Dlaczego e-reader to kiepski prezent na święta 2009?
 Oceń wpis
   

Jeśli czytnik ebooków to gadżet, który zamierzasz wpisać na listę prezentów przemyśl to jeszcze raz. Obecna technologia używana w Kindle, Nook czy eClicto za chwilę trafi do muzeum nieudanych produktów. Twój super-gadżet trafi zaś na szafę lub pod łóżko.

Chcąc dziś przeczytać ebook masz do wyboru dwa rodzaje urządzeń. Pierwszy rodzaj męczy oczy a jego baterie wyczerpią się w najciekawszym miejscu lektury. Drugi oferuje szare, wolno odświeżające się rzędy liter i oprawę graficzną w formie szarych rozmytych obrazków. Witaj w świecie technologii z końca lat 90tych zeszłego wieku.

Mimo to, w 2009 roku sprzeda się aż 5 milionów takich urządzeń. Kolejny 2010 rok ma przynieść sprzedaż 12 milionów e-readerów. To naprawdę zaskakujące, zważywszy, że aż 90 procent czytników na rynku należy do drugiego rodzaju czytników, opartego na technologii E Ink.

E Ink Source: Wikipedia

E Ink rozwijany od 1997 roku służy do wyświetlania szarego tekstu na szarych ekranach takich hitów rynkowych jak Kindle, Nook czy polski eClicto. Zamknięty w malutkich kapsułkach atrament przyciągany elektromagnesem zaciemnia punkty na ekranie. Technologia ta zużywa niewiele energii, napięcie potrzebne jest tylko do zmiany obrazu. E Ink nie wymaga podświetlania ekranu i nie męczy wzroku. Niestety odświeżanie obrazu trwa przeraźliwie długo. Zmiana strony w czytniku ebook wyposażonym w ekran z E Ink zajmuje aż pół sekundy. Możesz zapomnieć o płynnej animacji, nie mówiąc już o odtwarzaniu wideo. Czy wspomniałem już, że atrament jest tylko czarny? Twój ebook będzie wyglądał jak książka z samizdatu, w kilku odcieniach szarości.

Jest też drugi rodzaj czytników. Możesz mieć e-reader z ekranem LCD. Właściwie już go masz, w laptopie oraz w telefonie komórkowym. LCD pozwoli Ci cieszyć się dobrym kontrastem, pełnym kolorem i wideo. Kompletnie zawiedzie, jeśli zechcesz czytać swoją książkę na plaży. Baterie wystarczą w najlepszym wypadku na kilka godzin. Jeśli jedziesz pociągiem z Warszawy do Wrocławia, lepiej poszukaj gniazdka elektrycznego w wagonie.

Obie technologie nadają się do czytania ebooków nie lepiej niż Palm V produkowany w 1999 roku, z oszczędnym 16-kolorowym ekranikiem LCD o wymiarach 160 na 160 pikseli. Ten wystarczał mi na całą podróż i zmieniał strony błyskawicznie. Jeśli porównać cenę (70 PLN na allegro) i możliwości tego archaicznego PDA ze współczesnym eClicto, nie ma się nad czym zastanawiać. Palm V może być także pilotem do TV!

Oczywiście na horyzoncie jest co najmniej kilka technologii, które sprawią, że nowe e-readery staną się wygodnymi i interesującymi gadżetami. E Ink pracuje nad opracowaniem kolorowej wersji swojego wyświetlacza, co powinno się udać do końca 2010 roku. Wideo w E Ink raczej nie będzie, obecnie stosowana mieszanina atramentu nie potrafi reagować dostatecznie szybko. Podobne do E Ink rozwiązanie w kolorze rozwija firma SiPix. Nowa wersja Microcup e-paper będzie miała dodatkową zaletę - elastyczność.

Na rynku są też konkurencyjne rozwiązania.

Mirasol firmy Qualcomm (tej od chipów do telefonów) zamiast atramentu używa "skomplikowanego systemu luster". Serio. Cały ekran odbija światło z zewnątrz podobnie jak ekran E Ink. Malutkie lusterka potrafią odbić jego całość lub zakrzywić światło tak, aby dany piksel pozostawał czarny lub kolorowy. Efektem jest kolorowy obraz, który potrafi wyświetlać wideo. Rozwiązanie to jest dość skomplikowane technicznie, ale zużywa bardzo mało energii.

