Jestem klasykiem Web 3.0. I co dalej?
 Oceń wpis
   
Udało się. Po niespełna trzech miesiącach wnet został klasykiem. Klasyka definiujemy bowiem jako autora, którego definicje są cytowane bez zrozumienia.

Jest mi tym bardziej miło, ze zacytował bez zrozumienia jeden z moich ulubionych komentatorów Internetu - o tutaj.

Co trzeba zrobić, zeby zostać klasykiem polskiej blogosfery? Przynajmy szczerze, nie wiem.
W moim wypadku zapewne najważniejsze było podważanie autorytetu (w końcu bez wyłapywania podobnych kwiatków autor Antyweb by tego bloga nie czytał i nie cytował), oraz własne komentarze zamiast przepisywania od innych.

Grzegorz uznał za stosowny żarcik na temat popełnionej przeze mnie definicji Web3.0.

Web 3.0 - to naturalny interfejs komunikacji z realną siecią społeczną z możliwością wykorzystania urządzeń mobilnych.


Napisałem tak we wpisie dotyczącym Second Life i mikrobloggingu.
Grzesiek twierdzi, że telefon spełnia wymagania postawione przez moją definicję. I częściowo ma rację.
Jak założę słuchawki bluetooth to mój telefon jest bardzo blisko tego co rozumiem przez Web 3.0. Oczywiście rozpoznawanie komend głosowych jest niedoskonałe. Tekst z dyktafonu nie publikuje się w sieci w formie tekstu. 3.5G jest przeraźliwie wolne, a WiFi zżera baterie w dwie godziny. Ekran jest znacznie za mały, a nawigacja koszmarnie niewygodna. Jednak dzięki Fring jest naprawdę blisko do wszechobecnej i łatwo dostępnej sieci z naturalną komunikacją.

Podobną definicję popełniłem zresztą jeszcze raz, opisując SpinVox.

Przyszłość Sieci to urządzenia mobilne i naturalny interfejs komunikacji. Czyli mowa i ruch. Nie klawiatura. Nie machanie myszką. Nie rysik. Nie stukanie w szybkę.
Interfejs 3.0 to właśnie coś co pozwoli nam z dowolnego miejsca POWIEDZIEĆ to co chcemy i ZAPISAĆ to w Sieci.

Jak widać, moja wizja 3.0 pomija zupełnie "sieci semantyczne" Bernersa-Lee, za to jest bliska temu co pisze O'Reilly. Moim zdaniem nie do końca ważne jest jak będzie porządkowana informacja i jak będą zbudowane aplikacje, które mają ją dostarczać. Większą zmianą będzie upowszechnienie i ułatwienie dostępu.

Dlaczego? Bo rewolucją jest powstanie nowego lub radykalne powiększenie istniejącego rynku. Nowy produkt w ramach rynku istniejącego to jedynie innowacja (przykro mi, Steve).

W niektórych, pech chce, ze bardzo zaludnionych, częściach świata dominującym sposobem dostępu do sieci jest telefon komórkowy. Dominującą a nawet jedyną formą płatności elektronicznych jest tam SMS Premium. Telefon jest tani, dostępny, wszechobecny. Komputer nie. Na tym bazuje sukces projektów takich jak BuzzCity.com. Mobilność zwycięża także na rynku komputerów osobistych - już teraz laptopów jest na rynku więcej niż komputerów stacjonarnych.

Jeśli więc powstanie interfejs, który pozwoli na pełne korzystanie z Sieci wszędzie, przy pomocy niewielkich urządzeń przenośnych, w naturalny sposób - bez alfabetu, klawiatur, wszystkich skomplikowanych w obsłudze, to będziemy mieli Web 3.0. A kolejne kroki to pewnie bionika - i interfejs mózg - maszyna.

Po co to science fiction? Dlaczego zajmuję się mrzonkami? Czy nie jest to po prostu śmieszne, jak sugeruje Grzegorz i pewnie wiele innych osób?

Moim zdaniem to bardzo ważne zagadnienie dla każdego, kto chce zarabiać na technologii. Kto trafnie odczyta kierunek rozwoju sieci i zacznie pracować/inwestować w tym kierunku zarobi więcej niż ludzie, którzy dołączą później, bo pracowali nad czymś innym. To dlatego za oceanem i w Polsce znajdują się maniacy definiujący kolejne Weby.

BTW: nie wiem czy wiecie, ale Web 2.0 to była nazwa konferencji obwieszczającej odrodzenie biznesu internetowego po pierwszej bańce. Początkowo nawet O'Reilly nie myślał, że to ma być nazwa dla konkretnych rozwiązań - domyślił je później, na podstawie tych biznesów, które bańkę przetrwały.
Jeśli używam cyferek 3.0 to oznaczają one tyle, co "po kolejnej dużej zmianie". Żeby jednak ta zmiana nastąpiła musi pewnie nastapić krach tego co nazywamy 2.0 - continuum rozwoju raczej nie będzie.

A teraz liczę na piękną dyskusję w komentarzach i gdziekolwiek indziej - co Waszym zdaniem będzie dominująca tendencją "po kolejnej dużej zmianie"?

Zobacz też:
Webowy blog Dominika Szarka.
Yashke.com
Komentarze (4)
America OnLine w Polsce - portal... Naspers kupuje polski Internet....
Ankieta
Co stanie się z telewizorami?
Zostaną wyparte przez komputery PC
Przejmą funkcje komputerów PC
Razem z PC znikną z rynku
Będą się rozwijać niezależnie od komputerów
Nie mam zdania na ten temat
Mam inne zdanie (komentarz pod wpisem)
O mnie
Piotr Wrzosiński
Piotr Wrzosiński
Najnowsze wpisy
2011-10-03 10:41 W zeszłym tygodniu pod nowym adresem
2011-09-25 18:20 Minął kolejny tydzień
2011-09-19 11:07 Podsumowanie tygodnia
2011-09-12 13:37 Przedruk i przeprowadzka
2011-09-02 17:36 Wybierz swój e-book!
Najnowsze komentarze
2015-02-24 18:33
KamilDawid:
Minął kolejny tydzień
Mam nadzieje, że to nie będzie koniec bloga. Zapraszam
2014-10-08 04:36
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://gamesfree4flash.blogspot.com/[...]
2014-10-08 04:34
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://downloadgamesair.blogspot.com/[...]