Flame war przed gwiazdką: kwaśne jabłka Jobsa.
 Oceń wpis
   
Miałem w tym roku pomysł, żeby kupić parę produktów Apple. Nie kupiłem. Nie kupię.
Napiszę Wam dlaczego, bo zbliża się gwiazdka, szukamy prezentów i Apple liczy na większą sprzedaż. Warto jednak zastanowić się nad swoimi wyborami.

Zresztą, dla słabego bloga dobry flejm nie jest zły ;)

Dlaczego chciałem kupić produkty Apple:
iPhone: jest śliczny, a moto Razr V3 już dawno się opatrzyła.
iMac 20": świetnie by mi pasował do wystroju pokoju w którym pracuję.
MacBook: potrzebowałem nowego notebooka, a wśród znajomych z branży macbooki są popularne. I są ładne.

Co kupiłem:
Nokia N95 zamiast iPhone.
LCD TV monitor Samsung SyncMaster 941MW plus dosypanie pamięci i lepsza karta graficzna do PC, zamiast iMaca
Dwa Acery z serii Aspire, zamiast MacBooka.

Dlaczego Nokia N95 a nie iPhone:
Po pierwsze Nokia chciała mi sprzedać telefon, a Apple proponował tylko odtwarzacz mp3, ponieważ chwilowo mieszkam w gorszej części świata.
Po drugie N95 nie jest może tak ładna jak iPhone oraz nie ma ekranu dotykowego, ale:
- ma bardzo fajny aparat z flashem, pierwszy w telefonie z jakiego korzystam
- ma bardzo fajny odtwarzacz wszystkiego oraz TV out i uPnP po WiFi.
- ma GPS do którego przyzwyczaiłem się na motce a1000
- ma 3G
- jest na otwartym systemie symbian
- ma dodatki lokalizowane dla Polski - mapy, przewodniki, interfejs.
- działa na niej Fring
Na dodatek Nokia była tańsza o około 300 PLN i ma wszystko legalne i gwarantowane.

Dlaczego rozbudowałem PC + monitor LCD TV Samsunga zamiast kupić iMaca?
- mam teraz szybszą maszynę niż iMac większy niż ten który chciałem kupić i dodatkowo telewizor
- mogę godzinami grać w Railroads i Civ IV :)
- nie muszę zmieniać żadnych przyzwyczajeń i kupować nowych licencji na swój software
- zaoszczędziłem około 1000 PLN
- mogę nadal sam rozbudowywać swój komputer używając ogólnie dostępnych standardowych i niedrogich części.

Dlaczego wybrałem laptoka Acer zamiast MacBooka?
- oglądałem MacBooka w empiku w domach centrum i przeraźliwie buczał. Podobno to im się zdarza, mnie odstraszyło. chociaż w iSpotach nie buczały, to jednak ja nie chcę buczącego skoro nie będę umiał sam go naprawić.
- Acer też może być ładny, zwłaszcza ten z serii "clamshell".
- Oba nowe laptoki mają większą matrycę niż MacBook i lepiej nadają się do prezentacji i multimediów
- nie potrzebuję żadnych przejściówek żeby się podłączyć do projektora
- też mam wifi, bluetooth, kamerę, głośniki stereo.
- a w dodatku czytnik kart pamięci
- i lepszą grafikę (GeForce Go) co pozwala na używanie gier z poprzedniego punktu
- poza tym nie musiałem zmieniać przyzwyczajeń,
Acer był naprawdę dużo (ok. 2000 PLN) tańszy od MacBooka, więc dodatkowo mogłem kupić jeszcze jednego, słabszego ale ładniejszego :)

Co zyskałem: dużo większą funkcjonalność, spore oszczędności, spokój duszy.
Co straciłem: fajny look, bycie modnym,  możliwość snobistycznego wywyższania się i puszenia pawiego ogona.

Zanim kupicie komuś śliczny prezent z jabłkiem, pomyślcie. Dacie mu coś, co  nie jest otwarte, wymaga  dziwacznych przejściówek i formatów, specjalnego nowego oprogramowania, nie pozwala się rozbudować,  trzeba się uczyć obsługi nowego interfejsu i nie da się ich samemu naprawić jak już padną.
Jabłka są bardzo ładne, są tez modne. Jednak mają mniejszą funkcjonalność i większe koszty zakupu i obsługi, mniej dostępnego softu (chyba, że wybierzecie Windows na jabłko).

A teraz zróbmy flejm łor w komentarzach, powiedzcie mi, dlaczego w przyszłym roku mam jednak zainwestować w mało użyteczne, piękne i drogie gadżety od Apple :)
Komentarze (38)
Znalazłem całkiem fajny blogoid... Bahu - francuskie bebo w...

