Pobierz Internet Explorer 8 - Imperium kontratakuje.
 Oceń wpis
   

Już jest - ostatnia nadzieja Microsoftu, Wunderwaffe mające powstrzymac ofensywe Firefoxa i Chrome.

Pobierz, przetestuj i napisz, czy nowy IE 8 spełnił Twoje oczekiwania.

 

Komentarze (9)
I am PC. To się opłaca!
 Oceń wpis
   

To nie jest kolejna prowokacja do wojny w komentarzach. Choć lubię flame wars jako element kultury Internetu, tym razem będziemy analizowac wyniki sprzedaży komputerów PC oraz Mac. Z danych wynika, że opisywana przeze mnie na Managerii kampania Microsoftu (I am PC) bardzo się opłaciła.

Według danych z amerykanskiego rynku opublikowanych własnie przez NPD mierzona rok do roku sprzedaż komputerów PC z Windows wzrosła w lutym 2009 o 22 procent. W tym samym czasie Apple zanotował spadek o 16,7 procenta (dla wszystkich PC wynik to -6,8 proc.). Jeszcze gorzej dla Cupertino wyglądają wyniki finansowe. Apple stracił aż 23,3 procent przychodów ze sprzedaży, podczas gdy komputery z Windows mają wzrost przychodów o 1,5 procenta (cały rynek PC zmniejszył się o 0,5 procenta). Joe Wilcox z Microsoft Watch pisze:"Dla Apple to nie jest nawet krwawa łaźnia. To masakra".

Można zidentyfikować trzy główne przyczyny tego stanu rzeczy:

  • Mac jest za drogi. Średnia cena sprzedaży komputerów Apple spadła z 1 628 USD do 1 500 USD. To wciąż dużo w czasach kryzysu.
  • Tanie netbooki z Windows XP windują sprzedaż platformy Microsoftu. Laptop z Windows kosztował w lutym 2008 średnio 717 dolarów, w lutym 2009 to tylko 515 USD.
  • Microsoft zainwestował w marketing. Apple zapomniał o reklamie.

Ten trzeci powód najlepiej koreluje z danymi. Kampania Windows. Life without walls wystartowała we wrześniu 2008, wtedy tez skończyły się emisje reklam "Get Apple".

Miliony ludzi dzięki reklamom Windows dostało dodatkowy powód do radości ze swoich nowych komputerów. Dołączyli do jakiegoś klubu a ich wejściówka była trzy razy tańsza niż w klubie miłośników jabłek. Na dodatek klub posiadaczy Windows jest znacznie większy.Windows oferuje poczucie wspólnoty i pewną dozę konserwatyzmu, jest widoczny w prasie ekonomicznej. Nic dziwnego, że ludzie którzy przygotowują się do pracy na własny rachunek kupują ten solidny przekaz.

PS: W jabłkach też coś się dzieje. "Nowy" iPhone 3.0 ma teraz opcje Wytnij, Kopiuj i Wklej. W bąbelkowym dialogu. Gratulujemy.

Komentarze (10)
Śmierć dosięgnie Cię w Internecie.
 Oceń wpis
   

W Internecie i grach komputerowych życie i smierć nabierają innego, fikcyjnego wymiaru. Niestety to złudzenie - użytkownicy Sieci umierają. Pewnym problemem jest jednak fakt, że po realnej śmierci wirtualne konta nadal żyją.

Jerald Spangerberg, zapalony gracz World of Warcraft umarł przed komputerem w trakcie wykonywania kolejnego questa, inni gracze z jego gildii nie mogli być świadomi prawdziwych przyczyn jego odejścia. Dla córki gracza, Melissy, było jednak ważne, aby jej ojciec nie był w pamięci swoich towarzyszy z wirtualnego świata dezerterem. Problem w tym, że Jerald zgodnie z regulaminem zachował login i hasło dla siebie. Melissa odszukała jego gildię w WoW i poinformowała wirtualnych przyjaciół Jeralda o prawdziwej przyczynie jego odejścia. Trwało to jednak kilka dni i było kłopotliwe. Nikt nie wie co jeszcze Jerald robił w internecie.

Względy bezpieczeństwa sprawiają, że nasze hasła, konta czy nawet aktywność w danych serwisach nie są czasem znane naszym najbliższym z realnego świata. Jak powiadomić o swoim odejściu nie mniej ważnych wirtualnych znajomych?