Technologia PerfectLight firmy Pixtronix zamiast odbijać światło używa systemu malutkich przesłon, które blokują światło z kolorowych (RGB) diod LED umieszczonych pod ekranem. To taka sama technika jak uzywana w ekranach LCD, jednak przesłony Pixtronix lepiej przepuszczają światło kiedy są otwarte (przechodzi przez nie 60 proc. światła, podczas gdy świecące na biało LCD pochłania aż 90 proc. tego co świeci pod ekranem).

Philips zainwestował w firmę Liquavista, ktora proponuje ekrany oparte na "elektronamaczaniu". Polega to na tym, że dany piksel o bokach 200 x 200 mikronów, zalany jest barwną cieczą. Po potraktowaniu go prądem kolorowy olejek jest spychany w niewidoczny kąt przez przezroczystą wodę. Ekran ten może być przezroczysty lub odbijać światło.

Stare technologie LCD również są odświeżane. Prowadzona przez Mary Lou Jepsen znaną z projektu OLPC firma PixelQi ma zamiar wyprodukować ekrany LCD, które będa mogły pracować w trybie odbijania światła. Sprawi to, że LCD przestanie zużywać ogromną ilośc energii na podświetlanie i będzie  lepiej działać w świetle słonecznym.

Jak widać już wkrótce pojawią się czytniki, które będą potrafiły długo wyświetlać kolorowe wideo bijąc na głowę archaiczne produkty wciskane nam przez świętego Mikołaja. Co więcej, nadchodzą też czytniki, które będą miały dostęp do znacznie lepszych treści.

Sukces urządzeń Kindle (Amazon), Nook (Barnes and Noble) czy w karykaturalnej formie eClicto (Kolporter) opiera się na dostępie do treści posiadanych i dostarczanych przez producenta urządzenia. Tak naprawdę jednak, prawa do treści posiadają wydawcy a nie księgarnie. Wydawcy nie są zadowoleni z warunków jakie proponuje im dominujący na rynku Kindle, który płaci im tylko 30 proc. ceny detalicznej płaconej przez czytelnika.

W grudniu 2009 roku powstała więc wspólna inicjatywa wydawców obejmująca Time, News Corp, Meredith (Better Homes and Gardens), Conde Nast (New Yorker, Vogue, Wired) i Hearst (San Francisco Chronicle, Cosmopolitan, Marie Claire). Zdecydowali się oni zainwestować we wspólny projekt e-readera. John Squire, tymczasowy dyrektor projektu powiedział AP: "Projekt ma na celu zbudować w pełni funkcjonalną aplikację do e-czytania, która pokaże piękno naszej treści na urządzeniach, które wejdą na rynek." Z pewnością nie miał na myśli niczego opartego o E Ink.

  Pierwszym krokiem nowego konsorcjum ma być przygotowanie platformy pozwalającej na przygotowanie publikacji elektronicznych dostosowanych do wielu urządzeń. Kolejnym etapem ma być podobny do iTunes sklep z publikacjami, który jednak nie będzie zamknięty dla innych wydawców, ani nie będzie jedynym sposobem pobierania treści. Conde Nast już teraz prowadzi prace z Adobe nad swoimi e-czytnikami, zaś Hearst ma swój startup o nazwie Skiff pozwalający na dystrybucję treści.

Zarówno urządzenia, jak i sposoby dostępu do treści dla czytników ebook radykalnie zmienią się w najbliższych miesiącach. Chyba więc warto poczekać z zakupem e-readera.

Komentarze (16)
Twitter i Iranian Cyber Army -... Wiemy już co się stało z...

Komentarze

2009-12-19 15:29:47 | 78.8.248.* | Wojtek Myszka
Re: Dlaczego e-reader to kiepski prezent na święta 2009? [0]
Hmmm... Tyle tylko, że w 1999 roku Palm V kosztował coś około 450$ (i oferował 2M
pamięci i ekran, jak piszesz, 160x160).