Komentarze

2007-11-29 17:29:30 | 85.222.27.* | Marcin Jagodziński
Re: Flame war przed gwiazdką: kwaśne jabłka Jobsa. [9]
poza tym dużo lepiej chodzi Norton Antivirus, nie? skomentuj
2007-11-29 17:50:36 | *.*.*.* | pwrzosin
Ja akurat korzystam z AVIRA, oraz Windows Defender ale wszystko jedno jak to się
robi, ważne, ze nie ma wirusów. Tak jak na macu. To żadna zaleta/wada. Jeśli
kiedykolwiek jabłka z McOS zaczną być popularne, będą miały swoje natywne wirusy. Mac
z Windowsem jest tak samo podatny na zagrożenia jak PC w innej obudowie. Tyle, że
użytkownicy PC mogli się już nauczyć jak się zabezpieczać, a MacUserzy
niekoniecznie.
Za to fakt, że z laptokami Acer przyszedł popularny system operacyjny, oprogramowanie
Acer Empowering oraz norton z licencją na pol roku, to dodatkowa zaleta :) skomentuj
2007-11-29 18:32:48 | 212.76.37.* | BP
Re: Flame war przed gwiazdką: kwaśne jabłka Jobsa. [3]
Ja ostatnio deliberowałem nad Asus U6F ze względu na małe rozmiary i nad MacBookami
(o tym ostatnim marze od wielu,wielu lat) i jednak stanie na zakupie Asusa w którymś
modelu z bardzo wielu względów, gdzieś pośród nich jest też we mnie niechęć to
chodzenia "z modą".

A co do gier - widze, zę Sid Meier nie na mnie jednym ciągle robi wrażenie :) skomentuj
2007-11-29 19:11:36 | 85.222.27.* | Marcin Jagodziński
no to super, że masz popularny system operacyjny, ten sprzed 5 lat, czy ten sprzed
roku, co ciągle jakoś się nie może przebić? coś to daje, że jest popularny? bo nie
kumam, jaka to zaleta...

a, już wiem. działa na nim dużo wirusów.

argument: "wszystko jedno jak to się robi" jest powalający. w sumie możesz sobie
zabetonować cd / eth / modem i wyłączyć wifi. wszystko jedno jak, ważne, że nie
będziesz miał wirusów. skomentuj
2007-11-29 19:23:02 | *.*.*.* | pwrzosin
Acery z obudową clamshell przychodzą z Vista niestety. Ale ten lepszy mam z XP, bo
lubię. To że system jest popularny sprawia, że jest dla niego więcej oprogramowania
oraz, że współpracuje z ogromną większością produkowanych urządzeń. Z tego powodu XP
jest lepszy od innych systemów operacyjnych, ale to temat na inny flame war. Na razie
kłóćmy się o Mac versus PC :) skomentuj
2007-11-29 19:24:05 | *.*.*.* | pwrzosin
Sid Meier rządzi :) skomentuj
2007-11-29 19:45:17 | *.*.*.* | olgierd
Ale jak już się Windows znudzi będzie można zainstalować sobie coś innego. Steve już
nie grozi pozwami za korzystanie z Linuksa na Makach?

Przyznam, że lubię sobie czasem popatrzeć w sklepie na Maki. Ale tylko na te, na
których nie ma nalepki z ceną. Co do telefonu to kompletnie nie rozumiem o co w nim
chodzi; ledwie co za grosze kupiłem P990i i wydaje mi się, że ma to samo, ale nawet
lepiej (3G).

