Jeszcze blogi nie zginęły. Wiemy dlaczego.
 Oceń wpis
   

Amerykański komentator Nicholas Carr rozpaczliwie pyta kto zabił jelonka Blogera. Marcin Jagodziński wyrwany z drzemki oznajmia, ze pogłoski o jego śmierci sa przesadzone. Zrozpaczeni niedzielną pustką w głowach i depeszach, redaktorzy Gazeta.pl wrzucają tekst z netto na pierwszą stronę portalu. Żałoba narodowa bliska.

Mimo iż Marcin żyje, to jego zdaniem Grzegorz Marczak jest powoli zabijany przez współpracowników z Antyweb. Tymczasem zły Mediafun sprzedał blogerów reklamie i wywiera presję społeczną, żeby wyżyć z bloga. Której to presji Netto uległ, ale się ze złych reklam wycofa.

Blogosfera jak widać nie umarła. Chwilowo nie jest nawet nudna. O co więc chodzi Carrowi i dlaczego Marcin umknął spod katowskiego topora?

Czasami nieco teorii pomaga zrozumieć to co dzieje się w praktyce. Paul Gillin to teoretyk, który stworzył bardzo fajną klasyfikację blogów:

  • Dzienniki online (Online diaries) - to blogi, które netto nazywa różowymi blogaskami. Niesłusznie, bo bywają też całkiem ciekawe i poważne blogi-dzienniki. Na przykład Wil Wheaton (chwilowo na wygnaniu).
  • Blogi tematyczne (Topical blogs) - to blogi takie jak Antyweb, obejmują jeden temat i pełnią rolę podobną do serwisów informacyjnych.
  • Blogi opinii (advocacy blogs) - to blogi takie jak netto czy wnet, ale także cała masa blogów politycznych.
  • Blogi linków (link blogs) - najlepszy przykład to BoingBoing, które po prostu zbiera interesujące linki i opatruje je krótkim komentarzem.

Netto nie umarł, bo to blogi tematyczne stały się ofiarą marketerów. Rosną ich zespoły redakcyjne i zatraca się różnica między takim blogiem a zwykłym serwisem branżowym. Czym różni się Webinside od Antyweb? Tyko jakością tekstów, nad którą Antyweb musi popracować.

Blogi tematyczne często od swego zarania nie są blogami a blogoidami. Piszę takiego blogoida, Manageria.pl. On wygląda jak blog, jednak nigdy blogiem nie był i nie będzie. Nie zawsze sami wybieramy tematy, nie zawsze decydujemy się na wyrażanie własnych opinii. To decyzje wspólne i redakcyjne, nie ma autora bloga, który decyduje.

Aby mieć opinię trzeba mieć ekspercką wiedzę. Dlatego choć mogłem napisać w Managerii dwa pod rząd teksty o filmach, to nie umiałem napisać czy te filmy są dobre artystycznie. Za to wiedziałem jak i ile zarobiły jako nośniki dla marketingu. Za to na wnet kiedy napisałem o stronie TVP, to wiedziałem, że ona nie jest moim zdaniem dobra.

Redakcja Antyweb nie zna się na wszystkim o czym pisze, dlatego nie może wyrażać swoich opinii. Nie ma zresztą na to czasu. To inna kategoria. Tam faktycznie blogosfera umiera i zmienia się w serwis informacyjny - chyba, że Grzegorz zgromadzi redakcję prawdziwych ekspertów i stanie się TechCrunchem.

Inna kwestia to reklamy. Blogi tematyczne mogą i powinny akceptować reklamy, są idealnym ich nośnikiem. Nie mogą pozwalać sobie na kryptoreklamę i nieoznaczone teksty sponsorowane.

Blogi opinii muszą unikać reklam - opłacona opinia nie jest rzetelna.

Pozostaje pytanie do czytelników: Czy lubicie czytać współczesne blogi (blogoidy) tematyczne? Uważacie blogi opinii za użyteczne? Czy wnet powinien pisać częściej o newsach, a rzadziej się wymądrzać?

Komentarze (9)
Jak się promować w sieci (społecznej)?
 Oceń wpis
   

Dziś Google przysłały nam dwa razy jeden artykuł. Dość śmieszny, bo poważnie mówiący o kolejnym wykwicie polskiej myśli technicznej pod tytułem nasz-parlament. Sami wiecie, nasza-klasa jeszcze raz, tym razem dla zainteresowanych polityką. Mają 600 użytkowników i chcą żyć z reklam. Super. Ols skwitował to tak.

No dobrze, to było śmieszne, chciałem mieć trochę więcej funu, więc blipnąłem link i poklikałem po więcej. Autorką artykułu jest Sylwia Presley. Drugi tekst był omówieniem artykułu o piractwie z gazeta.pl. Też śmieszne, prawda? Wcale nie.

