2008-06-14 12:53
Nowe sposoby przeglądania www mogą zrewolucjonizować nasz sposób korzystania z Sieci - pisze the Economist w swoim dodatku poświęconym technologii. Trudno się nie zgodzić.
Mało kto pamięta Sieć taką, z jakiej zaczynałem korzystać w połowie lat 90. zeszłego wieku. Strony internetowe zawierały wtedy tylko tekst, zwykle pozbawiony formatowania - zresztą używana przeze mnie przeglądarka WWW (9810 charlotte) i tak nie umiala interpretować niczego poza kursywą, boldem, podkreśleniem i kolorem tekstu - o ile musiałem pracować na terminalu z kolorowym monitorem - te monochromatyczne były przyjemniejsze ze swoją spokojną zielenią. Internet był wtedy dla mnie jak zielony ocean czystego tekstu. No dobrze, raczej basen, bo nie było znów tak dużo treści do przeczytania.
Dziś jest zupełnie inaczej. Kiedy korzystam z modemu 3G i wyłączam w przeglądarce pobieranie obrazów, dźwięków i video czuję się jak niedowidzący. Nie zmieniło się jedno. Klikanie w wybrane przez autorów stron hiperlinki, łączące poszczególne strony w ogmoną całość. To właśnie tutaj odbędzie się rewolucja.
Frode Hegland wymyślił użyteczny dodatek do przeglądarki Firefox nazywający się Hyperwords. Dzięki temu programowi wszystkie słowa na oglądanych stronach stają się hiperlinkami. Hyperwords pozwala na dodanie do każdego słowa lub wyrażenia kilku użytecznych funkcjonalności - wikipedia, google, tłumaczenia, konwersje, powiązane obrazy itd. itp. Hyperwords pozwala nam szybciej zdobyć informacje.
Podobną funkcjonalność w trakcie tworzenia treści oferuje blogerom słoweńska Zemanta, o której już kiedyś pisałem na wnet przy okazji Seedcamp Europe.
Hiperlinki nie są już wybierane przez autorów stron. A w każdym razie nie tylko przez nich.
Innym przykładem na rozszerzenie możliwości przeglądania zwartości Internetu jest dodatek Previews oraz przeglądarka obrazów PicLens, obie pochodzące z firmy Cooliris. Previews pozwala na zobaczenie małego podglądu strony do której prowadzi odnośnik. PicLens uwalnia nas od uciążliwego klikania na kolejne zdjęcia - a ostatnio także filmy z YouTube.
Krokiem w podobnym kierunku, jest przeglądarka 3-D SpaceTime, inspirowana grami komputerowymi oraz interfejsem iPhone. Także Microsoft pracuje nad przeglądarką 3D pod nazwą Deepfish dedykowaną dla urządzeń mobilnych.
Aby zobaczyć co jest dalej, nie musimy klikać w hiperlinki. Możemy po prostu iść dalej, głęboko w Sieć.
To trzeci wymiar, coś co urzekło mnie w interfejsie SecondLife.
Kiedy trzeci wymiar się upowszechni i trafi na nasze nowe iPhone 3G, HTC czy Nokie - to będzie rewolucja. Bo z tego naprawdę będzie łatwo korzystać :)
Mało kto pamięta Sieć taką, z jakiej zaczynałem korzystać w połowie lat 90. zeszłego wieku. Strony internetowe zawierały wtedy tylko tekst, zwykle pozbawiony formatowania - zresztą używana przeze mnie przeglądarka WWW (9810 charlotte) i tak nie umiala interpretować niczego poza kursywą, boldem, podkreśleniem i kolorem tekstu - o ile musiałem pracować na terminalu z kolorowym monitorem - te monochromatyczne były przyjemniejsze ze swoją spokojną zielenią. Internet był wtedy dla mnie jak zielony ocean czystego tekstu. No dobrze, raczej ba
Dziś jest zupełnie inaczej. Kiedy korzystam z modemu 3G i wyłączam w przeglądarce pobieranie obrazów, dźwięków i video czuję się jak niedowidzący. Nie zmieniło się jedno. Klikanie w wybrane przez autorów stron hiperli
Frode Hegland wymyślił użyteczny dodatek do przeglądarki Firefox nazywający się Hyperwords. Dzięki temu programowi wszystkie słowa na oglądanych stronach stają się hiperli
Podobną funkcjonalność w trakcie tworzenia treści oferuje blogerom słoweńska Zemanta, o której już kiedyś pisałem na wnet przy okazji Seedcamp Europe.
Hiperli
Innym przykładem na rozszerzenie możliwości przeglądania zwartości Internetu jest dodatek Previews oraz przeglądarka obrazów PicLens, obie pochodzące z firmy Cooliris. Previews pozwala na zobaczenie małego podglądu strony do której prowadzi odnośnik. PicLens uwalnia nas od uciążliwego klikania na kolejne zdjęcia - a ostatnio także filmy z YouTube.
Krokiem w podobnym kierunku, jest przeglądarka 3-D SpaceTime, inspirowana grami komputerowymi oraz interfejsem iPhone. Także Microsoft pracuje nad przeglądarką 3D pod nazwą Deepfish dedykowaną dla urządzeń mobilnych.
Aby zobaczyć co jest dalej, nie musimy klikać w hiperli
To trzeci wymiar, coś co urzekło mnie w interfejsie SecondLife.
Kiedy trzeci wymiar się upowszechni i trafi na nasze nowe iPhone 3G, HTC czy Nokie - to będzie rewolucja. Bo z tego naprawdę będzie łatwo korzystać :)
Komentarze (5)
Kategoria
internet i marketing wnet