BTW nie ma dobrego flejma o Makach bez WO. Kto po niego skoczy? skomentuj
2007-11-29 19:54:18 | *.*.*.* | pwrzosin
Oczywiście, P990i to jeden z kilkuset modeli telefonów lepszych niż iPhone.
Myślę, że WO też wkrótce przybędzie - jego wierni czytelnicy już anonsowali swemu
guru wnet jako psycholski blog ;) skomentuj
2007-11-29 19:57:20 | *.*.*.* | pwrzosin
A propos procesów za linuksa, to z tego co wiem Jobs zliberalizował się do tego
stopnia, ze na licencji Leoparda jest napisane, że można go instalować na wszystkich
komputerach "labeled" Mac, co oznacza, że wystarczy kupić lub własnoręcznie wykonać
naklejkę. Kiedyś było manufactured i branded zarazem :) Windowsy można oficjalnie
zamówić w Apple Store to chyba Linux też już nie grozi więzieniem. skomentuj
2007-11-29 20:38:04 | 89.174.40.* | kato
Re: Flame war przed gwiazdką: kwaśne jabłka Jobsa. [2]
Moze wyjasnie co to znaczy, ze Maki sa mniej "uzyteczne", bo chyba sie nie rozumiemy.
Masz na mysli "funkcjonalne" - w sensie moga spelniac mniej funkcji typu nie odpale
na nich kilku gierek? Bo akurat pod wzgledem uzytecznosci to Maki sa i od 30 lat byly
tak z 15 lat do przodu za reszta swiata, k? :) skomentuj
2007-11-29 21:56:34 | *.*.*.* | pwrzosin
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2534176 - podstawowe znaczenie tego słowa to
"potrzebny do czegoś". Jabłka były i są potrzebne do mniejszej ilości rzeczy niż PC,
bo mają mniej softu, to samo tyczy się zresztą iPhone w porównaniu z kazdym
symbianowym telefonem, czy iPoda w porównaniu z większością odtwarzaczy mp3 (choćby
ze względu na radio FM).
Funkcjonalne czyli dobrze spełniające swoje funkcje są maki podobnie jak PC. Do
przodu to Apple był bardzo dawno temu i tylko w zakresie ergonomii OS. Od czasów XP
(a już na pewno po SP1) nie da się uczciwie wykazać wyższości komputerów Apple nad PC
jeśli chodzi o łatwość obsługi. skomentuj
2007-11-29 22:56:57 | 83.13.103.* | radek/izbieractwo.pl
Re: Flame war przed gwiazdką: kwaśne jabłka Jobsa. [1]
Zgadzam się ze wszystkim co napisałeś oprócz... Acerów. To duży błąd. Mogę się
założyć, że się w mniejszy lub większy sposób popsują w przeciągu roku :) To
najtańszy laptokowy chłam z tajwanu. Każdy lap byle nie Acer. skomentuj
2007-11-29 23:33:43 | *.*.*.* | Makjuzer
Re: Flame war przed gwiazdką: kwaśne jabłka Jobsa. [4]
Piotrze, nie rozumiem stwierdzenia: jest mało softu... Toż ja u siebie na ifile mam
już coś koło 300 programów. Bazy versiontrackera, czy mac update to już tysiące
pozycji. W tym przypadku argument o braku oprogramowania uważam za nietrafiony.
Szczególnie, że możesz zawsze korzystać z windows przez bootcamp lub wirtualnie.

Poza tym zgodzę się, że używanie maka wymaga zmiany przyzwyczajeń. Dlatego przejście
na Mac OS X nie jest dla każdego... Jeśli już piszesz o zamkniętej architekturze
sprzętowej proszę dodaj że spokojnie na iMacu kupionym teraz będzie instalował
kolejne wersje systemu przynajmniej 2 lub 3 zanim zostaniesz zmuszony do wymiany
sprzętu. W przypadku PC chyba wygląda to inaczej;)
Pamiętaj w jakim celu został zaprojektowany macbook, to nie jest sprzęt dla osoby
zajmującej się "poważnymi" rzeczami. Od tego są modele z serii Pro.
MB to prosty, szybki, niezawodny lap dla studenta, dziennikarza lub każdego kto chce
mieć pod ręką pocztę, przeglądarkę, chciałby nagrać i zmontować film:)

Wirusy na MOX... temat rzeka, ale ten system to jednak wielka i szanowana rodzina
UNIX, ile wirusów jest na tych systemach? Pozwolisz że zostawię to bez komentarza;)

