Reklamy i kłamstwa na blogach, pomroczność jasna.
 Oceń wpis
   
Dziś na Mashable! Pete Cashmore [swoją drogą, adekwatne nazwisko do tematu] dość uroczo zastanawia się: "Co jeśli czołowi blogerzy dostają pieniądze za reklamę bez oznaczenia jej treści?".
W komentarzach do najbardziej znanych blogów takie podejrzenie często pojawia się w komentarzach, jednak zwykle czytelnicy nie traktują go poważnie. BusinessWeek pisze o dochodach najbardziej znanych blogerów. To nie są małe pieniądze. BoingBoing ma podobno ponad milion dolarów z reklamy rocznie.
"Czy zaryzykowałbyś taki roczny dochód za jeden większy zastrzyk gotówki?"- pyta Cashmore. Przecież taka wykryta fałszywa informacja zmniejszy oglądalność i wpływy z oficjalnych reklam. Dla Amerykanina to oczywiste.

"Czy na pewno oszustwo zmniejszy dochody także w Polsce?" Czy przestaliście czytać ZjadamyReklamy, albo AK74 po tym jak oszukali nas wszystkich? Czy zauważyliście, żeby oni mieli mniej zleceń? Bo mi się wydaje, że jest wręcz przeciwnie. Teraz są znani i zapraszani, prowadzą kolejne projekty. Może właśnie dlatego, że sprzedali nasze zaufanie.

Czytacie ich dalej, nawet ja czytam Artura (Ireny nigdy nie czytałem).
Dlatego nie mogę się zgodzić z Cashmore'm. Ryzyko polskiego blogera-reklamiarza jest niewielkie, jeśli ktoś straci to nabrany czytelnik a nie blogger.

Jest jeszcze cisza wyborcza, więc nie będę się rozwodził nad tym, że to specyficznie polskie zjawisko, zasiane na początku naszej nowej demokracji. To się zaczęło zaraz po odejściu rządu Mazowieckiego, kiedy otoczenie prezydenta Wałęsy a zwłaszcza partia Porozumienie Centrum braci Kaczyńskich, zaczęła proces przyzwalania na korupcję.
Na rady nadzorcze obsadzane przez ministrów i urzędników ministerstwa, na "dorabianie", "zabezpieczanie partii" przez przejmowanie mienia państwowego. Niestety nikt tego nie przerwał, nikt nie powiedział, że tak nie wolno, że urzędnik ma swoją pensję i honor służby cywilnej i zakazane mu są inne synekury.

To się rozlało na nas wszystkich, wszyscy myślimy, że to normalne, że ktoś "dorabia", że jeśli nie ma przepisu to wolno, że jeśli jest przepis to można go obejść. Że kasa usprawiedliwia. Naprawdę tak myślimy, czy tylko coś nas zaćmiło na chwilę?
Czy to nie jest "pomroczność jasna" całego społeczeństwa?
Polecam Wam wszystkim zbiór felietonów Jacka Żakowskiego pt. "Nauczka".
Mamy nauczkę, ale jeszcze nie tak dużą. Jeszcze nie do końca wiemy, że uczciwość to ważna sprawa. Ważniejsza niż szybki zysk. Także na blogach. I z dwojga złego, używajcie znaczka Krytyków, zamiast nas oszukiwać.
Komentarze (5)
Pedofile w serwisach... TVN24.pl - jak wydać milion w...
Ankieta
Co stanie się z telewizorami?
Zostaną wyparte przez komputery PC
Przejmą funkcje komputerów PC
Razem z PC znikną z rynku
Będą się rozwijać niezależnie od komputerów
Nie mam zdania na ten temat
Mam inne zdanie (komentarz pod wpisem)
O mnie
Piotr Wrzosiński
Piotr Wrzosiński
Najnowsze wpisy
2011-10-03 10:41 W zeszłym tygodniu pod nowym adresem
2011-09-25 18:20 Minął kolejny tydzień
2011-09-19 11:07 Podsumowanie tygodnia
2011-09-12 13:37 Przedruk i przeprowadzka
2011-09-02 17:36 Wybierz swój e-book!
Najnowsze komentarze
2012-01-20 16:54
StanisławKwiatkowski:
Wygooglany (Scroogled) - Cory Doctorow po polsku.
Jeszcze trochę Doctorowa po polsku, moje tłumaczenie eseju pt. Lockdown. Nadchodząca wojna z[...]
2011-09-26 10:21
Pożyczki Gotówkowe ONLINE:
KFC - Kryzys, Facebook i Co jeszcze?
Nie sądzę aby FB się zawiną, co najwyżej zmieni oblicze. Google np. cały czas się rozwija,[...]
2011-09-23 20:02
najlepsze lokaty:
Wybierz swój e-book!
Niech Pan napiszę e-booka w temacie, w którym naprawdę jest Pan specjalistą. Dosyć już w sieci[...]