Neurolog z Houston, David Eagleman założył stronę rozwiązującą ten problem. Death Switch pozwala na zaprojektowanie pożegnalnych listów, który po "włączeniu" przycisku śmierci zostanie wysłany na zdefinowane wcześniej adresy. Wystarczy pozostawić bliskim lub adwokatowi dostęp do Death Switch a wirtualny pogrzeb będziemy mieli z głowy. Usługa w zależności od "cyklu życia" klienta sama sprawdza czy Klient żyje wysyłając do niego zapytania. Brak odpowiedzi w określonym terminie uruchomi pożegnalne maile. W mailach tych możemy dołączyć dowolne załączniki - na przykład listę loginów i haseł do serwisów na których trzeba zamknąć nasze konta. Utrzymanie usługi kosztuje 20 USD rocznie.

Podobną usługą jest SlightlyMorbid. Tu podajemy adresy wirtualnych znajomych, których chcemy powiadomić o śmierci, jednak zamiast automatu ostatnie powiadomienie wyslą za nas certyfikowane przez nas osoby znane w realu. Po śmierci użytkownika SlightlyMorbid zaufana osoba otworzy papierowy certyfikat i wykonując zamieszczone w nim instrukcje będzie mogła powiadomić wpisane do serwisu osoby. Opłata jest jednorazowa, w zależności od wybranych opcji kosztuje od 9,95 do 49,95 USD.

Na najbardziej zaawansowany i bezpieczny wygląda przygotowywany właśnie serwis Legacy Locker. Tu nie ma ryzyka, że przez przypadek lub złośliwość ktoś zrobi nam wirtualny pogrzeb za życia. Legacy Locker to wirtualny sejf z danymi dostępu do konta, umożliwiający również rozesłanie pożegnalnych wiadomości. Zanim jednak zostanie uruchomiony wymaga potwierdzenia śmierci użytkownika przez dwie wskazane wcześniej osoby, oraz pisemnego odpisu aktu zgonu. Co ciekawe, Legacy Locker umożliwia przekazanie konkretnych loginów konkretnym osobom (beneficjentom), działając trochę jak testament. Usługa ma zacząć działać już w kwietniu, przewidywana cena to 30 USD rocznie.

Myślicie, że to dobra nisza na startup w Polsce?

[inspiracja: Associated Press]

Komentarze (4)
Opera Turbo: pobierz i poznaj naprawdę szybki Internet
 Oceń wpis
   

 

Zobacz wpis o najnowszej wersji przeglądarki Opera.

Już dziś możesz pobrać testową wersję Opera Turbo. Ta zaprezentowana po raz pierwszy na WMC w Barcelonie przeglądarka internetowa sprawia, że nawet posiadacze słabych łączy mogą się cieszyć superszybkim Internetem. Na własne oczy widziałem, że jest aż o 80% szybsza niż Opera Desktop.

Jak to działa? Opera Turbo wykorzystuje znaną z Opera Mini technologię optymalizacji stron www po stronie serwera. Serwery Opery działają niczym proxy, kompresując i optymalizując przeglądane przez nas strony internetowe, co znacząco zwiększa prędkość ich ładowania. Technologia stosowana w rozwiązaniu Opera Turbo nie zmienia wyglądu ani funkcjonalności przeglądanych stron. Strony zabezpieczone szyfrowaniem SSL ze względów bezpieczeństwa są ładowane bez pośrednictwa serwerów Opery.

Największą różnicę w prędkości ładowania stron zauważysz używając Opera Turbo na łączu z ograniczoną przepustowością. To świetne rozwiązanie dla osób korzystających z połączenia przez telefony komórkowe (GPRS/3G),lub w miejscach gdzie jedno łącze dzieli wiele osób (np. w press roomach, na konferencjach, używając publicznych hot-spotów).

Opera Turbo jest dostępna do pobrania na stronach Opera Labs:

Przeglądarka jest w fazie testów, błędy należy zgłaszać na tej stronie.

Zobacz też wpis na blogu Opera Labs.

Komentarze (4)
Głos Google: czy komórki to przeżytek dla biedaków?
 Oceń wpis
   

Google Voice to nowa usługa, która po cichu zmienia układ sił na rynku telekomunikacji. Google chce się stać centrum komunikacji, tak jak teraz jest centrum Internetu. Czy potwór z Mountain View właśnie zabija operatorów telefonii komórkowej?