Piotrek, drogie?? Proszę, przestań...
Maki w tej chwili są najtańsze w swojej historii. Szczególnie w Polsce, to już nie
czasy gdy macintosh kosztował kilkanaście tysięcy dolarów. Kupowali je ludzie z
komunistycznej Polski? Kupowali, byli szczęśliwi? Byli:P
Szerze jeśli nie odpowiada Ci styl apple nikt nie zmusza Cię do zmiany:) Mnie Vista
podobała się graficznie przez jakieś 17 minut, ale trzeba MS przyznać że
konsekwentnie umakawia swój windows.... skomentuj
2007-11-30 00:38:35 | 195.13.38.* | sx77
Re: Flame war przed gwiazdką: kwaśne jabłka Jobsa. [3]
Zgadzam się z autorem. Wiem że fanatyczni użytkownicy MacOSa tego nie zrozumieją,
podobnie jak użytkownicy Linuksa, ale systemy inne niż Windows w chwili obecnej
ograniczają możliwości korzystania z komputera, zmniejszają kreatywność użytkownika.
Można wymieniać ileset programów jest dostępnych pod maka, ile set respozytorium
czeka do zainstalowania pod linuksem, tylko że zawsze będzie istniało ograniczenie w
wyborze softu, pod windowsem mam do wyboru 10 programów dedykowanych mojej pracy, pod
linuksem 2, a pod makiem 1. Pod Windowsem obrażę się na program X, więc przesiadam
się na Y, pod makiem jestem skazany często na jeden program. Przykłady. Jestem
webmasterem, a raczej webprogramistą. Wiadomo jak to jest z (x)html, js i css. Bez
dostępu do IE 6, a także do IE7 nie jestem w stanie zrobić strony, serwisu, cmsa.
Choćbym się starał, pod makiem nie mam obu najnowszych wersji IE, nie mogę więc
pracować. Również jeśli chodzi o p************ programy, mam pod win dostęp do wielu
wersji pngout (pod makiem - jedna zabugowana) poprawiającego błąd photoshopa przy
generowaniu pngów (błąd widoczny tylko pod IE) czy wielu konwerterów rtf2html (jest
kilkanaście, ale i tak wybór idealnego jest ciężki przy tak dużej różnorodności
wersji, pod makiem jest jedna wersja - beta). Nie mówiąc o innych zastosowaniach,
choćby dobra konwersja divx2dvdvideo z obsługą napisów, rozdziałów itd. Pod maka nie
znalazłem żadnego takie programu, pod windows znam pięć, z jeden jest najlepszy,
wręcz idealny, a pozostałe kiepskie (ale mam wybór). Ostatnio w markecie był pokaz
maków, pan zachwalał pięknie animowane menu, brak potrzeby ciągłego klikania w
"zastosuj" w opcjach itd. Tylko że system operacyjny to tylko baza do uruchamiania
softu, nie będę spędzał długich zimowych wieczorów nad zabawę z interfejsem, ikonami
czy szalonym bieganiu kursorem po pięknie animowanym menu. Ja będę korzystał z
OPROGRAMOWANIA. System operacyjny ma być po prostu w tle i się nie wtrącać. Korzystam
z oprogramowania, żyję z oprogramowania, im więcej oprogramowania, tym lepiej.
Denerwuje mnie jeden program, przesiadam się na drugi, trzeci, czwarty, aż znajdę ten
idealny. Pod Windows jest największa baza oprogramowania i jak zły nie byłby ten
system, choćby się zawieszał 10 razy częściej niż MacOS, choćby miał bardziej toporny
wygląd, ikony, ustawienia systemowe, wybiorę właśnie niego, z uwagi na olbrzymią bazę
oprogramowania, która daje mi wybór, różnorodność w doborze narzędzi. Dziecko
zapragnie zagrać w grę za 10 zł z misiem którą wypatrzyło na wystawie w kiosku i co
powiem? Synku, nie mogę ci tego zainstalować bo mamy maka, ale jak wrócimy, to
pozwolę ci się pobawić animowanym menu? Dajcie spokój. skomentuj
2007-11-30 00:40:21 | 195.13.38.* | sx77
tam gdzie są gwiazdki, miało być słowo "p************" - dlaczego to zostało
wygwiazdkowane? padłem ofiarą nadgorliwego skryptu antybluźnierczego? ;-) skomentuj
2007-11-30 00:41:02 | 195.13.38.* | sx77
Jeszcze raz, to słowo to: P1eRdułK0w@te skomentuj
2007-11-30 02:17:36 | *.*.*.* | zielony bloger
Re: Flame war przed gwiazdką: kwaśne jabłka Jobsa. [0]
Bym się nawet chciał pokłócić, bo wszelkie apple mi się baaardzo podobają, ale
tabloidowy głos rozsądku przekonuje mnie i kropka (zresztą sam o tym wiem, ale nigdy
nie chcę pamiętać gdy patrzę na te wszystkie świecidełka).
Wezmę to sobie wydrukuję, wsadzę w kieszeń i będę wyciągał zawsze kiedy mnie najdzie
ochota na jakieś piękne jabłuszko ;)

