Śmierć dosięgnie Cię w Internecie.
 Oceń wpis
   

W Internecie i grach komputerowych życie i smierć nabierają innego, fikcyjnego wymiaru. Niestety to złudzenie - użytkownicy Sieci umierają. Pewnym problemem jest jednak fakt, że po realnej śmierci wirtualne konta nadal żyją.

Jerald Spangerberg, zapalony gracz World of Warcraft umarł przed komputerem w trakcie wykonywania kolejnego questa, inni gracze z jego gildii nie mogli być świadomi prawdziwych przyczyn jego odejścia. Dla córki gracza, Melissy, było jednak ważne, aby jej ojciec nie był w pamięci swoich towarzyszy z wirtualnego świata dezerterem. Problem w tym, że Jerald zgodnie z regulaminem zachował login i hasło dla siebie. Melissa odszukała jego gildię w WoW i poinformowała wirtualnych przyjaciół Jeralda o prawdziwej przyczynie jego odejścia. Trwało to jednak kilka dni i było kłopotliwe. Nikt nie wie co jeszcze Jerald robił w internecie.

Względy bezpieczeństwa sprawiają, że nasze hasła, konta czy nawet aktywność w danych serwisach nie są czasem znane naszym najbliższym z realnego świata. Jak powiadomić o swoim odejściu nie mniej ważnych wirtualnych znajomych?

Neurolog z Houston, David Eagleman założył stronę rozwiązującą ten problem. Death Switch pozwala na zaprojektowanie pożegnalnych listów, który po "włączeniu" przycisku śmierci zostanie wysłany na zdefinowane wcześniej adresy. Wystarczy pozostawić bliskim lub adwokatowi dostęp do Death Switch a wirtualny pogrzeb będziemy mieli z głowy. Usługa w zależności od "cyklu życia" klienta sama sprawdza czy Klient żyje wysyłając do niego zapytania. Brak odpowiedzi w określonym terminie uruchomi pożegnalne maile. W mailach tych możemy dołączyć dowolne załączniki - na przykład listę loginów i haseł do serwisów na których trzeba zamknąć nasze konta. Utrzymanie usługi kosztuje 20 USD rocznie.

Podobną usługą jest SlightlyMorbid. Tu podajemy adresy wirtualnych znajomych, których chcemy powiadomić o śmierci, jednak zamiast automatu ostatnie powiadomienie wyslą za nas certyfikowane przez nas osoby znane w realu. Po śmierci użytkownika SlightlyMorbid zaufana osoba otworzy papierowy certyfikat i wykonując zamieszczone w nim instrukcje będzie mogła powiadomić wpisane do serwisu osoby. Opłata jest jednorazowa, w zależności od wybranych opcji kosztuje od 9,95 do 49,95 USD.

Na najbardziej zaawansowany i bezpieczny wygląda przygotowywany właśnie serwis Legacy Locker. Tu nie ma ryzyka, że przez przypadek lub złośliwość ktoś zrobi nam wirtualny pogrzeb za życia. Legacy Locker to wirtualny sejf z danymi dostępu do konta, umożliwiający również rozesłanie pożegnalnych wiadomości. Zanim jednak zostanie uruchomiony wymaga potwierdzenia śmierci użytkownika przez dwie wskazane wcześniej osoby, oraz pisemnego odpisu aktu zgonu. Co ciekawe, Legacy Locker umożliwia przekazanie konkretnych loginów konkretnym osobom (beneficjentom), działając trochę jak testament. Usługa ma zacząć działać już w kwietniu, przewidywana cena to 30 USD rocznie.

Myślicie, że to dobra nisza na startup w Polsce?

[inspiracja: Associated Press]

Komentarze (4)
Opera Turbo: pobierz i poznaj... I am PC. To się opłaca!
Ankieta
Co stanie się z telewizorami?
Zostaną wyparte przez komputery PC
Przejmą funkcje komputerów PC
Razem z PC znikną z rynku
Będą się rozwijać niezależnie od komputerów
Nie mam zdania na ten temat
Mam inne zdanie (komentarz pod wpisem)
O mnie
Piotr Wrzosiński
Piotr Wrzosiński
Najnowsze wpisy
2011-10-03 10:41 W zeszłym tygodniu pod nowym adresem
2011-09-25 18:20 Minął kolejny tydzień
2011-09-19 11:07 Podsumowanie tygodnia
2011-09-12 13:37 Przedruk i przeprowadzka
2011-09-02 17:36 Wybierz swój e-book!
Najnowsze komentarze
2015-02-24 18:33
KamilDawid:
Minął kolejny tydzień
Mam nadzieje, że to nie będzie koniec bloga. Zapraszam
2014-10-08 04:36
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://gamesfree4flash.blogspot.com/[...]
2014-10-08 04:34
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://downloadgamesair.blogspot.com/[...]