Wniosek z tego może być taki, że nie należy kupować jako prezenty żadnego z obecnych
dziś na rynku produktów najnowszych technologii. Zestarzeją się błyskawicznie.

Nie jestem też optymistą co do błyskawicznego pojawiania się na rynku nowych
produktów (chyba, że Plastic Logic jest jakimś przykładem totalnej nieudolności:
pomysł powstał w czasach Palma V, w roku 2000 powstała firma i dziś zapowiada, że w
styczniu zaprezentuje swój produkt...

To co w przypadku e-booków jest najistotniejsze to kwestie udostępniania treści, praw
autorskich i sposobu zapłaty za nie. Do rozwiązania tej kwestii potrzebna jest nie
tyle technologia ile pomysł. A tego nie ma.

I piszę to jako miłośnik gadżetów, zdający sobie sprawę z błyskawicznie przemijającej
ich wartości użytkowej :-) skomentuj
2009-12-20 00:59:33 | 83.27.22.* | Jakubx
Re: Dlaczego e-reader to kiepski prezent na święta 2009? [4]
Za późno to napisałeś ;) już mam Kindle. W sumie czekałem dwa lata od momentu, gdy
zainteresowałem e-readerami. Niedawno stwierdziłem, że dłużej czekać nie mam zamiaru
i jak się dowiedziałem, że Amazon zaczął sprzedawać w Polsce to kupiłem.
Po pierwsze nie jest tak źle. Po kilku godzinach użytkowania na tyle się
przyzwyczaiłem, że teraz czytam to jak zwyczajną książkę. Zatopiony w lekturze nie
zauważam już różnicy. Kindle spełnił moje oczekiwania, jeśli chodzi o czytanie
długich tekstów. Po kilku godzinach pracy na komputerze, czytanie z Kindle to czysta
przyjemność dla oczu. Teraz jak to piszę, białe tło razi mnie. Jak bym musiał
przeczytać książkę na takim tle to by mi to przyjemności nie sprawiło.
Odświeżanie jest zauważalne, ale da się porównać do przewracania kartek w zwyczajnej
książce. Problem jest jak próbuję znaleźć coś w książce. O kartkowaniu, jak w
zwyczajnej książce, lepiej zapomnieć. Jest wyszukiwanie, ale to jednak nie to samo.
Czytanie z ekranu nie męczy wzroku jeżeli jest dobrze oświetlony. Kolor to nie biały
tylko jasno szary. Przy słabym oświetleniu wzrok zaczyna się męczyć, bo jest za mały
kontrast między literami a tłem.
Ekran jest za mały (6 cali). Marzy mi się DX ;). Czytanie książek w tym formacie
amazona jeszcze ujdzie bo to wygląda jak html, czyli tekst dostosowuje się do
szerokości prostokąta, w którym jest wyświetlany. Wyświetlanie pdf (niedawno po
aktualizacji systemu już można) to jednak kiepska sprawa. Litery są za małe i nie
można ich powiększyć. Co najwyżej obrócić stronę, aby wyświetlała się wszerz. Nie za
wiele to jednak pomaga.
Kupowanie książek to bajka. Szukam jakiegoś hasła. Czytam opis i komentarze
czytelników i kupuję. Kasa jest automatycznie pobierana z zarejestrowanej karty
kredytowej. Jeden klik i po minucie mam książkę w czytniku. He, he ta minuta mnie
zdziwiła, bo jestem przyzwyczajony do download'u w przeglądarce. To wszystko przez
Kindle leżąc na łóżku.
Mogę także przeglądać angielską wikipedie. Strony internetowe są zablokowane w Polsce
:( To wszystko przez sieć komórkową. Działa to dość wolno, jest jednak za darmo, więc
nie będę narzekał.

Tak więc z mojego punktu widzenia Kindle ma zbyt dużo wad, abym mógł go polecić.
Jednak ostry obraz liter na niemęczącym tle i już wiele godzin spędzonych na lekturze
książek sprawia, że nie żałuję zakupu. Oczywiście czekam z niecierpliwością na
czytniki, które opisałeś.
Pozdrawiam skomentuj
2009-12-20 18:19:57 | *.*.*.* | radekg
Tylko, że z takim podejściem to... Zawsze jest jakaś technologia, w komórkach,
laptopach, etc, która jest już tuż tuż, która ma zrewolucjonizować rynek, a w
praktyce okazuje się, że wychodzi ona po 2 do 5 latach i jest baaardzo droga.