ps. Kopłem, jak flejm to na całego ;) skomentuj
2007-11-30 03:29:28 | *.*.*.* | pwrzosin
Nadgorliwy skrypt bbloga nie pozwala na "p1erd", przepraszam :) skomentuj
2007-11-30 03:42:07 | *.*.*.* | pwrzosin
1. Softu jest dramatycznie mało w porównaniu z dostępnym dla Windows. Nawet jeśli w
liczbach naturalnych są to tysiące aplikacji, to gdy przychodzi co do czego okazuje
się, ze ta potrzebna do pracy jest na windows, ewentualnie Linuksiarze sobie napisali
odpowiednik. A na Jabłko jest w planach na za rok.
2. Na starym PC można miec vistę, tylko będzie mulić. Tak samo jak Leopard na G4. Nie
widzę różnicy poza tą, że nowy iMac będzie kosztował fortunę, a na PC zmienię sobie
kilka elementów i zostanę z większością starego sprzętu. Obudowa mojego PC ma jeszcze
logo optimusa z czasów Romana Kluski. Ekologia, ekonomia, sentyment - tego nie znajde
w nowym iMacu :)
3. Wirusy są pisane dla systemów/aplikacji których używają ludzie, dlatego na MacOS
nie będzie ich nigdy wiele. Za to na Linuxy pewnie zaczną powstawać, kiedy
szkolnictwo się przestawi na ten system.
4. Z cenami jak z programami - nie liczy się ile jest napisane na metce i czy to jest
mniej czy więcej niż rok temu. Liczy się, że za tą samą ceną PC + Windows oferuje
znacznie lepsze parametry niż iMac. W wypadku i telefonów i laptopów ta różnica na
niekorzyść jabłek jest jeszcze większa. skomentuj
2007-11-30 03:53:20 | *.*.*.* | pwrzosin
Będę bronił Acera, zasłużył dobrą pracą :) Po pierwsze to trzeci największy producent
komputerów na świecie, po drugie podzespoły wszyscy producenci laptopów (włącznie z
Apple) mają takie same (ok, Apple ma gorsze napędy optyczne w tańszych wersjach),
maszyny w fabrykach też. Różnica jest jedynie w projektach obudowy, doborze
konfiguracji oraz oprogramowaniu. Acer może jest słabszy w konfiguracji niż Dell, a w
sofcie ustępuje Lenovo, jednak różnice te są minimalne. Za to bije konkurencję na
głowę stosunkiem jakości do ceny - porównywalny jest tylko Aristo - polski składak na
bazie Asusa. Wszyscy trzej producenci stosują nowsze rozwiązania od Apple i są tańsi.

W ogóle w elektronice już od dawna jest tak, że nawet noname mają nie więcej niż 5%
usterek, produkcja jest kontrolowana, udział człowieka który mógłby coś zepsuć
niewielki, a innowacyjne elementy wszyscy kupują od tego samego chińskiego producenta
:) skomentuj
2007-11-30 09:09:07 | *.*.*.* | olgierd
Tyle, że wirusa pod Linuksa muszę sobie sam pobrać i zainstalować, a zatem najpierw
dodać jego repozytorium albo nakłonić właściciela do jego dodania.

Osobiście uważam, że dlatego właśnie Linuks jest najlepszym systemem dla lamera. Jak
się pracuje na Windowsie to trzeba za dużo się znać na zabezpieczeniach, wirusach,
antywirusach itd. skomentuj
2007-11-30 09:11:15 | *.*.*.* | olgierd
Ach, to faktycznie liberał z niego się zrobił. Z procesami za Linuksa na Makówce to
był żart, ale o zadymach pt. "kto pokazał film jak OSX odpala się na blaszaku? let's
sue him!" to było głośno całkiem nie tak dawno temu. skomentuj
2007-11-30 09:51:05 | 195.116.23.* | ArturES
W mojej firmie rok temu kupili 12 acerów i 6 aristo. 10 acerów byo w naprawie , w tym
1 by 3 razy a 2 byly 2 razy, pomijam takie p******** jak wysypująca się klawiatura
itp., natomiast wszystkie aristo dalej dzialają, w jednym trzeba byo tylko wymienić
bios.
A co ciekawsze rzutnik acera nie dzialal z laptopem acera ;-) skomentuj
2007-11-30 10:06:23 | 213.17.163.* | michal_roman
Re: Flame war przed gwiazdką: kwaśne jabłka Jobsa. [3]
Jakiś czas temu pewnie też bym usilnie przekonywał że OS X jest lepszy, bardziej
wydajny, użyteczny, itd.

Ale ostatnio doszedłem do prostego wniosku - jeśli ktoś tak bardzo lubi swojego
Windowsa, że gotów jest siedzieć godzinami na forach i przekonywać jaki ten OX X jest
do dvpy, to po co z nim usilnie walczyć? NIech się dalej męczy :)

