Alternatywa dla Facebooka?
 Oceń wpis
   

Kolejne zmiany w zasadach użytkowania i polityce prywatności facebooka owocują dyskusjami i spektakularnymi gestami części bardziej zaawansowanych użytkowników Internetu. Nie zmienia się jednak trend błyskawicznego wzrostu tego serwisu, także w Polsce. Ludzie lubią facebooka i nie przejmują się zmianami zasad, prawdopodobnie nawet ich nie znają.

diaspora logo

Czy problem naprawdę jest wart roztrząsania? Czy powinnismy “dezaktywować” swoje konta na FB? Faktycznie, ilość informacji o naszych zwyczajach udostępniana domyślnie przez Facebook wszystkim zainteresowanym dramatycznie wzrosła w stosunku do zasad stosowanych na początku działania serwisu.

Matt McKeon na podstawie analizy zmian w regulaminach Facebooka wykonanej przez EFF, przygotował wizualizację, która pokazuje, jak bardzo zmieniły się zasady gry proponowane użytkownikom serwisu jako domyślne

prywatność Facebook 2005 (Matt McKenon)

Rys: Informacje z konta Facebook domyślnie udostępniane w 2005 roku (Matt McKeon)

prywatność Facebook 2010 (Matt McKenon)

Rys: Informacje z konta Facebook domyślnie udostępniane w kwietniu 2010 roku (Matt McKeon)

Facebook tworzy kolejne mechanizmy mające na celu zbieranie informacji na temat działań swoich użytkowników w innych serwisach. Wprowadzone niedawno “społeczne wtyczki” (social plugins) umieszczane w serwisach innych niż Facebook pozwalają na zbieranie informacji o tym, z jakich stron korzystają użytkownicy serwisu oraz jakie treści polecają swoim znajomym.

Facebook nie przekazuje tych danych właścicielom serwisów, które zamieszczają social plugins. Zebrane dane będą mu służyć do oferowania skutecznych kampanii reklamowych. Wtyczki po tygodniu od ich udostępnienia były uruchomione w ponad 50 000 serwisach - jeśli przeglądasz je będąc zalogowanym w Facebooku, dane o tym trafią do firmy Marka Zuckerberga.

Fred Stutzman z University of North Carolina sprawdził, co dzieje się, kiedy korzystasz ze stron internetowych 15 największych serwisów informacyjnych w USA. Aż 9 z nich przekazywało informacje do Facebooka: MSNBC, CNN, CBS, ABC, Fox News, Washington Post, Tribune, USATODAY (Gannet) oraz serwisy lokalnych gazet należących do firmy McClatchy. 

Warto zauważyć, ze ikony niezależnego dziennikarstwa, The New York Times oraz BBC nie dołączyły do Open Graph. Zuckerberg nie dowie się też co czytamy w serwisach news Yahoo, AOL i Google - konkurujących z Facebookiem na rynku reklamy internetowej.

Zbieranie coraz większej liczby informacji i udostępnianie ich poza kontrolą użytkowników prowokuje mniej lub bardziej spektakularne protesty. Jednym z nich jest akcja QuitFacebookDay - zachęcająca do zrezygnowania z serwisu Facebook w dniu 31 maja 2010.

Facebook ignoruje takie akcje. Ich skala nie ma żadnego wpływu na jego działalność. Co więcej, poziom zadowolenia użytkowników Facebooka również nie ma zbyt dużego wpływu na jego rozwój. Prawdziwym problemem z Facebook nie jest zagrożenie prywatności użytkowników. Problemem jest brak kontroli nad środowiskiem interakcji społecznej oraz brak wpływu na zasady tej interakcji przez użytkowników.

Facebook już od dawna nie jest społecznością tworzoną z myślą o użytkownikach. Dziś Facebook pracuje dla reklamodawców oraz twórców aplikacji. Facebook nie jest podwórkiem ani szkolnym korytarzem. To raczej galeria handlowa. Reguły i funkcje w serwisie są tworzone z myślą o biznesie i z natury rzeczy ograniczają wolność użytkowników - tak, aby usprawnić zarabianie na nich.

