Blagi i blogi 2009
 Oceń wpis
   

Polskie blogi z amatorskich pamiętników miały stać się głosem obywateli. Zamiast tego, stały się targowiskiem przekupek. Przekupa, która najgłośniej krzyczy wyznacza standardy na bazarach. Tak samo dzieje się w blogosferze.

Przejdź do listy Top 5 polskich blogów 2009 roku według Wnet

Popularne blogi prezentują nam dziś rzadką pulpę zmieloną z wiadomości ukradzionych zagranicznym mediom oraz prostackich komentarzy.  Na próżno szukać w blogosferze wartościowych treści. To wyjątki ograniczone właściwie do branżowych nisz. Także w nich nie jest łatwo.

Czy wiecie, że są branżowe “blogi” tworzone od zera przez agencje reklamowe, które służą tylko do zapewniania “contentu” dopasowanego do reklam? Nie one są jednak najgorsze, w końcu piszący w nich ludzie otrzymują kilka złotych za każdy wpis, inni ludzie komentują i tez dostają za to jakieś grosze a marketerzy się cieszą. Najgorsze jest to, jakie mamy “autorytety” na blogowej scenie.

Gdzieś zniknęli ludzie, którzy mieli pojęcie o jakiejś dziedzinie życia i o niej pisali. Konkursowi na "blog roku" patronuje gazeta, której naczelny chciał, aby Internauci całowali go w dupę. Tymczasem w 2009 roku najważniejsze blogi prowadziło dwóch facetów w czapeczkach.

Pierwszy z nich (ostatnio pojawiający się bez czapeczki), Grzegorz Marczak prowadzący Antyweb nie jest najgorszy. Właściwie jest całkiem dobry w porównaniu z resztą blogów i serwisów o technologiach. Z podziwu godnym uporem zbiera i komentuje informacje z zagranicy, walcząc z trudną materią języka polskiego. Hazan przez lata dorobił się też dużej wiedzy o polskim rynku. 

Choć więc nie można liczyć na wnikliwe analizy, Antyweb nie zawodzi jeśli chodzi o wybór nowinek technologicznych z poprzedniej nocy. To ma swoją wartość. Równie dużą, jeśli nie większą wartość mają komentarze czytelników, które wytykają ewentualne błędy autora bloga. W rezultacie dostajemy całość, którą można polecić jako jedno z najlepszych źródeł informacji o nowinkach technologicznych w języku polskim. Jeśli w 2010 roku Grzegorz znajdzie sposób na poprawienie jakości publikowanych treści, ma szansę na stworzenie polskiego Mashable - konkurentów brak.

Dużo gorszy jest drugi facet w czapeczce. Kominek, to zjawisko które moim zdaniem zasługuje na tytuł hucpy 2009 roku. Niestety, ten “najpopularniejszy polski bloger” wyhodowany przez blox.pl jest właśnie taki, jak polski Internet.

Kim jest Kominek? Jeśli ktoś jeszcze nie wie, Kominek to facet w czapeczce piszący o swoich frustracjach seksualnych oraz problemach z trawieniem. Kominek stał się prawdziwą gwiazdą po widowiskowej walce z firmą produkująca budyń. Oprócz “najpopularniejszego bloga” (właściwie dwóch w jednym) ma też inny, mniej popularny serwis oraz najchętniej śledzone konto w serwisie Blip.pl. Różne wersje treści wydalanych przez Kominka docierają do 250 – 300 tysięcy użytkowników miesięcznie.

Najgorsze jest nie to o czym pisze Kominek. Blogi to świetne miejsce na ludzkie wydzieliny, erotykę czy skargi konsumenckie. Problemem nie jest też to, w jaki sposób Kominek pisze. W przeciwieństwie do Antyweb Kominek pisze bardzo dobrze, to autor o świetnym piórze.

W Kominku najgorsze jest kreowanie się na “eksperta od blogów”. Kominek uważa, że blog służy do zarabiania pieniędzy i obraża ludzi, którzy się z nim nie zgadzają. Właściwie to głównie stara się obrazić konkurentów do marketingowych budżetów, czyli “Galerianki Blogosfery”. Kominek twierdzi, że blog musi mieć dużą widownię i dużo kasować za reklamę (w tym wypadku dużo to 5 000 złotych). Gdyby zastosować się do rad Kominka, właściwie tylko Kominkowy blog nadawałby się do reklamowania.

Kominka z blogami łączy dziś jedynie układ graficzny strony. Kominkowe serwisy miotają się w przestrzeni między serwisem “prokonsumenckim”, serwisem z opowiadaniami erotycznymi, oraz forum dyskusyjnym dla dorosłych. W przeciwieństwie do normalnej relacji autora bloga z czytelnikami, Kominek nie jest ani “zaufanym znajomym”, ani też “znajomym ekspertem”. Jest raczej osobą wywołującą skrajne emocje. Na dodatek z silnym podtekstem erotycznym.

