Telewizja internetowa? Tylko dla członków Bebo.
 Oceń wpis
   
Uwaga Kiwi!Na razie w Nowej Zelandii.
TVNZ - największa nowozelandzka sieć telewizyjna podpisała umowę partnerską z bebo - jednym z serwisów społecznościowych. Bebo jest bardzo popularne w Nowej Zelandii, w czerwcu miało tam aż 768 000 użytkowników, podczas gdy konkurencyjny myspace tylko 168 000. Bebo ma też rekordową w NZ liczbę odsłon a w ciągu ostatniego roku podwoiło liczbę użytkowników. Aż 48% uczących się osób w Nowej Zelandii ma swoje konto na bebo. Pewną słabością bebo może być jednak fakt, że koszystają z niego głównie nastolatki, aż 1/3 spośród przebadanych 2 mln nowozelandzkich kont widocznych publicznie należy zaś do użytkowników poniżej 18 roku życia.
Innym problemem jest zauważone przez nowozelandzką policję używanie bebo do niezbyt reklamowych celów. Otóż młode nowozelandki oferują na bebo usługi seksualne w zamian za narkotyki i używają sieci do wyszukiwania dealerów, którzy z kolei używają bebo do swojego marketingu :)
Zaletą reklam na bebo jest za to czas kontaktu - przeciętny użytkownik spędza na bebo ponad 43 minuty dziennie.
Połączone TVNZ i bebo stanowią potężny kanał reklamowy, docierający do 1,5 miliona osób (w NZ mieszka około 4 milionów ludzi). TVNZ będzie sprzedawać reklamy w bebo, zaś użytkownicy bebo dostaną ekskluzywny dostęp do tzw. "materiałów premium" telewizji.

To partnerstwo to moim zdaniem bardzo ciekawy eksperyment, jeśli opłaci się telewizji (bebo opłaci się na pewno - w końcu zyskują dostęp do biura reklamy, w którym są wszystkie duże budżety reklamowe w nowej zelandii), to możemy czekać na podobne partnerstwa w Polsce.

Jak Wam się podoba wizja: TVN tylko dla trolli z onet forum, Polsat dla gronowiczów, a publiczna dla użytkowników fotki? Albo sojusz salonu24 z TV TRWAM? :)

Mówiąc bardziej serio, czy myślicie, że w Polsce jest serwis społecznościowy, który mógłby zainteresować jakąkolwiek telewizję jako powierzchnia reklamowa?

[via: Mashable!]
Komentarze (2)
Al Gore rozwija swój internetowy projekt.
 Oceń wpis
   
logo current
Świeży laureat pokojowej nagrody Nobla, były wiceprezydent i kandydat na prezydenta USA, słynie m.in. ze stwierdzenia, że to on stworzył internet. Trochę prawdy w tym jest, bo Al Gore swego czasu skutecznie zabiegał o upowszechnienie dostępu do Sieci w USA. Być może bez jego działań nie byłoby więc Internetu jaki znamy.

Jednym z projektów za którymi stoi Gore jest Current.tv - jeden z pierwszych, jesli nie pierwszy eksperyment z telewizją internetową. Current.tv pozwala na oglądanie, tworzenie i komentowanie programów telewizyjnych. Programy są naprawdę wysokiej jakości, pisząc ten wpis obejrzałem m.in. naprawdę mocny reportaż o rosyjskich neonazistach. Nie da się jednak ukryć, że nowatorski current.tv już nie jest - podobną ofertę mamy na witrynach tradycyjnych mediów, nawet w Polsce (iTVP, tvn24.pl, wideo.gazeta.pl).

Dlatego już wkrótce Current.tv się zmieni. W tej chwil w fazie private beta jest nowa wersja serwisu, juz bez ".tv" w nazwie. Będzie ona znacznie bardziej społecznościowa - oparta na dziennikarstwie obywatelskim, systemie społecznej oceny informacji (czyli po prostu mechanizmie digga/wykopu), oraz zintegrowana z YouTube (tzn. użytkownik będzie mógł dodać link do youtube, a wskazane video będzie odtwarzane na current.com). Ciekawą funkcją wydaje się być Viewpoint, czyli miejsce w którym użytkownik może nagrać własną wypowiedź na kontrowersyjny temat - to krok dalej niż "Have your say" na stronach BBC. Na podstawie wybieranych materiałów, będziemy mogli tez dobierać sobie znajomych w ramach sieci społecznej current.com - podobnie jak dzieje się to w last.fm.

