kodeks/)

Co do screenshotow - to oczywiscie zart:) Sa mojego autorstwa ale w tym przypadku
prosze uzywac do woli;;)))

Fajnie ze sprawa w koncu ujrzala swiatlo dzienne i ktos odwazyl sie o tym napisac. skomentuj
Ankieta
Co stanie się z telewizorami?
Zostaną wyparte przez komputery PC
Przejmą funkcje komputerów PC
Razem z PC znikną z rynku
Będą się rozwijać niezależnie od komputerów
Nie mam zdania na ten temat
Mam inne zdanie (komentarz pod wpisem)
O mnie
Piotr Wrzosiński
Piotr Wrzosiński
Najnowsze wpisy
2011-10-03 10:41 W zeszłym tygodniu pod nowym adresem
2011-09-25 18:20 Minął kolejny tydzień
2011-09-19 11:07 Podsumowanie tygodnia
2011-09-12 13:37 Przedruk i przeprowadzka
2011-09-02 17:36 Wybierz swój e-book!
Najnowsze komentarze
2015-02-24 18:33
KamilDawid:
Minął kolejny tydzień
Mam nadzieje, że to nie będzie koniec bloga. Zapraszam
2014-10-08 04:36
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://gamesfree4flash.blogspot.com/[...]
2014-10-08 04:34
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://downloadgamesair.blogspot.com/[...]