Mimo to, z Facebooka praktycznie nie da się dziś zrezygnować. Przez swoją skalę stanowi dziś jedno z głównych miejsc interakcji online. Brak konta na Facebooku oznacza dziś pozostawanie poza swoją społecznością. Według badań Pew Research aż 73 proc. dorosłych użytkowników Internetu w USA ma konta na Facebooku. Według badania Social Media Matters 2010, aż 47 proc. amerykańskich internautów codziennie zagląda do tego serwisu.

Czy oznacza to, że Facebook przejmie wszystkie interakcje, a poza nim “nie będzie niczego”? Niekoniecznie. Ogromna skala Facebooka ogranicza jego zastosowania. Ze względu na konieczność globalnego dostosowywania się do wymagań lokalnych regulatorów rynku, Facebook musi zabraniać wielu rzeczy - strzec praw właścicieli znaków towarowych, cenzurować “niemoralne” zdjęcia i teksty etc. W rezultacie użytkownicy otrzymują ujednolicony, akceptowalny produkt bez możliwości jego modyfikacji.

To trochę jak kawiarnie Starbucks. Pasuje wszystkim, ale raczej nikogo nie zachwyca na dłuższą metę. Nawet wykorzystując zaawansowany marketing i przewagę finansową Starbucks nie wyeliminuje konkurencji w postaci malutkich “cafe luis” z poszczerbionymi filiżankami i super mocną kawą. Nie wygra też z herbaciarnią w stylu Zen.

Na dodatek oprócz Facebooka/Starbucksa istnieją inni potężni gracze lokalni (Nasza-Klasa/Coffee Heaven) i globalni (LinkedIn/McDonalds) ze swoją specyfiką i zasobami pozwalającymi na konkurencję. Istnieje też sporo ludzi, którzy swoją kawę parzą w domu. Czy są ludzie, którzy w domu będą tworzyć swojego Facebooka?

Oczywiście, że są. Jednym z najnowszych projektów, które mają na celu zbudowanie takiego Facebooka dostosowanego do własnych potrzeb jest Diaspora. Diaspora opiera się na idei GNU Social. Jej oprogramowanie ma być wolne i zapewniać pełną kontrolę nad tym jakie dane i komu udostępniamy. Sieć Diaspora ma być całkowicie zdecentralizowana - każdy użytkownik miałby w komputerze serwer ze swoim profilem. Diaspora ma być też chroniona silnym szyfrowaniem GPG.

Diaspora: Personally Controlled, Do-It-All, Distributed Open-Source Social Network from daniel grippi on Vimeo

Na razie projekt jest w sferze marzeń. Jego twórcy zebrali na swój projekt już ponad 160 000 dolarów (też możesz się dorzucić), oraz spore zainteresowanie społeczności Open Source, w tym m.in. Luisa Villa z Fundacji Mozilla. Także główne media zainteresowały się projektem.

Trudno powiedzieć, czy Diaspora będzie kiedyś prawdziwą alternatywą dla Facebooka. Projekt OneSocialWeb oparty na XMPP i dotowany przez Vodafone na razie nie okazał się sukcesem. To samo można powiedzieć o wolnej wersji Twittera - serwisie Identi.ca. Bazująca na podobnym pomyśle "własnego serwera" Opera Unite nie zdobyła serc użytkowników. Mimo to, wspieram projekt Diaspora. Każda alternatywa jest lepsza niż brak wyboru.

Komentarze (4)
Futurologia Biedne Ovi Store w pajęczej sieci
Ankieta
Co stanie się z telewizorami?
Zostaną wyparte przez komputery PC
Przejmą funkcje komputerów PC
Razem z PC znikną z rynku
Będą się rozwijać niezależnie od komputerów
Nie mam zdania na ten temat
Mam inne zdanie (komentarz pod wpisem)
O mnie
Piotr Wrzosiński
Piotr Wrzosiński
Najnowsze wpisy
2011-10-03 10:41 W zeszłym tygodniu pod nowym adresem
2011-09-25 18:20 Minął kolejny tydzień
2011-09-19 11:07 Podsumowanie tygodnia
2011-09-12 13:37 Przedruk i przeprowadzka
2011-09-02 17:36 Wybierz swój e-book!
Najnowsze komentarze
2015-02-24 18:33
KamilDawid:
Minął kolejny tydzień
Mam nadzieje, że to nie będzie koniec bloga. Zapraszam
2014-10-08 04:36
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://gamesfree4flash.blogspot.com/[...]
2014-10-08 04:34
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://downloadgamesair.blogspot.com/[...]