Nie wiem jak jest dzisiaj, ale sukces Kominka w blox.pl nie był budowany na ekspertyzie w zakresie produktów spożywczych czy life mentoringu. Wynikał z umiejętnego pozycjonowania strony na dość ekstremalne hasła związane z seksem (NSFW!), oraz erotyczne podteksty w komentarzach. Takie pozycjonowanie, kategoria "tylko dla dorosłych" na blox.pl, oraz rosnąca liczba komentarzy napędziły masę krytyczną użytkowników (wcale nie taka dużą jak na serwis erotyczny). Czy czyni to z niego superblogera - czy raczej administratora serwisu erotycznego z aspiracjami do mainstreamu?

Kominek z uporem próbuje  wywołać sequel budyniowej afery atakując kolejne marki - ostatnio Burger Kinga i ING. W końcu poprzednia dała mu rozgłos w mainstreamie. Gdyby się udało, może firmy płaciłyby Kominkowi nie za miejsce na reklamę, ale za brak wpisów na ich temat. Można by sprzedawać abonamenty dla każdej marki, zaś nieposłusznych biczować.

Wbrew pozorom, wpisy Kominka wcale nie musiały jednak szkodzić firmie produkującej budyń. Jej marka stała się przez chwilę znana bardziej niż inne. Kominek nie jest też żadnym autorytetem w dziedzinie smaku budyniu. Jego czytelnicy mogli iść do sklepu i kupić opisywany budyń – świadomie, żeby go sprawdzić, lub nieświadomie, bo był jedynym jaki im się z czymkolwiek kojarzył. Właściwie, to nie wiadomo, czy producent budyniu nie zapłaciłby za powtórzenie tej akcji.

Dość jednak marudzenia na Kominka, nikt go nie każe czytać. Lepiej zobaczcie, na jakie blogi warto było zaglądać w zeszłym roku. Jest ich naprawdę sporo!

Oto najlepsze polskie blogi 2009 roku według wnet:

1. Brutto – czyli Netto na Tumblerze – choć brak już rozbudowanych komentarzy, znajdziecie tu interesujące obserwacje. Nie wiem czy to jest blog, ale w moim Feedly jest na okładce.

2. Lege Artis – czasopismo internetowe stosujące prawo w praktyce. Olgierd Rudak z uporem maniaka uczy, bawi i wychowuje niekumate społeczeństwo. Na dodatek pisze przystępniej niż również polecany Vagla.

3. Zezowaty Zorro – jeśli interesuje Was gospodarka, ZeZorro jest świetny, polecam też jego ostatnią “książkę” – Szachrownica.

4. WO – Wojciech Orliński nie wie zbyt dużo o komputerach – w końcu korzysta z Maca.  Za to ciekawie komentuje prawicową blogosferę, polityczne aktualności. Na dodatek słucha dobrej muzyki.

5. Chakier – specyficzny, bardzo specyficzny humor dla geeków. Warto spróbować.

Polecam też blogi: Artura Kurasińskiego, Dominika Kaznowskiego, blog kultura 2.0, Maksa Cegielskiego, Tomasza Topę, Pawła Nowaka, Macieja Lipca, Konrada Ciesiołkiewicza, Annę Miotk

Wszystkim autorom blogów (także tym nie wymienionym) dziękuję i proszę o więcej.

Jakie były Twoje ulubione blogi 2009 roku? Podziel się z innymi!

Komentarze (16)
Znak pokoju i walka z klawiaturą Polska improwizacja w Softonic...
Ankieta
Co stanie się z telewizorami?
Zostaną wyparte przez komputery PC
Przejmą funkcje komputerów PC
Razem z PC znikną z rynku
Będą się rozwijać niezależnie od komputerów
Nie mam zdania na ten temat
Mam inne zdanie (komentarz pod wpisem)
O mnie
Piotr Wrzosiński
Piotr Wrzosiński
Najnowsze wpisy
2011-10-03 10:41 W zeszłym tygodniu pod nowym adresem
2011-09-25 18:20 Minął kolejny tydzień
2011-09-19 11:07 Podsumowanie tygodnia
2011-09-12 13:37 Przedruk i przeprowadzka
2011-09-02 17:36 Wybierz swój e-book!
Najnowsze komentarze
2015-02-24 18:33
KamilDawid:
Minął kolejny tydzień
Mam nadzieje, że to nie będzie koniec bloga. Zapraszam
2014-10-08 04:36
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://gamesfree4flash.blogspot.com/[...]
2014-10-08 04:34
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://downloadgamesair.blogspot.com/[...]