Oficjalne uruchomienie nowej wersji Current jest planowane na 16 października.

[via: Webpronews i NewTeeVee]
Komentarze (0)
Money.pl - nowy etap rozwoju
 Oceń wpis
   
Pewnie wszyscy już wiecie, że Money.pl włączyło do swojej grupy kapitałowej spółkę Legalsupport sp. z o.o. (właściciela serwisu e-prawnik.pl) przejmując 51% jej udziałów.
Dzięki temu grupa Money.pl umacnia swoją pozycje lidera w dostarczaniu informacji z zakresu Biznes/Finanse/Prawo. Działanie to jest też zgodne z ogólną strategią grupy wydawniczej Handelsblatt do której należy Money.pl
Money.pl oraz E-prawnik.pl uzupełniają się w zakresie dostarczania informacji prawnych i ekonomicznych, w skład grupy wchodzi też należąca do Legalsupport największa polska księgarnia e-booków E-poradniki.pl.
Na pierwszy rzut oka widać tu synergię połączonych serwisów. Pozostaje jednak pytanie o ewentualną współoglądalność. Czy na pewno słupki w Gemiusie zsumują się? Jestem przekonany, że duża część użytkowników obu serwisów pokrywa się.
Być może jednak siłą tego połączenia dla Money.pl nie jest liczba użytkowników a właśnie zbliżony profil użytkownika. Oferta grupy docierać będzie bowiem nadal głównie do kadry kierowniczej, właścicieli MSP i specjalistów.

Niezależnie od efektów tego połączenia, grupa Money.pl zamierza budować silną grupę serwisów biznesowych. Zwróćmy uwagę, że strategia ta jest odmienna od praktykowanej przez np. Agorę. Money.pl nie stara się zarzucać sieci na setki segmentów użytkowników internetu przy pomocy mniej lub bardziej dopracowanych serwisów o różnej tematyce.
Z jednej strony daje to przewagę w wybranym segmencie i gwarancję dotarcia do niego dla reklamodawców. Z drugiej zaś strony powoduje, że Money.pl może w końcu stanąć przed granicą swego rozwoju. Co bowiem, jeśli będziemy mieli już 100% wybranych użytkowników w zasięgu grupy?

[disclaimer: Autor jest współpracownikiem Money.pl]
Komentarze (7)
Jak stworzyć doskonały serwis internetowy?
 Oceń wpis
   
Jeden z moich Guru, Seth Godin, zebrał 10 prostych zasad, których nie wolno pominąć tworząc nową stronę internetową.
1. Żadnych komitetów. Zdaniem Godina w historii internetu nie ma serwisów, które odniosły sukces, jeśli były tworzone przez więcej niż trzy osoby.
2. Zmień sposób interakcji. Nowa strona internetowa musi być nowa, ale korzystanie z niej musi być łatwe od pierwszego razu. Użytkownik musi wiedzieć jak korzystac ze strony, mimo że jest ona innowacyjna.
3. Ograniczaj się. Mniej słów, mniej stron, mniej dopisków drobnym drukiem.
4. To co działa, działa. Nie przejmuj się teoriami.
5. Miej cierpliwość. Twój projekt wymaga testów i użytkowników zanim go uruchomisz na pełną skalę. Uruchom go wtedy, gdy już wiesz, że to właściwy czas. Od tej chwili możesz ignorować krytyków.
6. Mierz efekty. Jeśli serwis nie osiąga sukcesu, zakończ go.
7. Nie przekombinuj, kieruj się własnym przekonaniem. Jest masa stron wołających "spójrz na mnie". Twoja ma mówić "to na mnie patrzysz".
8. Jesli zatrudniasz zawodowca, kup najlepszego. I nie przeszkadzaj. 10 rzemieślników nie zrobi dla Ciebie tyle ile jeden prawdziwy Mistrz.
9. Trzymaj się jednej wizji, przemawiaj jednym głosem.
10. Nie zatrzymuj się.