Pracuję jednocześnie na obu platformach, robię na obu tą samą pracę, korzystam z tych
samych rozrywek i powiem jedno - OS X wygrywa na większości pól. skomentuj
2007-11-30 11:51:04 | *.*.*.* | pwrzosin
Musisz być bardzo wytrzymałym fanem Jabłka, jeśli umiesz zmusić się do korzystania
np. z gier przeznaczonych dla windows używając emulatora. Na PC działają szybciej i
rozrywka jest znacznie przyjemniejsza :) Masz też szczęście, że nie pracujesz jako
tłumacz, bo TRADOSa na makówki nie ma. Jesli jestes grafikiem, to pewnie część plików
musisz poprawiać na pececie. Jeśli jesteś webdesignerem, to co chwila zmieniasz
system, żeby sprawdzić co ci wyszło.
Zaiste, zwyciestwo na wszystkich polach. skomentuj
2007-11-30 11:56:04 | *.*.*.* | pwrzosin
W ostatnich czasach wirusa na windowsa też trzeba sobie pobrać, odpalić i jeszcze
zaakceptować odpalenie. Niestety producenci wirusów potrafią być przekonujacy dla
zwykłych użytkowników. Jednak niewątpliwie Linuks jest lepszy od OS X, a to dlatego,
że ma więcej użytkowników i na dodatek są to w dużej części użytkownicy świadomi i
aktywni w rozwiązywaniu problemów związanych z korzystaniem z tego systemu.
Nie wiem jednak czy jest dobry dla lamerów, taka niezmodyfikowana linuksowa
konfiguracja "z pudełka" raczej nie wygra z Mac OS też "z pudełka". Ja jestem
linuksowym lamerem i nie potrafiłem nawet mandrivy ustawić tak, żeby była lepsza od
xp, zawsze czegoś brakowało. skomentuj
2007-11-30 11:58:11 | *.*.*.* | pwrzosin
E... takie historie można opowiadać podkładając dowolne marki. Ja widziałem Acera z
dziura w obudowie od intensywnego użytkowania touchpada. Ale widziałem też zajechane
Delle z takimi samymi dziurami po używaniu przez handlowców. skomentuj
2007-11-30 12:24:21 | *.*.*.* | olgierd
Hmm, czyżby V.I.S.T.A. już nie miała kont usera z uprawnieniami admina?

Ale fakt, że bez wątpienia wsparcie w postaci internetowych zbiorowisk w przypadku
Linuksa jest 101 razy większe niż dla userów Makówek.

Ja jako lamer, który lubi, żeby mu komputer działał wolałem sobie raz zrobić Linuksa
jak się patrzy i nie zastanawiać się czy któraś aplikacja ma już apdejta czy
cokolwiek. Wygoda na 102! skomentuj
2007-11-30 12:33:49 | 89.174.40.* | kato
O mamo, od razu slownikiem w twarz ok. A wiec mi chodzilo o usability i user
experience. XP moze wydawac sie lepiej zaprojektowany pod tymi wzgledami dla kogos,
kto i tak zna sie dobrze na komputerach i zauwazyl kilka dodatkowych opcji, ktore
tylko go wkurzaly (znaczy sie - pewnie nooby sie uciesza) Prawa jest taka ze XP (i
pakiet office z ery XP, znaczy sie przed 2007) byl po prostu ZLE zaprojektowany,
microsoft cos niby przeczytal o projektowaniu przyjaznych interface'ow, ale tak
naprawde do w WIndows Vista dopiero te rzeczy wprowadzili jak trzeba, sciagajac je z
Maka. Na odbior systemu operacyjnego sklada sie milion malych rzeczy,wlasnie caly
user EXPERIENCE - jak sie caly system zachowuje i jakie sprawia wrazenie. Wiem, ze
dla komputerowych geekow, lub po prostu tzw. "power" userow to nie ma zadnego
znaczenia, ale dla wielu ludzi to jest wlasnie najwazniejsze. Oni nie potrzebuja 1000
programow, nie sa programistami php itd. Maki sa swietnie zaprojektowane wlasnie pod
tym wzgledem, zreszta od zawsze bylo to wazne w firmie Apple. Maki maja prawdziwych
wyznawcow i to nie dzieki marketingowi. Maki sa modne, ale jeszcze kilka lat temu nie
byly a mimo to wielu ludzi ktorzy sie z nimi zetkenlo mowilo - nigdy nie spotkalem
tak przyjaznego "sympatycznego" systemu. To stanowi o sile i Makow, i iPodow itd.
Jasne, ze mozna zrobic cos taniej, z dwa razy wieksza pojemnoscia, radiem i gps, ale
jezeli interface bedzie frustrowal, albo po prostu bedzie zwykly to stworzy sie
zwykly kolejny produkt.Obcowanie z wiekszoscia urzadzen Apple jest po prostu
PRZYJEMNOSCIA i to sie sprzedaje. Oczywiscie komputerowi wymiatacze maja gleboko to,
o czym napisalem, bo to jest im po prostu niepotrzbene, dla nich przyjemnoscia jest
obcowanie z wypasionym sprzetem i +1000 programami. Okej. Zakladajac jednak ze
umiejetnosci komputerowe w populacji rozkladaja sie mniej wiecej zgodnie z krzywa
gaussa istnieje ogrom ludzi, ktorzy przyzwyczaili sie do pewnych niewygodnych funkcji
Windowsow, nauczyli sie obchodzic rozne problemy, brak logiki i jako-tako
funkcjonuja. Jezeli jednak postawi sie ich przed Makiem to wiekszosc (nie wszyscy)
powie: Wow, jakie to proste. skomentuj
2007-11-30 13:02:11 | *.*.*.* | amiri
Re: Flame war przed gwiazdką: kwaśne jabłka Jobsa. [0]
Jedni i drudzy robicie ten sam błąd - przeceniacie zalety obu rozwiązań. Ani Maki nie
są tak super kosmicznie lepsze od pecetów, ani składaki dużo tańsze. Poza tym, Twój
przypadek Twój przypadek i koniec.

