Mobissimo po polsku - odlot.
 Oceń wpis
   

Mobissimo to wyszukiwarka lotów, która mimo włoskiej nazwy pochodzi z San Francisco. Do tej pory istniały wersje Mobissimo dla północnej Ameryki, Wielkiej Brytanii, Indii Włoch i Francji. Od wczoraj (19 marca) wyszukiwarka ma też wersję hiszpańską i polską. Sprawdziłem naszą, działa.


Nowy na polskim rynku gracz chwali się, że w swojej ofercie ma najwięcej linii lotniczych i agencji podróży. Wyszukiwarka sprawdza podobno jednocześnie 180 witryn w 30 państwach. Loty w wyszukiwarce obsługują destynacje w 200 państwach.

Zastosowane oprogramowanie Travel 2.0 oferuje kilka ciekawych funkcji - OneBox czyli wyszukiwanie w języku naturalnym, PowerSearch pozwalający na wyszukiwanie w kilku miastach, MobiCombo pozwalający na dynamiczne łączenie biletów, oraz ActivitySearch do planowania wyjazdów tematycznych.

Na szczęście funkcje te nie przygniatają użytkownika - interfejs jest bardzo przyjazny.

W polskiej wersji magicznych funkcji nie widać i nie wiadomo jak z nich skorzystać - pewnie jeszcze nie zaimplementowali.

Wyszukiwanie w mobissimo trwa trochę dłużej niż w innych wyszukiwarkach, ale rezultaty są naprawdę doskonałe (w porównaniu do skyscannera oszczędziłem około 100 PLN na europejskim locie w dwie strony).

[via PR Newswire]

Komentarze (6)
Cyfrowy cień - wiedzą o nas więcej niż powiedzieliśmy...
 Oceń wpis
   
Dostałem dziś od agencji PR Sigma raport z badań przeprowadzonych przez IDC na zlecenie EMC Corporation. Badanie dotyczyło ogromnej ilości i zróżnicowania informacji cyfrowej tworzonej oraz kopiowanej na całym świecie, a także związanych z tym prognoz.

Raport IDC pokazuje ciekawe dane:

  • Cyfrowy wszechświat w 2007 r. miał wielkość 281 EB (eksabajtów, 1 EB = 1018 B) i był większy o 10% niż przewidywano wcześniej.
  • Składana roczna stopa wzrostu cyfrowego wszechświata wynosi prawie 60%, a więc rośnie szybciej niż przewidywano i do roku 2011 osiągnie wielkość prawie 1,8 ZB (zattabajtów, 1 ZB = 1021 B), co oznacza 10-krotny wzrost w ciągu 5 lat.
  • Nasz „cień cyfrowy”, czyli informacja cyfrowa generowana codziennie o przeciętnym człowieku, jest obecnie większy niż ilość informacji cyfrowej tworzonej przez nas aktywnie o nas samych.

Wielkość cyfrowego wszechświata w 2007 r. wynosiła prawie 45 GB informacji cyfrowej na każdego człowieka na Ziemi. PRowcy z Sigmy trafnie porównują tą wielkość do 17 miliardów iPhone’ów, każdy po 8 GB.


Badanie dotyczyło też tego, jak poszczególni ludzie pozostawiając cyfrowe ślady jako użytkownicy Internetu, sieci społecznych, poczty elektronicznej, telefonów komórkowych, cyfrowych aparatów fotograficznych i kamer oraz kart kredytowych tworzą cyfrowy wszechświat.

Według raportu coraz szybciej rośnie ilość informacji, którą ludzie wnoszą do cyfrowego wszechświata biernie i nieświadomie, czyli ich „cień cyfrowy”. Według IDC ten cień przerósł już liczbę informacji jakie zapisaliśmy świadomie. Innymi słowy wiedzą o nas więcej niż im powiedzieliśmy. Lekko przerażające.

 

– Tylko około połowy naszego śladu cyfrowego wiąże się z indywidualnymi działaniami ludzi, takimi jak robienie zdjęć, wysyłanie maili czy wykonywanie rozmów przez telefony cyfrowe. Druga połowa stanowi to, co nazywamy »cieniem cyfrowym«: jest to informacja o nas, zawarta np. w rejestrach finansowych, listach wysyłkowych, historii przeglądania stron internetowych czy obrazach zarejestrowanych przez kamery monitoringu w portach lotniczych i centrach miast. Po raz pierwszy nasz cień cyfrowy jest większy niż ilość informacji cyfrowej, jaką aktywnie tworzymy o nas samych.