Poczekajmy co pokaże Nook, poczekajmy na więcej tytułów w eClicto i wtedy można
podjąć dezcyzję. skomentuj
2009-12-21 17:35:01 | 83.24.243.* | Rademenes
Re: Dlaczego e-reader to kiepski prezent na święta 2009? [3]
Do autora: 1. Pisanie o słuchawkach, smartfonach, palmtopach czy netbookach jako o
e-readerach jest pomyłką. To nie są e-readery i nawet nie starają się o to miano.
Porównywanie ich np. z Kindle to jak porównanie samochodu i czołgu. Nikt ich przecież
nie porównuje. Chociaż można porównać e-readery z iPhonem. Radzę zapoznać się z
e-bookami marki Enhanced Editions. To jest przyszłość e-książek.
2. Zgadzam się, że czytniki E-ink są dośc prymitywne. Ale ta technologia się rozwinie
i nie ma co pisać, że jest do niczego. Pierwsze miliony użytkowników jakoś nie piszą
na forach, że źle zainwestowali pieniądze. Dziś mamy sytuację jak kilkanaście lat
temu z pierwszymi komórkami - wielkie cegły z monochromatycznym ekranikiem,
pamiętamy? Tak samo będzie ewoluował E-ink.

Do Jakubx: Gratuluję zabawy z Kindle. A właściwie gratuluję znakomitej znajomości
angielskiego, bo e-booków po polsku w Amazon nie ma. Twierdzi Pan, że kupił Kindle w
Polsce. Ciekawe w jaki sposób, gdyż tego urządzenia w Polsce nie ma. Można go
najwyżej kupić w Amazon i przyślą samolotem. Tylko po co kupować nieczytnik? Kindle
nawet nie obsługuje polskich znaków. skomentuj
2009-12-21 20:32:46 | 62.121.84.* | Loopez
@Rademenes: Smiem sie sprzeciwic. Kindle2i obsluguje polskie znaki - UTF8. Zeby
korzystac z Unicode - wymagany jest fonthack na firmware 2.3 - i problem z glowy. skomentuj
2009-12-21 20:55:01 | *.*.*.* | pwrzosin
@Rademenes:
Ad. 1) To w końcu jak to jest, iPhone może być e-readerem a Palm V nie? Dlaczego,
przecież Palm i dłużej bedzie wyświetlał książkę i mniej oczy zmęczy? :)
Enhanced Editions nie nadają się na współczesne e-readery, wymagają odświeżania
ekranu wystarczającego do wideo. A więc LCD, który zapewniają teraz właśnie
smartfony, netbooki i co tam jeszcze raczyłeś wykluczyć z porównań
Ad. 2) Wpis powyżej jest właśnie o tym, ze technologia się rozwinie (choć
niekoniecznie E Ink będzie najlepszym dostawcą wyświetlaczy dla czytników książek
elektronicznych). To dlatego nie warto ładować się w Kindle, Nooka czy eClicto. Takie
e-readery można było wyprodukować ponad 10 lat temu. Nikt tego nie robił, bo nie było
potrzeby wspierania płatnej dystrybucji treści kanałem cyfrowym. Wartość dodana
Kindle, Nooka czy eClicto jest żadna w stosunku do bardziej uniwersalnych urządzeń
powszechnych na rynku. Wolałbym nawet iPhone pierwszej generacji. skomentuj
2009-12-22 20:04:46 | 87.206.241.* | rees
@rademens