Po chwili zastanowienia pomyślałem sobie, że ta Sylwia Presley pokazuje jak należy promować się w internecie. Popatrzcie - to są dwa artykuły nie zawierające żadnej wiedzy eksperckiej. Ale na GlobalVoice, poważnym dziennikarstwie obywatelskim z Harvardu, Sylwia jest jedynym (a więc najlepszym) ekspertem od polskiego internetu.

Co więcej, Sylwia jest takim ekspertem także dla zawodowców z Wielkiej Brytanii. Serio.
Napisałem do niej i okazało się, że Sylwia Presley zajmuje się zawodowo WOM (marketing szeptany) w agencji 1000heads. 1000heads chyba nie jest jakimś specjalnym liderem, ale jednak to londyńska agencja i nie jest całkiem mała, bo stać ją było na składkę do WOMMA.

Sylwia ma oprócz swojego bloga dodatkowy projekt barmleczny promujący polską kulturę w UK, prowadzi go z grupą znajomych. Jest też obecna w szeregu "społecznościówek" - w Polsce dość nieszczęśliwie wybrała Biznes.net, dlatego jej raczej nie znacie.

Gdzie pisze Sylwia Presley?


Kim jest Sylwia?
Po maturze studiowała w Budapeszcie, po ukończeniu filologii pracowała w Nokii i Tata TCS. Dwa lata temu przeniosła się do Anglii. Pracuje w agencji 1000heads jako koordynator projektów i specjalista ds. etyki WOM. Jest blogerką. Na Global Voices pisze, bo jest to jedyna forma aktywizmu, jaką może uprawiac jako mama trzylatka. Dzięki serwisowi dziennikarstwa obywatelskiego rozszerzyła swoje znajomości. I oczywiście promuje swoje nazwisko.

Może Sylwia nie zna się na polskim internecie, ale promocje w sieciach społecznych ma doskonałą. Ten wpis jest tego kolejnym dowodem.

A Wy jak promujecie się w sieciach społecznościowych? Promujecie się w ogóle?

Komentarze (5)
Nowa TVP. Mają klapki na monitorach?
 Oceń wpis
   

Dawid Kulbaka z Webinside poprosił mnie pod koniec października o ocenę nowej strony TVP. Oceniłem ją jak możecie przeczytać tutaj nisko.

Tymczasem ku mojemu zdziwieniu polska branża pieje z zachwytu. O ile rozumiem, że producenci witryny z Czogori są bardzo fajni, a Główny Architekt serwisu jest świetnym fachowcem (obie informacje potwierdzone organoleptycznie), to tym razem produkt jest fatalny.

Jeśli przejrzymy serwisy innych telewizji publicznych w Europie, okaże się, że nasza "rewolucyjna" witryna TVP jest zaledwie "porównywalna". Mówiąc szczerze, w mojej opinii ona strasznie odstaje od jakości proponowanej telewidzom mieszkającym w innych krajach.

Wszystko dlatego, że TVP myślała o sobie a nie o użytkownikach. Strona jest pełna plotek o pracownikach i współpracownikach TV, o jej przyszłych i obecnych produkcjach. Ale użytkownicy wchodzą na strony telewizji żeby: sprawdzić program TV, znaleźć informacje (newsy, sport, pogoda), wypowiedzieć się na temat programu. Oraz oczywiście obejrzeć zawartość wideo jeśli jest dostępna. Popatrzcie jak to można zrobić.

Rumuńska telewizja publiczna, stereotypowy chłopiec do bicia. Wygląda całkiem fajnie w porównaniu z nową TVP. Zauważyliście podstawową funkcję, o której zapomniała polska telewizja, a którą mają "ubogie" bratanice? Telewidzowie mają na tej stronie dostęp do aktualnego programu, najnowszych informacji oraz prognozy pogody.

W Polsce nie mają, chociaż prognoza pogody jest najchętniej oglądanym programem w ramówce TVP. No dobrze, pogoda to słaby zarzut, wiele fajnych telewizji nie ma prognozy na stronie głównej a mimo to ich serwisy są fajne.

Na przykład czeska telewizja jest nieco przestarzała, nie ma pogody. Mimo to jest lepsza od TVP. Zwróćcie uwagę, że koncentruje się ona na programie telewizyjnym, to głównie propozycje programowe oraz zachęcanie widzów do kontaktu ze stacją.

W TVP program jest schowany za linkiem, zaś kontakt... Można wysłać maila albo wejść na forum, ale nikt do tego nie zachęca, to tylko jeszcze jedno poziome menu, na dodatek najmniej podkreślone. O komentowaniu treści serwisu można zapomnieć. Zdaje się, że głosujemy automagicznie klikając na materiały wideo, ale te wybrane nie są osią serwisu tylko małym dodatkiem upchniętym gdzieś na dole.