Mi akurat własnoręcznie złożony pecet (od zera, a nie rozbudowany bo to jest uczciwe
porównanie) plus pakiet softu biurowego z aplikacją do prezentacji, którego mogę
używać do zastosowań komercyjnych (czyli w przypadku peceta MS Office SBE OEM, a maka
- iWork) wychodzi dokładnie tak samo drogo jak iMak. A przy okazji zyskuję: brak
pudła i konieczności użerania się z softem, który traktuje mnie jak idiotę (UAC) i
złodzieja (aktywacja) oraz doskonałe Keynote i ładny design. Tylko wszystko przy
założeniu, że do peceta wkładam to samo co jest w iMaku - czyli na przykład
Bluetooth, WiFi draft-n i porządną klawiaturę oraz myszkę.

To samo z MacBookiem. Miałem jednego Acera i... życzę Ci dużo radości z korzystania.
Mi się odechciało po dwóch tygodniach. Niby-hiendowy model miał taką wspaniałą jakość
obrazu i dźwięku, że czym prędzej go sprzedałem i zamieniłem na najtańszego MacBooka,
który kosztował połowę tego, co mój Acer, gdy był nowy. Mój znajomy szuka od jakiegoś
czasu laptopa, który ma być: mały, ładny i z dobrą baterią. Mimo początkowej niechęci
do Apple ostatecznie doszedł do wniosku, że MacBook jest najtańszą maszyną
spełniającą jego wymagania. Sony Vaio kosztuje za dużo.

Jeśli chodzi o iPhone, to się zgadzam. Z resztą uważam, że jest to telefon
niespecjalnie przeznaczony na rynek europejski (o czym piszę u siebie na blogu), a na
polski to już zupełnie.

Aha, Civ IV jest też w wersji na maka ;) skomentuj
2007-11-30 19:13:19 | 83.5.215.* | k0k05
Re: Flame war przed gwiazdką: kwaśne jabłka Jobsa. [0]
6,

a ja się cieszę, że większość z Was wybierze Acery, Delle czy inne produkty pod
Windows i Vistę. Im mniej użytkowników MacOS X, tym mniejsze prawdopodobieństwo
wirusów, trojanów, rootkitów na ten system.

Nie będę polemizował z opinią autora blogu, bo "de gustibus non disputandum est", ale
jako użytkownik Maków od 1995 roku wiem, że te komputery umożliwiły mi prowadzenie
dochodowego studia bez potrzeby serwisowania czy zatrudniania konsultantów od
oprogramowania. skomentuj
2007-11-30 19:42:39 | *.*.*.* | olgierd
A w ogóle to jak można grać w gry komputerowe.
Myślałem, że to profesjonalno-biznesowy blog (mam focha).

(Jak flejm to flejm.) skomentuj
2007-11-30 20:20:01 | 83.16.246.* |
Re: Flame war przed gwiazdką: kwaśne jabłka Jobsa. [1]
Szkoda, że nie kupiłeś nic z logo jabłka... ja przeszedłem na drugą stronę rok temu.
I mam mam już dwa kompy Imaca i macbooka :) Argument o milionie programów na windę
jest śmieszny - to właśnie mnie wk... by zrobić 1 rzecz potrzebowałem 20 programów...
teraz nie wiem, co to kombinowanie :) Siadam, robię i mam :) Nie wiem co to zwis
systemu, zapomniałem o sofcie zamulającym - atywirusy itd. Po prostu trzeba usiąść
popracować z tydzień dwa na macu i wtedy zastanowić się, czy można nas nazywać
fanatykami. Stać mnie na Sony Vaio - ale wolę jabłko - czemu? Bo na na nim jest OS X
i tyle ;) skomentuj
2007-11-30 20:46:33 | *.*.*.* | pwrzosin
Dlatego napisałem tylko o strategicznych ;) skomentuj
2007-11-30 20:48:03 | *.*.*.* | pwrzosin
Hm... rozumiem, że masz MS office 2004 na OS X :) skomentuj
2007-11-30 23:46:12 | 80.52.208.* | michal_roman
Jestem programistą baz danych i trochę webdesignerem. Kontrolę kodu stron robię
bezpośrednio na FF, a nad niedoróbkami programistów Microsoftu - którzy nawet swojej
przeglądarki nie potrafią napisać zgodnie ze standardami w3c - robię na koniec, pod
Windowsem, jednorazowo :) A właściwie to chyba nawet to mi odpadnie, dziś znalazłem
sobie to:
http://www.tuaw.com/2007/11/30/run-ie-on-your-intel-mac-if-you-absolutely-have-to/