Może pozycz od kogoś "fizycznie" ereadera, wgraj trochę dobrych książek i zacznij
potem pisać swoje opinie, a nie snuć fantazje. Mam Kindle od kilku tygodni i
korzystam z niego jak z książki, ba w zasadzie z czytnika który pozwala mi np. w
drodze do pracy lub z przeczytać sporo artykułów ktore za pomocą wygodnej aplikacji
instapaper wrzucam sobie na Kindle. A po za tym nie pisz ze nie ma polskich czcionek.
Zarówno w PDF (ale akraut to nie dziwne) jak w i mobi czy natywnym kindlowskim ,azw
są obsługiwane polskie czcionki. Nie wiesz = nie pisz. Ale oczywiście istotnym jest
jedna rzecz: znasz angielski, kupowałeś książki z Amazona i czekałes na fracht - leć
i kup Kindle bo jest to przede wszystkim naturalnym dostęp do księgarni Amazona. A to
że używając programów typu Calibre może wgrać całą swoją bibliotekę (niewazne że
pirackie) ebooków z polskimi czcionkami (złośliwy jestem) to uzupełnienie podstawowej
funkcji tego czytnika. Ja polecam, bo bez względu na koszty nie widziałem 3 tygodnie
temu nic lepszego na rynku: irex iliad który testowałem był taki sobie... skomentuj
2009-12-23 00:21:18 | 89.72.62.* | Aleks/TheNextWeb
Re: Dlaczego e-reader to kiepski prezent na święta 2009? [0]
Piotrek,
Dobrze, że coś takiego napisałeś bo faktycznie każe się to troszkę zastanowić.
Szczególnie irytujące jest to, że kupując czytnik jednej firmy nie możesz ściągać
publikacji dostępnych gdzie indziej - to nie ma prawa tak działać! Tymczasem wyjścia
specjalnie nie ma i jeżeli nie jest to dla nabywcy dotkliwy wydatek i nie będzie
musiał spłacać rat przez najlbiższy rok, dwa to chyba jednak lepiej mieć takiego
Kindle i nie czekac tygodniami aż dotrze do Ciebie książka z Amazonu. W naszych
sklepach marne szanse na zakupy wyszukanych tytułów.

Jeżeli chodzi o technologię to już jakiś czas temu trafiłem na Mirsaol i miałem o tym
napisać jednak jak to bywa zwykle - było tyle innych tematów; tu jest ciekawy post na
temat Qualcomm mirasol http://bit.ly/28Nngy

Jeżeli chodzi o przyszłość i to co nadejdzie - zapraszam - koniecznie zobaczcie! -
http://bit.ly/6foDew

eClicto faktycznie jest lekką parodią..

Pozdrawiam i dzięki za ciekawy artykuł! skomentuj
2009-12-27 15:10:24 | 77.255.198.* | D.
Sprytnie napisana racenzja jak na pracownika amazonu :) skomentuj
2009-12-28 08:45:50 | *.*.*.* | pwrzosin
@D: Kto jest pracownikiem Amazon? Ktoś z komentujących? skomentuj
2009-12-29 20:25:37 | 217.144.193.* | fxc
W e-readerach głównie chodzi o to, żeby nie było męczacego efektu podświetlenia
matrycy, a także, żeby nie tracić skupienia przy czytaniu. Do tych użyteczności dąży
także Pixel qi w swoich budżetowych rozwiązaniach. Śledzę ten rynek od paru lat i
powiem tak, że tak jak wszędzie wszystko rozbija się o księgowych ;). skomentuj
2010-02-06 00:59:32 | 94.254.144.* | Bartoli26
Re: Dlaczego e-reader to kiepski prezent na święta 2009? [1]
A teraz moja opinia. Miałem wyjątkowego pecha. Przesyłkę otrzymałem z jednodniowym
opóźnieniem-było tak małe tylko dzięki moim licznym telefonom do BOK firmy
kurierskiej Kolporter (podziękowania dla p. Justyny i jej kierownika za pomoc).