John Gantz, dyrektor ds. badań i wiceprezes IDC

Najważniejsze inne ustalenia raportu:
  • Wszechświat wizualny – Rosnąca ilość informacji, przynajmniej jeśli chodzi o wielkość surowych danych, dotyczy głównie informacji wizualnej: zdjęć, klipów wideo, telewizji cyfrowej i obrazów z kamer monitoringu. Jak nas widzą tak nas piszą?
  • Odpowiedzialność przedsiębiorstw – Ok. 70% cyfrowego wszechświata jest tworzone przez osoby indywidualne, ale przedsiębiorstwa są odpowiedzialne za bezpieczeństwo, prywatność, rzetelność 85% ilości informacji. To pokazuje jak słaba jest w dzisiejszym świecie rola Rządów. Korporacje kontrolują wiedzę.
  • Zróżnicowanie – Ze względu na rozwój technologii VoIP, czujników i znaczników RFID, liczba zbiorów informacji rośnie o 50% szybciej niż ilość informacji. W roku 2011 informacja będzie przechowywana w 20 milionach miliardów (20 ´ 1015) takich zbiorów, co oznacza ogromne wyzwanie od strony zarządzania, zarówno dla przedsiębiorstw, jak i dla użytkowników indywidualnych.
  • Cyfrowe kamery i aparaty – W 2007 r. liczba cyfrowych kamer i aparatów fotograficznych (w tym w telefonach komórkowych) na świecie przekroczyła 1 mld. Poniżej 10% wszystkich zdjęć zostało wykonane na błonie fotograficznej.
Każdy, kto chce obliczyć wielkość swojego własnego śladu cyfrowego, może pobrać osobisty kalkulator śladu cyfrowego

Pełen tekst raportu jest dostępny tutaj

Komentarze (0)
Nowy serwis Google naprawia świat
 Oceń wpis
   

Nowy serwis Google jest przeznaczony dla organizacji pozarządowych. Internetowy gigant postanowił nauczyć działaczy NGO’s jak korzystać z oferowanych przez siebie narzędzi. Google for Non-Profits zawiera linki do usług pozwalających organizacjom na promowanie swojej działalności, zbieranie pieniędzy i lepszą organizację pracy.


To kolejny ruch Google skierowany w stronę organizacji pozarządowych. Wcześniej firma z Mountain View założyła własną fundację Google.org, koncentrującą się na ekologii i transporcie. Google udostępnił też NGO’s specjalny program pozwalający na korzystanie z Google Earth. Google Earth Outreach ma pomóc organizacjom w unaocznieniu globalnych problemów przez pokazanie ich na mapie. W Polsce słynne było zastosowanie tej metody w sprawie konfliktu w Darfurze.

[via CNET]
Komentarze (2)
Skąd brać treść do bloga? (długie)
 Oceń wpis
   
Wnet nie jest blogiem informacyjnym, staram się raczej komentować to co przeczytam. Jednak bardzo lubię czytać blogi, które na bieżąco informują o tym co ciekawe w interesujących mnie dziedzinach. Poniżej znajdziesz garść porad, które pozwolą Ci prowadzić mój ulubiony blog.

Jeśli chcesz prowadzić dobrego bloga, który będzie uważany za źródło informacji, np. takiego jak Antyweb, musisz skądś te informacje brać.

Język Galaktyczny
Przede wszystkim musisz znać język galaktyczny, tzn. angielski. W Polsce źródła są bardzo ubogie, nawet jeśli znasz wszystkich i jesteś prawdziwym insiderem w swojej działce, nie dowiesz się wszystkiego co się dzieje w Twojej branży ze źródeł w naszym języku.

Dodatkowo, na angielski można tłumaczyć automagicznie strony internetowe w większości popularnych języków. Wtyczka Translator do firefoxa otworzy przed Tobą cały świat.

Nie jesteś sam we Wszechświecie
Jeśli już pokonasz barierę językową, sprawdź, kto jeszcze pisze bloga na ten sam lub podobny temat.
Jak to zrobić? Wpisz w Google temat swojego bloga i słowo „blog”. To
proste: reklama blog, marketing blog, gotowanie blog, staniki blog. Niezależnie od tematyki coś się powinno znaleźć. Oceń swoje znaleziska i dodaj (tylko!) te ciekawe i niedawno aktualizowane do czytnika RSS.

To samo w galaktycznym: advertisement blog, marketing blog, cooking blog, bra blog. To poszukiwanie dobrze będzie powtórzyć w Technorati.

Oni też szukają!

Jak już zbierzesz te blogi, to zwróć uwagę, ze większość z nich ma tzw. Blogroll oraz polecane linki. Z pewnością część polecanych przez innych autorów stron i blogów spodoba się i Tobie.

No dobrze, jednak w ten sposób zawsze będziesz krok za innymi blogerami, co najwyżej przetłumaczysz coś szybciej niż inni na ojczystą mowę. Słabo.

Inne formy życia - czytelnicy.
Nie wszyscy piszą bloga, ale niektórzy chętnie dzielą się tym co właśnie przeczytali.