Trochę nawiedzone, ale mi się podoba. A Wam?
Komentarze (3)
Pilnuj portfela, bańka internetowa zaraz pęknie.
 Oceń wpis
   
The Wall Street Journal ostrzega - mamy dowody, że bańka zaraz pęknie.
Inwestowanie w Internet jest teraz naprawdę mało rozsądne.
Internet bubble
Oto dowody z WSJ:
  • Idiotyczne nazwy nowych startupów takie jak Orgoo Inc. pomagająca organizować komunikację przez sieć czy Zipidee Inc., dostarcza "cyfrowe towary" czyli dzwonki i tapety na telefony komórkowe. "To imiona psów czy nazwy firm" pyta retorycznie Kate Mitchell, inwestorka VC z Kalifornii. U nas nie lepiej: Profeo, Plikojad, Teby, Gaminator, MMOLog...
  • Bezsensowne pomysły na biznes uzyskujące finansowanie: StartupSchwag istnieje tylko po to, żeby dostarczać co miesiąc koszulki i gadżety z logo nowych startupów. PlaySpan, strona o grach komputerowych założona przez chłopca z piątej klasy szkoły podstawowej - dostała 6,5 mln dolarów. Jedyną zaletą DanceJam - serwisu online video jest zbankrutowana gwiazda rapu MC Hammer - czy nagrywa tam teledyski? Skąd, jest dyrektorem strategii online! W Polsce największe firmy bawią się w zakładanie blogów poświęconych plotkom o gwiazdach. Ile jeszcze ich założą?
  • Darmowe obiady: znów powraca zwyczaj fundowania pracownikom firm internetowych darmowego jedzenia i innych usług. Nad Wisłą nieco przaśniej, warunkami pracy chwalą się m.in Grono i DreamLab Onetu (obie firmy inwestują w siedziby, gry dla pracowników i robią sobei zdjęcia przy piwie).
  • Tłumy na konferencjach branżowych: Ostatnia konferencja TechCrunch40 zgromadziła 900 osób, z których każda zapłaciła 2 500 dolarów za udział. Jedną z prezentowanych firm była ZocDoc - która chce łączyć pacjentów i lekarzy. Ma w katalogu aż 2% dentystów z Manhattanu i ani jednego internisty. I wiecie co, inwestorzy chcą włożyć w to pieniądze. U nas też nastąpił wykwit spotkań, na szczęście większość jest jeszcze branżowa, ale spójrzcie co dzieje się na yulbiz, lub co działo się na pierwszym innowatorium. Tłumy ludzi wierzących w pieniądze znikąd.
To wszystko naprawdę przypomina nam koniec lat 90tych zeszłego wieku.
Myślicie, że w WSJ mają rację?
[via: TechCrunch]
Komentarze (8)
4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
Ankieta
Co stanie się z telewizorami?
Zostaną wyparte przez komputery PC
Przejmą funkcje komputerów PC
Razem z PC znikną z rynku
Będą się rozwijać niezależnie od komputerów
Nie mam zdania na ten temat
Mam inne zdanie (komentarz pod wpisem)
O mnie
Piotr Wrzosiński
Piotr Wrzosiński
Najnowsze wpisy
2011-10-03 10:41 W zeszłym tygodniu pod nowym adresem
2011-09-25 18:20 Minął kolejny tydzień
2011-09-19 11:07 Podsumowanie tygodnia
2011-09-12 13:37 Przedruk i przeprowadzka
2011-09-02 17:36 Wybierz swój e-book!
Najnowsze komentarze
2012-01-20 16:54
StanisławKwiatkowski:
Wygooglany (Scroogled) - Cory Doctorow po polsku.
Jeszcze trochę Doctorowa po polsku, moje tłumaczenie eseju pt. Lockdown. Nadchodząca wojna z[...]
2011-09-26 10:21
Pożyczki Gotówkowe ONLINE:
KFC - Kryzys, Facebook i Co jeszcze?
Nie sądzę aby FB się zawiną, co najwyżej zmieni oblicze. Google np. cały czas się rozwija,[...]
2011-09-23 20:02
najlepsze lokaty:
Wybierz swój e-book!
Niech Pan napiszę e-booka w temacie, w którym naprawdę jest Pan specjalistą. Dosyć już w sieci[...]