Wyliczyłem sobie, że przesyłka dojdzie do mnie 2.02 (wtorek). Tego dnia musiałem
wyjść z pracy po godz. 14, więc rano zadzwoniłem do Kolportera z prośbą, aby kurier
dotarł do mnie do 14–zostałem odesłany do kuriera. Pani w obsłudze kurierów nie
mogła znaleźć mojej przesyłki w systemie-odesłała mnie na infolinię Kolportera. A tam
na powrót do kurierów… Tym razem panienka u kurierów obiecała, że sprawę
wyjaśni i zadzwoni. Nie zadzwoniła (chyba łącznie trzy razy)… Po ok 2 h
zadzwoniłem, aby ustalić, czy kurier dotrze. Dość szczegółów – pani mnie
spławiała obiecując, że zadzwoni–nie zadzwoniła ani razu. (tych telefonów i
czekania na infolinii było strasznie dużo – nie jestem pewien czy dokładnie to
odtwarzam). Przesyłka jak się okazało wylądowała w Płocku, bo pracownik kolportera
pomylił kody pocztowe przy wypisywaniu blankietów – nazw miast nie sprawdzali
(mam zdjęcia). Następnego dnia historia zaczęła się powtarzać - znowu wyjście
służbowe i znowu konieczność telefonu do kurierów. Znowu dużo dziwnych sytuacji i
ostatecznie ok. godz. 20 dostałem swoje wymarzone e-clicto z futerałem. Gdyby nie
liczne interwencje to przesyłka pewnie szła do mnie z tydzień-pierwsza osoba z
HelpDesku przyjmowała moje zgłoszenia i po prostu nic z nimi nie robiła (z wyjątkiem
wyjaśnienia sprawy z Płockiem).

Urządzenie fajne aczkolwiek ma jeszcze sporo wad wieku dziecięcego (klawisze
funkcyjne są w najbardziej beznadziejnym miejscu a interfejs jest w niektórych
miejscach tragiczny).

Urządzenie od początku sprawiało mi pewne problemy – 2 razy dzwoniłem na
infolinię jeszcze we wtorek Za drugim razem m.in. spytałem dlaczego na karcie
gwarancyjnej jest wypisana jako data sprzedaży 22.12.2009 r., a ja kupiłem urządzanie
1.02 br. Mam taką teorię - w umowie zawieranej na odległość konsumentowi przysługuje
prawo do odstąpienia od niej w terminie 10 dni - prawdopodobnie czytnik był już raz
sprzedany i zwrócony. Data 22 grudnia 2009 r. idealnie wpasowuje się w ten schemat,
zwłaszcza, że była też Gwiazdka. Zatem kupiłem produkt używany, a zapłaciłem za
nowy... W związku z powyższym poprosiłem o wyjaśnienia i o to, abym dostał na
czytnik, jeśli był faktycznie używany, upust o albo jego wymianę na nowy. Zagroziłem
zwrotem czytnika, pozwem i poinformowaniem UOKiK o warunkach gwarancji (część jej
zapisów to ewidentnie niedozwolone postanowienia umowne). W odpowiedzi na pytania o
to czy urządzenie było wcześniej używane otrzymałem informację, że jest to urządzenie
nowe. I tyle. Po kolejnych pytaniach poinformowano mnie, że tak w ogóle to produkt
kupiłem w kolporter.pl, a infolinia to firma e-clicto i są to różne firmy (chyba,
abym się odczepił, bo Pani z HelpDesku nie kontynuowała tego wątku). Gwarancja ich
zdaniem została wypisana przy przekazywaniu partii urządzeń z jednej firmy do
drugiej…. Ja po prostu w to nie wierzę!!! A HelpDesk na moje ponaglenia
napisał, że mogę odstąpić. Ok. Jak chcą. Napisałem, że odstąpię i jeszcze opiszę tę
historię na forach o e-clicto. Tylko szkoda bo Kindle będzie pewnie szedł długo. W
poniedziałek idę do jakiejś firmy kurierskiej (nie do Kolportera-chcę, żeby
przesyłka bez przygód wróciła do nadawcy).

Pewnie będą mi robili przy zwrocie. Trudno, myślę że są tak wściekli za całą
korespondencję mailową, że i tak by to zrobili. Kontakty z HelpDeskiem to osobny
temat. Pani, z którą korespondowałem, była bardzo oschła – żadnych formuł
grzecznościowych, pozdrowień itp.
Pozdrawiam, skomentuj
2010-05-05 19:09:29 | 89.77.77.* | poyar
ręce mi opadły po przeczytaniu tego artykułu.
chociaż z drugiej strony trochę racji autor ma. no bo przecież jak ja mogłem
przeczytać tyle książek korzystając z takiej żenującej technologii jak PAPIER !!!
szare to jest, mało kolorów, bez obrazków, trzeba - nie uwierzycie - ręką kartki
przewracać!! masakra.
chłopie czy ty masz pojęcie o czym ty piszesz!!!
iRex DR800 Series (http://www.irextechnologies.com/irexdr800/specs)
ekran 8.1 cala - rozmiar przeciętnej książki
rozdzielczość 768 x1024 - jakby więcej niż 160x160
2GB pamięci - na karcie - można więcej
dotykowy ekran - możliwość stosowani jako notatnika
to ustrojstwo ma zastąpić książkę!! dorośli czytają książki bez obrazków (wiem
uogólniam), a książki są czarno białe i bez ruchomych wstawek.
0.5sek na zmianę strony. no tak można w tym czasie zapomnieć co było na poprzedniej.