Czy są jakieś telewizje, które chowają program? Owszem, nawet całkiem niezłe: BBC koncentruje się na informacjach, zaś bardziej niż programy TV w domyślnym układzie eksponuje swoje serwisy radiowe. Brytyjska telewizja pozwala jednak na dostosowanie strony według oczekiwań użytkownika. I ma na wierzchu pogodę :) Programów nie pokazała ze względu na bogactwo oferty i pokrywane strefy czasowe, jak się określimy to widget z programem czeka. Bogactwo treści oferowanych w internecie przez BBC jest ogromne - szkoda, że TVP nawet nie próbuje konkurować w tym zakresie. Myślicie, że kiedykolwiek zdigitalizują i udostępnią archiwum tak jak francuskie telewizje publiczne w INA?

Skoro już jesteśmy we Francji, popatrzmy na przeciwieństwo BBC - francuską TF1. Francuzi przeładowali swoją stronę informacjami, też mają swoje programy rozrywkowe i plotki, niczym TVP. Jednak udało im się zmieścić program oraz dużo, bardzo dużo informacji z wideo. Ich serwis jest pełen treści.

W Hiszpanii mamy dwa rodzaje publicznej telewizji. Jest RTVE. Bardzo nowoczesna witryna, informacje z wideo, blogi, radio na zywo. Zdaje się, że to z TVE ściągnięto pomysł z "najpopularniejszymi wideo" na dole strony, tylko, że hiszpanie mają też zdjęcia i informacje dźwiękowe. Są też lokalne telewizje takie jak katalońska TV3. Nowa witryna TVP jest słabsza nawet od lokalnej trójki. Ma mniej wideo, zero interakcji, malutkie i ubogie wiadomości. Ciekawostka: w katalońskiej telewizji też jest TV Polonia - to taki komediowy program poświęcony lokalnej społeczności (Katalończycy są określani przez resztę Hiszpanów "los Polacos"). Wiecie co jest straszne? Ten program sam ma bogatszą stronę niż nasza TVP.

Pozostaje pokazać naprawdę nowoczesne projekty stron telewizyjnych. Pierwszy to "Have your say" BBC. Pozwala w niespotykanej wcześniej skali na korzystanie z "dziennikarstwa obywatelskiego". Poprzez interakcję z użytkownikami na całym świecie pozwala na globalną debatę i wymianę poglądów. To prawdziwa misja telewizji publicznej. W BBC Have your say można i warto rozmawiać. Jeśli podoba Ci się "Have your say", zobacz też projekt Current.tv firmowany przez Ala Gore.

Drugi genialny projekt stworzony przez telewizje publiczną to Culturebox TF3. Interfejs zaproponowany przez Culturebox możecie podziwiać teraz w nowym serwisie Amazon. To chyba najlepsza prezentacja programów telewizyjnych jaką znam, z możliwością oceny, wysłania do znajomego, dyskusji.

Podsumujmy: nowa witryna TVP nie realizuje podstawowych funkcji:

- źle lub wcale nie informuje o programie

- nie oferuje treści informacyjnych a nawet prognozy pogody

- brak w niej narzędzi do interakcji z użytkownikami

- jej interfejs nie jest w żaden sposób innowacyjny i raczej nie zainspiruje żadnego innego serwisu.

Za to nasza TVP jest różowiutka jak Doda i ma dużo plotek. Najbliżej jej do rosyjskiej jedynki, tylko zapomniała o programie telewizyjnym. Na pocieszenie: jest jedna telewizja z gorszą witryną. To albańska RT SHQIPTAR

Czy ktoś może mi wyjaśnić, dlaczego zachwyca się stroną TVP?

Komentarze (4)
Ankieta
Co stanie się z telewizorami?
Zostaną wyparte przez komputery PC
Przejmą funkcje komputerów PC
Razem z PC znikną z rynku
Będą się rozwijać niezależnie od komputerów
Nie mam zdania na ten temat
Mam inne zdanie (komentarz pod wpisem)
O mnie
Piotr Wrzosiński
Piotr Wrzosiński
Najnowsze wpisy
2011-10-03 10:41 W zeszłym tygodniu pod nowym adresem
2011-09-25 18:20 Minął kolejny tydzień
2011-09-19 11:07 Podsumowanie tygodnia
2011-09-12 13:37 Przedruk i przeprowadzka
2011-09-02 17:36 Wybierz swój e-book!
Najnowsze komentarze
2015-02-24 18:33
KamilDawid:
Minął kolejny tydzień
Mam nadzieje, że to nie będzie koniec bloga. Zapraszam
2014-10-08 04:36
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://gamesfree4flash.blogspot.com/[...]
2014-10-08 04:34
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://downloadgamesair.blogspot.com/[...]