Poprzedni wpis wywołał oskarżenia o tabloidowy tytuł i przesadzoną reakcję. Trafiłem na
zgrzyt i
Antyweb. Marcin uświadamiał, Grzegorz komentował... Dziękuję za wszystkie reakcje, bardzo Was lubię i cenię, cieszę się że czytacie wnet.
Nawet przez chwilę wydawało mi się, że macie rację i
OpenSocial to całkiem bezinteresowna inicjatywa, która pozwoli na pełne wykorzystanie zalet sieci społecznej jaką budujemy w różnych serwisach w internecie.
Tym czasem pierwsza aplikacja Open Social
została złamana przez hakera w ciągu 45 minut. "theharmonyguy" w tym czasie uzyskał dostęp do konta
Johna McCrea, VP ds. marketingu serwisu
Plaxo w jego własnym serwisie. Aplikacja rockyou znana tez jako "emote", pozwalająca na dodawanie do profilu emotikonek pozwala hakerowi na zmianę wyświetlanych w naszym profilu treści (tzn własnie tych emotikonek). Zanim McCrea się zorientował i potwierdził, że jego konto padło ofiara ataku, theharmonyguy powtórzył procedurę na koncie
Michaela Arringtona, dowodząc, że OpenSocial jest nieodporne na proby podszycia się pod użytkownika.
Zdaniem hakera platforma OpenSocial prezentuje znacznie niższy poziom bezpieczeństwa niż API Facebooka. Co więcej, theharmonyguy wytyka deweloperom aplikacji Opensocial niechlujstwo, cytując fragmenty kodu aplikacji:
Some interesting code in there. For one, the app still doesn’t seem to be live for most of us (John McCrea from Plaxo has used it somehow) - it currently loads a “Please wait” iframe that never changes. But check out these code comments:
// TODO: no error checking - we’re bold…
// TODO: figure out why this is necessary???
Also, the code constantly branches between Plaxo and “default,” which appears to be Orkut. In fact, there are some hardcoded names that I bet showed up in some OpenSocial screenshots somewhere:
if (getContainerType() == “orkut”)
{
friendIds[iNumFriends] = “11285577331363942034″;
friendNames[iNumFriends] = “Raymond Chan”;
iNumFriends = iNumFriends + 1;
friendIds[iNumFriends] = “15479081059638046412″;
friendNames[iNumFriends] = “Jia Shen”;
iNumFriends = iNumFriends + 1;
}
OK. Może znów się czepiam i histeryzuję, może rzeczywiście mam mentalność przerażonego laika, może jestem "królem tabloidowych tytułów" i mistrzem krytyki. Ale czy nie jest tak, że domyślnie dane z aplikacji OpenSocial wędrują do Orkuta?
Czy nie widać w tej aplikacji wywalania sieci znajomych na zewnątrz, choć nie jest to wcale potrzebne do wyświetlenia emotikonki?
Czy to jest ok, ze poważne firmy zawiadujące naszymi danymi osobowymi (plaxo przechowuje całą książkę adresową swoich użytkowników) odkładają na później sprawdzenie błędów?
Plaxo wyłączyło aplikację rockyou.
A "tabloidowy" (choć bez obrazków)
wnet powtarza - dbacie o prywatność? Uważajcie na OpenSocial.