Jest wiele powodów, dla których ludzie korzystają z serwisów społecznościowych. Jak zwykle bywa z ludzkimi aktywnościami, także w tym wypadku najważniejsze dwa to pieniądze (czytaj jedzenie), oraz przyjaźń (czytaj seks).
Co jednak zrobić, aby nie ugrzęznąć w serwisie pełnym podbnych Tobie desperatów/desperatek tej samej płci? Na szczęście serwis Pingdom przeprowadził mały research pozwalający ustalić liczbę potencjalnych partnerek/partnerów w popularnych sieciach społecznościowych. Na podstawie narzedzia Google AdPlanner udało się zbadac rozkład płciowy w 19 popularnych serwisach. Co prawda dane dotyczą tylko użytkowników i użytkowniczek z USA, ale zawsze to coś.
Mamy dobrą wiadomość dla geeków płci męskiej i gorszą dla dziewczyn. Aż 84 proc. społecznościówek ma przewagę kobiet - 16 na 19 badanych serwisów!
Niestety dla facetów, najwięcej dziewczyn jest na tych najgorszych z punktu widzenia polskich użytkowników. Rządzi zapomniane u nas Bebo (66 proc. kobiet) i MySpace oraz Classmates (64 proc.). Całkiem możliwe, że pominięta w amerykańskim badaniu Nasza-Klasa również jest niezłym terenem łowieckim dla samców.
Nasze ulubione, geekowe serwisy spisują się słabo. Na Slashdot ponad 80 procent użytkowników to (zapewne szczęśliwi w swoim gronie) faceci. Za to Twitter i Facebook nie są najgorsze, mają około 60 procent kobiet na pokładzie - rozkład podobny do tego w prawdziwej populacji.
Poniżej oryginalny wykres z bloga Royal Pingdom:

Choć powyższy wpis może się wydawać niepoprawny politycznie, to pytanie stawiane przez Royal Pingdom jest bardzo interesujące.
Co przyciąga kobiety do serwisow społecznościowych takich jak Bebo? Dlaczego Last.fm podoba się raczej mężczyznom, a MySpace na odwrót? Czy "mamy więcej kobiet" może być USP dla serwisu społecznościowego?