a czytanie z ekranu 160x160. a i owszem SMS'y. tyle.

... szkoda że cena zabija...
jeszcze :) skomentuj
2010-05-25 09:06:14 | 62.89.120.* | Czytacz
Re: Dlaczego e-reader to kiepski prezent na święta 2009? [2]
Mam wrażenie, że autor nie do końca zrozumiał jaką funkcję mają spełniać urządzenia
typu e-reader w technologii e-ink. Więc przypomnę, że mają służyć do CZYTANIA KSIĄŻEK
i według mnie do tego się nadają, choć osobiście uważam, że jednak minimalny rozmiar
to 8 cali, a nie jak najpowszechniejsze obecnie 6 calowe.

Do oglądania filmów ta technologia się nie nadaje i upłynie jeszcze sporo czasu zanim
się będzie nadawała, podobnie sprawa ma się z wprowadzeniem na rynek kolorowych
wyświetlaczy. W tej sytuacji propozycja - poczekajmy będą nowe lepsze urządzenia - ma
zastosowanie, ale w perspektywie kilku lat i stosując się do niej nic byśmy nie
kupili, bo w przypadku innych urządzeń z tzw. elektroniki użytkowej jest podobnie,
ciągle można czekać, że za rok będzie nowa lepsza, dająca nowe możliwości
technologia.

W mojej oceni odsuwając w czasie zakup możemy zyskać na cenie, może lepszej
funkcjonalności np. w postaci większego ekrany, ale czekanie na nową technologię mija
się z celem, bo zawsze w perspektywie kilku lat pojawi się coś nowego. skomentuj
2010-10-12 12:27:43 | 212.106.129.* | konserwa-tysta
Autorowi coś się pomyliło. Żałuje, że przy pomocy książki (czytnika książek) nie może
oglądać filmów. Słyszałem, że producent lodówek był zdziwiony, że małą popularnością
cieszy się lodówk na której drzwiczkachch umieszczono telewizor LCD. Może ludzie nie
potrzebują urządzeń do wszystkiego? Kiedyś było popularne powiedzenie "jeżeli coś
jest do wszystkiego, to jest do niczego". skomentuj
2010-10-31 20:15:48 | *.*.*.* | pwrzosin
W 2010 roku jest już zupełnie inaczej. Kindle 3 to bardzo dobry czytnik, dużo tańszy
a technologia e-ink jest znacznie szybsza i ma lepszy kontrast. Napiszę i o tym :) skomentuj
Ankieta
Co stanie się z telewizorami?
Zostaną wyparte przez komputery PC
Przejmą funkcje komputerów PC
Razem z PC znikną z rynku
Będą się rozwijać niezależnie od komputerów
Nie mam zdania na ten temat
Mam inne zdanie (komentarz pod wpisem)
O mnie
Piotr Wrzosiński
Piotr Wrzosiński
Najnowsze wpisy
2011-10-03 10:41 W zeszłym tygodniu pod nowym adresem
2011-09-25 18:20 Minął kolejny tydzień
2011-09-19 11:07 Podsumowanie tygodnia
2011-09-12 13:37 Przedruk i przeprowadzka
2011-09-02 17:36 Wybierz swój e-book!
Najnowsze komentarze
2015-02-24 18:33
KamilDawid:
Minął kolejny tydzień
Mam nadzieje, że to nie będzie koniec bloga. Zapraszam
2014-10-08 04:36
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://gamesfree4flash.blogspot.com/[...]
2014-10-08 04:34
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://downloadgamesair.blogspot.com/[...]