Dlaczego przestałem pisać?
 Oceń wpis
   

 Minęło już 135 dni, odkąd pojawił się tu mój poprzedni wpis. Dlaczego wnet zamilkł na tak długo? Pewnie nikogo to nie obchodzi, ale wyjaśnienia należą się co najmniej dwóm osobom. Witold z krainy kiltów i (Pan) Srebnooka, ten wpis jest dla Was.

Oczywiście w Internecie nadal dzieje się sporo. Nowe serwisy, nowe mody, tworzą się bańki spekulacyjne i całkiem przydatne usługi. Pewnie wielu z nas zastanawia się nad tym jak je odróżnić od siebie.

Odkąd przestałem pisać w notatniku z tematami “na bloga” znalazły się potencjalne hity:
-  Lista Midasa - najlepsi inwestorzy VC i ich inwestycje w 2010 roku - od Accel Partners i Jima Breyera, po Foundry Group i Brada Felda.
-  Internetowa rewolucja? - co tak naprawdę dzieje się w Afryce Północnej. Egipt, Syria, Jordania, Libia - to wciąż palący temat. Niestety widzimy tylko fragmenty tej rzeczywistości, doskonale filtrowane przez wszystkich zainteresowanych. Internet jest tu narzędziem dezinformaji..
-  Cyfrowy dramat Japończyków - Tsunami, trzęsienie ziemi i awaria w elektrowni Fukushima to najlepiej zdigitalizowana katastrofa w historii. Mimo to obserwowaliśmy zalew fałszywych informacji. Sami Japończycy padli ofiarą automatyki i robotyki, tam gdzie one faktycznie były, zaś gadżety maskujące słabości japońskiej ekonomii przyniosły więcej szkód niż pożytku.

Mamy też fajną ankietę z 1084 odpowiedziami. Mógłbym więc napisać o tym, co dzieje się z telewizją cyfrową. BTW podczas ostatniej wizyty w Polsce testowałem warszawskie multipleksy i... działają dobrze.

Mogłem też pisać o Wikileaks, o LulzSec i Anonymous. Interesowała mnie mała wojna internetowa, toczona o bardzo duże pieniądze między Jackiem Rostowskim, a umiejącymi liczyć Internautami.

Także moje własne doświadczenia zawodowe to masa tematów do wpisów. Pewnie zainteresowałby Was świat marketingu internetowego niedostępnego dla wyszukiwarek. Świat, który zawodowo interesuje mnie najbardziej.  Większość marketerów staje bezradna wobec ograniczeń „szarych” czy „ciemnych” rynków, do których należy także biotechnologia i farmacja.

Jak ograniczyć zasięg kampanii do obszaru geograficznego objętego specyficznymi regulacjami? Jak zapewnić, że użytkownik z Wielkiej Brytanii nie trafi na stronę prowadzoną zgodnie z prawem USA? Czy możemy sprawdzić, czy loguje się lekarz czy jego niepełnoletnie dziecko? Jak zastąpić wizyty przedstawicieli handlowych komunikacją elektroniczną?
E-detailing, KOL, HCP, compliance, słowa klucze niezrozumiałe dla “specjalistów social media” do znudzenia pytających na Quorze, dlaczego firmy farmaceutyczne rzadko korzystają z Facebooka.

Tematów było i jest wiele. Praca w Szwajcarii zapewnia też doskonałą równowagę między pracą a życiem prywatnym. Mam więcej czasu niż w Polsce. Więcej nawet niż w Hiszpanii. Chodzę na długie spacery, zwiedzam okolice, smakuję wina. Ale nie piszę na blogu.

Głównie dlatego, że czytając inne blogi jestem nimi zmęczony.

Nie chcę rozpętywać kolejnej wojny, ale spójrzcie jak beznadziejnym produktem stała się blogosfera.

Paweł Lipiec jak dobra kioskarka Ruchu promuje dziś telefon, oranżadę i książkę kucharską.
Wielobranżowy SpidersWeb poleca samochód, telewizory i karty telefoniczne nowego starego operatora.
Tomasz Topa zamienił cały swój blog w gazetkę supermarketu z elektroniką.

Antyweb przydeptany przez inwestora to dziś zbieranina przypadkowych postów, które łączy jedynie brak redakcji. Tu chlubny wyjątek, nieznany mi Jan Rybczyński jest naprawdę fajnym autorem. Szkoda, że nie pisze na własny rachunek, bo nie umiem go odsiać z innych postów.

Dla mnie jako czytelnika to jest żenada gorsza od propozycji tabloidów. Nie chcę zgadywać za który wpis panowie dostali pieniądze, a który jest ich uczciwą opinią. Nie potrzebuję 10 postów dziennie będących przeklejką press releasa, albo słabym tłumaczeniem techcruncha. Ja to już wszystko czytałem w swoim feedly. I wolałbym, żeby komentarze wykazywały minimum wiedzy na opisywane tematy. 

Najwyraźniej jestem jednak w mniejszości. Wszyscy klikają ten badziew i klepią się z "autorami" po plecach. 