Google Voice jest teraz dostępna jedynie dla klientów GrandCentral, firmy wykupionej przez koncern w czerwcu 2007 roku za 50 milionów dolarów. GrandCentral była w fazie prywatnych testów Beta dostępnych na zaproszenie, jej usługi obejmowały jedynie terytorium USA.

GrandCentral oferowała znane wcześniej usługi. Najważniejsza funkcja to "jeden numer" osobosty numer telefonu, przekierowujący rozmowę na dowolną liczbę zdefiniowanych linii. Dzięki temu każda rozmowa może być odebrana na telefonie komórkowym, domowym, lub biurowym. Dodatkowo, GrandCentral oferowała jedną skrzynkę wiadomości głosowych dla wszystkich używanych numerów telefonicznych.

Google Voice dodaje do tych usług swoją magię:

  •  darmowe rozmowy na wszystkie numery w USA i tańsze niż w Skype rozmowy międzynarodowe
  • rozpoznawanie numerów i wyświetlanie danych kontaktowych na ekranie telefonu
  • podsłuch rozmowy bez odbierania (tak jak na stancjonarnych sekretarkach, słyszysz co nagrywa rozmówca i możesz odebrać telefon jesli to naprawde ważne)
  • reguły ustalające które telefony odbierają które rozmowy (np. rozmowy od "biurowych" kontaktów nie będą przekierowywane na prywatny numer komórkowy)

Największa atrakcja to jednak zaawansowane funkcje "voice to text". Google zamienia zawartość poczty glosowej na tekst i potrafi ją przesłac jako e-mail lub sms. To co w Skype jest płatne dzięki współpracy ze SpinVox, tu jest darmowe i działa świetnie, korzystając z technologii testowanej w usłudze GOOG411 i aplikacji Google Search dla iPhone.

Google Voice ma wyraźną przewagę nad swoim głównym konkurentem. Skype wymaga instalowania dodatkowych aplikacji i tak naprawde użyteczny jest głównie na komputerze. Google Voice wygląda też na znacznie łatwiejszy w obsłudze, niż aplikacje Skype dostepne na telefon. Także inni dostawcy VoIP na komórki - fring, nimbuzz, truphone mają się czego obawiać. Dla konsumentów Google oferuje doskonałą integrację całej komunikacji - GMail, GTalk i GVoice to wszystkie kanały komunikacji dostepne z dowolnego urządzenia - w formie tekstowej i głosowej.

Jednak to nie Skype i internetowe firmy powinny najbardziej obawiać się nowej usługi. To operatorzy sieci komórkowych są zagrożeni. Usługi Google mogą zminimalizować ARPU (średni przychód na użytkownika) realizowany przez operatorów. Czy opłaty za same pakiety danych pozwolą na utrzymanie i rozbudowę sieci? Czy w ogóle potrzebujemy jeszcze tych sieci i telefonów komórkowych?

Hub komunikacyjny jakim stał się Google może być dostępny np. przez iPod Touch i sieć WiFi. Być może właśnie obserwujemy kolejny przełom - sieci komórkowe będą technologią dominującą w krajach rozwijających się. W krajach bogatego zachodu komunikację może zapewnić Google i multimedialne urządzenia - netbooki, konsole PSP, iPody podłączone do wszechobecnej sieci WLAN. Czy "komórka" będzie teraz oznaczała biedę?

Komentarze (2)
1 | 2 | 3 |
Ankieta
Co stanie się z telewizorami?
Zostaną wyparte przez komputery PC
Przejmą funkcje komputerów PC
Razem z PC znikną z rynku
Będą się rozwijać niezależnie od komputerów
Nie mam zdania na ten temat
Mam inne zdanie (komentarz pod wpisem)
O mnie
Piotr Wrzosiński
Piotr Wrzosiński
Najnowsze wpisy
2011-10-03 10:41 W zeszłym tygodniu pod nowym adresem
2011-09-25 18:20 Minął kolejny tydzień
2011-09-19 11:07 Podsumowanie tygodnia
2011-09-12 13:37 Przedruk i przeprowadzka
2011-09-02 17:36 Wybierz swój e-book!
Najnowsze komentarze
2015-02-24 18:33
KamilDawid:
Minął kolejny tydzień
Mam nadzieje, że to nie będzie koniec bloga. Zapraszam
2014-10-08 04:36
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://gamesfree4flash.blogspot.com/[...]
2014-10-08 04:34
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://downloadgamesair.blogspot.com/[...]