Skorzystaj ze społecznych źródeł wiadomości. W Polsce możesz użyć elefanta.pl. W galaktyce najpopularniejsze są Stumble Upon, ma.gnolia, furl i stare dobre del.icio.us. Subskrybuj tematy związane z Twoim blogiem. Uważaj, żeby się nie wkręcić w bieganie po tych serwisach w poszukiwaniu ciekawych treści – stracisz mnóstwo czasu, będzie to świetna rozrywka, ale blog się nie napisze.

O czym chcą czytać internauci zobaczysz na Wykopie, ale radzę się nie sugerować – zaniżysz poziom. Dobrym pomysłem jest za to pozwolenie czytelnikom na sugerowanie Ci tematów, ale uwaga – informacje od nich trzeba zawsze sprawdzać kilka razy.

Chcę być pierwszy.

Żeby mieć informację natychmiast po jej publikacji, możesz znów zagonić do roboty Google, Technorati a nawet Twittera czy Blipa. Skorzystaj z usługi Google Alerts, Technorati Watchlist oraz Tweetscan’a. Śledź tagi na Blipie. Możesz też ustawić sobie RSS Google Blog Search na swoje słowo kluczowe.

Możesz tez skorzystać z agregatorów takich jak Alltop, o którym przed chwilą pisałem.

Co się dzieje w realnym świecie?

Właściwie to wystarczy. Jeśli jednak chcesz podążać za buzzem i pisać ogólnego bloga informującego o tym co akurat popularne, to nie zapominaj o mainstreamowych mediach – Gazeta.pl, BBC, CNN ...

Jeśli piszesz o jakiejś branży biznesu, korzystaj z pracy zespołów Public Relations – na PR News Wire znajdziesz komunikaty największych korporacji.


Wiem więcej niż inni.
Co jeszcze? Jeśli zajmujesz się swoją dziedziną od jakiegoś czasu, to pewnie znasz jakieś plotki. Wykorzystaj to, dopytaj i opisz na blogu to co jeszcze jest tajemnicą.

Raz, dwa, Do roboty!
Jeśli skorzystasz z tych wszystkich źródeł i znajdziesz czas, żeby wyszukać dla swoich czytelników najciekawsze z zebranych informacji oraz dobrze je opisać… Prawdopodobnie będę codziennie czytać Twój blog i często komentować jego zawartość na Wnet.

Powodzenia.

[Wpis jest baaardzo mocno zainspirowany Dosh Dosh. I trochę mniej działalnością popularyzatorską Fanatyka]

Komentarze (1)
Ebay zabija. Nie wyglądajcie za okno.
 Oceń wpis
   
Właśnie powstał największy program partnerski w internecie. EBay Partner Program zrzesza ponad 100 000 wydawców stron internetowych.
Od 1 kwietnia wydawców tych przestanie obsługiwać ValueClick, a właściwie jego oddział Commission Junction.

Dla Ebay ten ruch był oczywisty - do tej pory platforma aukcyjna musiała dopłacać do każdego kliknięcia prowizję dla pośrednika. Teraz koszt powinien być mniejszy, nawet jeśli trzeba będzie samemu obsługiwać ten ogromny system.

Pytanie tylko, czy za Ebayem podążą inni hurtowi klienci CJ: Travelocity, Apple Store czy Staples. Przypomnijmy, że Amazon.com również prowadzi swój program partnerski samodzielnie.
Czy oznacza to, że "pośrednicy" będą już obsługiwać tylko małych reklamodawców? Czy wtedy wydawcom opłaci się umieszczać ich reklamy na swoich stronach? Sieci reklamowe pozbawione dochodów z obsługi wielkich graczy upadną. Kiedy zaś rynek reklamy zostanie podzielony miedzy kilku graczy nastanie oligopol. A to znaczy, że mali wydawcy mogą powoli żegnać się z niezależnością.

Inna sprawa, że dziś "niebo nad portem miało barwę monitora nastrojonego na nieistniejący kanał". Może to tylko jednorazowa decyzja EBay, które chce oszczędzić parę centów.
Komentarze (1)
1 | 2 |
Ankieta
Co stanie się z telewizorami?
Zostaną wyparte przez komputery PC
Przejmą funkcje komputerów PC
Razem z PC znikną z rynku
Będą się rozwijać niezależnie od komputerów
Nie mam zdania na ten temat
Mam inne zdanie (komentarz pod wpisem)
O mnie
Piotr Wrzosiński
Piotr Wrzosiński
Najnowsze wpisy
2011-10-03 10:41 W zeszłym tygodniu pod nowym adresem
2011-09-25 18:20 Minął kolejny tydzień
2011-09-19 11:07 Podsumowanie tygodnia
2011-09-12 13:37 Przedruk i przeprowadzka
2011-09-02 17:36 Wybierz swój e-book!
Najnowsze komentarze
2015-02-24 18:33
KamilDawid:
Minął kolejny tydzień
Mam nadzieje, że to nie będzie koniec bloga. Zapraszam
2014-10-08 04:36
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://gamesfree4flash.blogspot.com/[...]
2014-10-08 04:34
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://downloadgamesair.blogspot.com/[...]