Kiedy więc zastanawiam się nad napisaniem kolejnego artykułu, myślę sobie, że wcale nie chcę być w tym towarzystwie. Nie czułbym się dobrze jako słup reklamowy. Nie mam też zamiaru pisać na akord jak "szanująca się blogerka". A ten wpis i tak jest za długi dla większości czytelników - tl;dr.

Dlatego zrobimy eksperyment. Jeśli chcesz, żeby wnet ożył wybierz jeden z tematów lub zaproponuj własny.

Zasada jest prosta - jeśli ankieta zbierze 100 głosów, napiszę dla Was kolejny wpis. A jeśli nie? Na pewno nie będę się nudzić :)

Już za późno, teraz możesz wypowiedzieć się w komentarzu, lub zobaczyć wyniki głosowania.

Komentarze (4)
LPP znowu na Facebooku Głos ludu

Komentarze

2011-07-24 20:38:56 | *.*.*.* | srebrnooka
Re: Dlaczego przestałem pisać? [0]
Ja już dodałem odpowiedź i nie była to żadna z tych podpowiadanych, ale temat również
wspomniany we wpisie czyli:"E-detailing, KOL, HCP, compliance, słowa klucze
niezrozumiałe dla “specjalistów social media”

Od razu ostrzegam. Nie jestem specjalistą social media i będę, jak z mniejszymi lub
większymi sukcesami robię to dotychczas, dodawał komentarze niewiele mające wspólnego
z treścią wpisu. Jednak dobre wpisy, pisane w taki sposób jak powyższy, bez problemu
czytam do końca. Chcąc by autorzy takowych nie milknęli często odczuwam przymus
dopisania czegokolwiek na końcu by poczuli moja obecność.

Jednak nic na siłę. Zawsze ważna jest przyjemność z tego co się robi. Dlatego mam
nadzieje, że czerpiąc przyjemność nawet z tych "nierozgarniętych" jak ja czytelników,
wkrótce znowu zamieścisz tu coś nowego. Coś co nie będzie miało na celu poprawę
statystyk lub sprzedaż mi czegoś. Jak dotąd tutaj mogłem odpocząć.

Mam nadzieje na więcej.
Proszę o więcej.
Błagam o więcej.

Pozdrawiam. skomentuj
2011-07-24 22:31:24 | 89.228.249.* | Piotr Mikołajski
Re: Dlaczego przestałem pisać? [0]
Może po prostu pisz? Wyżej wymienionych blogasków i serwisów nigdy nie miałem w RSS,
podobnych też tam nie kładę. Za to brak mi w czytniku wpisów od ludzi, którzy
faktycznie się na czymś znają i rzeczywiście robią coś konkretnego. skomentuj
2011-07-25 09:06:44 | 78.8.141.* | Marek Bryling
Re: Dlaczego przestałem pisać? [0]
Ja też tak jak srebrnooka nie jestem jestem specjalistą social media. Ale lubię
wiedzieć więcej i chociaż próbować zrozumieć świt dookoła. A najfajniej zdobywana
wiedza to nie ta "newsowa" z przykładowego Antyweba. Jeśli tekst jest ciekawy i
pisany z pasją to najczęściej wydaje się krótszy niż by się chciało.
Pisz dla siebie a ja chętnie poczytam.
Ps.
Strony typu Antyweb nie są już blogami. Są magazynami internetowymi. A w tych jest
wszystko i nic. skomentuj
2011-08-29 23:23:02 | 94.10.30.* | Witold-wiwisekcja
Re: Dlaczego przestałem pisać? [0]
Piotrze,

Przepraszam, za późną odpowiedź. Nie używam RSSa, a przyzwyczajony, że ostatnio
zamilkłeś, wpadam rzadziej. Mam nadzieję, że poświęcisz czasem nieco swojego życia
prywatnego i napiszesz nowego posta na blogu :)
Z przyjemnością przeczytam jakiś nieszablonowy komentarz :)

pozdrawiam serdecznie
Witold
http://kraina-kiltow.pl skomentuj
Ankieta
Co stanie się z telewizorami?
Zostaną wyparte przez komputery PC
Przejmą funkcje komputerów PC
Razem z PC znikną z rynku
Będą się rozwijać niezależnie od komputerów
Nie mam zdania na ten temat
Mam inne zdanie (komentarz pod wpisem)
O mnie
Piotr Wrzosiński
Piotr Wrzosiński
Najnowsze wpisy
2011-10-03 10:41 W zeszłym tygodniu pod nowym adresem
2011-09-25 18:20 Minął kolejny tydzień
2011-09-19 11:07 Podsumowanie tygodnia
2011-09-12 13:37 Przedruk i przeprowadzka
2011-09-02 17:36 Wybierz swój e-book!
Najnowsze komentarze
2015-02-24 18:33
KamilDawid:
Minął kolejny tydzień
Mam nadzieje, że to nie będzie koniec bloga. Zapraszam
2014-10-08 04:36
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://gamesfree4flash.blogspot.com/[...]
2014-10-08 04:34
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://downloadgamesair.blogspot.com/[...]