Wszyscy pisza o Google Chrome i testują. Jeszcze wczoraj na gorąco o komentarz do pojawienia się nowej przeglądarki poprosiłem rzecznika Mozilla w Polsce, Zbyszka Branieckiego.
Dokładne cytaty znajdziecie na Managerii, żeby się nie powtarzać tutaj tylko streszczenie: Chrome jest eksperymentem, jeszcze przed nim dużo pracy, Firefox jest dojrzałym produktem i się nie przejmuje.
Musze powiedzieć, że moim zdaniem Zbyszek lekceważy zagrożenie. Nawet jeśli to tylko oficjalna wersja. Firefox jest jedynym zagrożonym. Internet Explorer jest potężny dlatego, że jego nie trzeba instalować.
Firefox trafił do ludzi, którzy nie boją się nacisnąć "pobierz i zainstaluj". Taki napis, kierujący do Google Chrome zobaczą zaś wszyscy użytkownicy Firefoksa korzystający z Google.
Netto pisze dziś o tym, ze Chrome to nie tyle wojna przeglądarek a platforma aplikacji webowych. Być może, ale czy nie taką platformą był Firefox?
Jak na eksperyment Google Chrome jest zadziwiająco dobrze przygotowany i ma niesamowitą skalę projektu. Wczoraj o 21:00 pobierałem Chrome i nie czułem obciążenia serwerów, było szybko. Przypomnijmy sobie jakie problemy z serwerami miała Mozilla podczas Download Day.
Google Chrome to nie jest eksperyment. To plan zdobycia świata, kóry może się powieść. Zwłaszcza jeśli zobaczymy co dzieje się z platformą mobilną Android, o której napisze wkrótce.
Teraz czekamy na komentarz z Microsoft. Stay tuned!
Update: No i mam komentarz z Microsoft. Wbrew szczerym chęciom rzeczniczki Microsoft w Polsce nie udało się namówić zespołu IE na analizę Google Chrome.
Oficjalna odpowiedź brzmi: pracujemy nad IE 8, który będzie świetny.