W robocie pokój obok jest studio, chłopaki całą grafikę na makach trzaskają i jakoś
nikomu do głowy do tej pory nie przyszło żeby cokolwiek na PC poprawiać. Ocieramy się
tu o absurd.

Nie wiem dlaczego kojarzysz rozrywkę tylko z grami. Do mnie ten argument totalnie nie
przemawia.Do gier mam konsolę, w której nie muszę wymieniać karty graficznej z każdą
nową grą. Wystarcza PS2 od 4 lat i jakoś nie ciągnie mnie nawet ku PS3...

Jeśli od komputera oczekujesz totalnej wszechstronności - żeby był jednocześnie do
pracy, gier i co-tylko-chcesz naraz, to rzeczywiście, na PC to masz. W tym momencie
nasuwa mi się stare porzekadło - jeśli coś jest do wszystkiego, to przeważnie jest do
niczego...

Pozdrawiam!!! skomentuj
2007-12-01 10:33:09 | *.*.*.* | pwrzosin
Z mojego doświadczenia wynika, że dla agencji interaktywnej lepszy jest PC, bo jest
kompatybilny z komputerami używanymi przez Klientów. Przy jednym z projektów miałem
do czynienia z sytuacją, że po jednej agencji musiała poprawiać druga. Ta pierwsza ma
świetnego i trendy Arta z Jabłkiem, więc trzeba by jej dokupić dodatkową licencję na
wymagane brandbookiem czcionki (Klient miał licencję tylko dla Win). Taniej wyszło
zlecić to poprawianie drugiej. Jak myślisz, kto dostał całość kolejnego projektu?
Przy okazji PC jest tańszy amortyzacja też, więc pewnie pracując na PC zarobiłbyś
więcej mając te same stawki.
AFAIK na Macach praca grafika internetowego jest utrudniona ze względu na politykę
Adobe, który rozsądnie dba o większość rynku. Choć zgadzam się, że za czasów G4 Mac
był lepszym rozwiązaniem dla grafika. Teraz iMac nie jest lepszy. Ale jest
ładniejszy. skomentuj
2007-12-10 15:31:23 | 79.186.87.* | mibla
Re: Flame war przed gwiazdką: kwaśne jabłka Jobsa. [0]
Są tacy, którzy kupują telewizory LCD LG, a są tacy, którzy wolą przepłacić za SONY
drugie tyle...

Można kupić Mercedesa i można kupić Skodę Octavię.

Można złożyć sobie PCta, można tego pceta kupić pod marką Dell o tysiąc drożej, a
można zapłacić 2 tysiące więcej za iMaca.

Różnicę robi jakość, komfort... Ogryzki mają ciekawe, przydatne rozwiązania i
absolutnie (mnie) satysfakcjonującą jakość wykonania.
Dotykasz tego produktu i stwierdzasz - "właśnie tak to sobie wyobrażałem". skomentuj
Ankieta
Co stanie się z telewizorami?
Zostaną wyparte przez komputery PC
Przejmą funkcje komputerów PC
Razem z PC znikną z rynku
Będą się rozwijać niezależnie od komputerów
Nie mam zdania na ten temat
Mam inne zdanie (komentarz pod wpisem)
O mnie
Piotr Wrzosiński
Piotr Wrzosiński
Najnowsze wpisy
2011-10-03 10:41 W zeszłym tygodniu pod nowym adresem
2011-09-25 18:20 Minął kolejny tydzień
2011-09-19 11:07 Podsumowanie tygodnia
2011-09-12 13:37 Przedruk i przeprowadzka
2011-09-02 17:36 Wybierz swój e-book!
Najnowsze komentarze
2015-02-24 18:33
KamilDawid:
Minął kolejny tydzień
Mam nadzieje, że to nie będzie koniec bloga. Zapraszam
2014-10-08 04:36
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://gamesfree4flash.blogspot.com/[...]
2014-10-08 04:34
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://downloadgamesair.blogspot.com/[...]