TVN 24 świętuje swoje dziesięciolecie. Minęło już 10 lat karmienia widzów śmieciowymi wiadomościami. 10 lat, po 7 dni w tygodniu. Całą dobę.
Krytyka TVN24 jako medium w Polsce ma dwa główne nurty. Pierwszy, zbywany hasłem “oszołomy” zarzuca stacji, że prezentuje określony profil polityczny. Drugi, słyszany ze strony medioznawców i “poważnych dziennikarzy”, to zarzut, że stacja ta rozpowszechnia infotainment, czyli miesza wiadomości z rozrywką.
Oba zarzuty są, przynajmniej w części, prawdziwe. Żaden z nich nie dotyka sedna problemu, jaki polska przestrzeń publiczna ma z TVN24 i jej naśladowcami. Niestety przez 10 lat, zgodnie z prawem Kopernika - Greshama, proponowany przez stację format wiadomości telewizyjnej wyparł niemal całkowicie rzetelną informację i publicystykę.
Moim zdaniem problem nie leży w promowaniu określonych poglądów politycznych. To cecha mediów od samego początku. Polityczny profil mają zresztą media o najwyższej jakości - lewicowy jest Guardian, liberalny the New York Times, konserwatywny the Wall Street Journal.
Problemem nie jest też samo infotainment, obecne w mediach od prawie zawsze, a w polskiej telewizji co najmniej od 25 lat, czyli od pierwszego Teleexpressu.
TVN24 robi nam krzywdę serwując junk food news. Czym są junk food news? Po raz pierwszy tego terminu użył Carl Jensen, szef programu Project Censored, prowadzonego przez Fundację Sonoma State University.
Jensen zauważył, że według redaktorów, media zapełniane są informacjami możliwie najważniejszymi i atrakcyjnymi dla jak największej publiczności. Innymi słowy Project Censored nie miał sensu, gdyż o doborze informacji decyduje nie żadna cenzura, a poszukiwanie największej oglądalności (czytelnictwa, słuchalności etc.).
Czy rzeczywiście redaktorzy wyróżniają najważniejsze informacje? Jensen postanowił to sprawdzić, a wyniki wyglądały tak jak dzisiejsze TVN24. Większość jeśli nie całość programu można przecież przypisać do jednej z następujących kategorii:
- Wiadomości związane ze znaną marką (plotki o gwiazdach)
- Wiadomości związane z seksualnością
- Wiadomości jo-jo (np. kursy akcji, przeróżne zmieniające się codziennie statystyki)
- Informacje o szołbiznesie (premiery filmów)
- Najnowsze mody (np. Facebook)
- Rocznice (10 lat TVN24!)
- Wiadomości sportowe (piłka nożna!)
- Polityka
Co dziś mamy w TVN24? Zajrzyjmy na portal tvn24.pl.
Najważniejsze informacje:
- Zamieszki w Anglii: Premier się budzi
- Zamieszki w Anglii: odwołano mecz towarzyski z Holandią.
- Zamieszki w Anglii: reakcje piłkarzy Rooney’a i Ferdinando
- Zamieszki w Anglii: przypadek chuligana pobitego i okradzionego przez kolegów
- Kursy walut: CHF, EUR, AUD etc. etc.
Czy to naprawdę są najważniejsze wiadomości dla odbiorców TVN? A nawet jeśli, to czy naprawdę nie można oczekiwać od stacji rzetelnego komentarza. Dlaczego o zamieszkach wypowiada się Rooney, zamiast specjalistów od przestępczości młodzieży w miastach?
To jest właśnie problem z TVN24 i jej naśladowacami. Dostarczają nam łatwą do przeżucia papkę śmieci.
[fot. na górze by pterjan CC-BY]




