Blimp na GPW :)
 Oceń wpis
   
Nie, tym razem nie chodzi o sterowiec Rona Paula. Ten wpis to całkowita prywata.
Pamiętacie jak powstawał mój ulubiony Blip i na Bootstrapie podpatrzyli go ludzie z Grono.net aby za chwilkę odpalić "Blimpa"?
Teraz jest podobna historia. Kiedy bawiliśmy się na warszawskiej imprezie Money.pl w ramach niespodzianki ujawniliśmy powstanie Mystock.pl - społeczności dla giełdowych inwestorów.
Beta testy już za chwilkę, Piotrek Zalewski napisał o tym w Internet Standard, poszła też informacja w Press.pl

Tymczasem dziś na konferencji na GPW okazało się, że już jest społeczność dla inwestorów - przynajmniej dla tych z newconnect? Kto ją zrobił?
Oczywiście Zombie polskich serwisów społecznościowych - czyli biznes.net.
Ten sam, który wiedziony niezbadanymi przesłankami wcześniej wykupił na przykład domeny wykop.net, wykop.biz i wykop.info, ale już ich nie przedłużył.

Nowy serwis ma teraz 8 użytkowników, o przepraszam 9, a co dopisałem się.

OK. Więc teraz GPW + Biznes.net mają pierwszą społeczność inwestorów giełdowych.
Mystock.pl miał za to jako pierwszy informację prasową, Michał Faber chyba jeszcze nic nie rozesłał.

Mystock.pl nie jest pierwszy chronologicznie, ale jestem pewien, że to u nas będą użytkownicy
Bo to w Money.pl rozmawiamy o pieniądzach.
[update: na prośbę czytelników daję link do wrażego serwisu - jednak coś się przestał ładować]
[wpis jest prywatną opinią autora i nie jest oraz nie może być interpretowany jako opinia Money.pl czy podmiotów zależnych. Autor jest związany z projektem MyStock.pl i Money.pl]
[Update: według alexa.com nie uruchomiony jeszcze serwis Mystock.pl na przełomie stycznia i lutego odnotował ruch większy niż cały serwis biznes.net - patrz wykres poniżej.]
Komentarze (21)
Nasza-Klasa niszczy Polskę.
 Oceń wpis
   

Fenomen Naszej Klasy przekracza najśmielsze oczekiwania. Co prawda podawane przez Macieja Popowicza dane nie są wiarygodne ze względu na metodologię, jednak wszyscy widzimy że jest dobrze. Znacznie lepiej niż pisałem na początku grudnia, więc AlbertT ma u mnie piwo. A ja niżej odszczekuję. Myliłem się bowiem sromotnie.

Dlaczego Nasza Klasa ma w drugiej połowie stycznia 2008 ponad 7 milionów kont, podczas gdy nie powinna mieć więcej niż 3 miliony? Odpowiedzi jak zawsze jest kilka i wszystkie po części prawdziwe.

Po pierwsze dostęp do Internetu rozszerza się - grudniowe 29% użytkowników jest mniejsze niż styczniowe.

Po drugie prawdopodobnie wiele kont należy do jednej z kategorii „fake”. Są konta zduplikowane przez pomyłkę, konta fikcyjnych lub realnych ale nieświadomych osób, konta założone dla zabawy itd. itp. Te konta nie przekładają się 1:1 na realnych użytkowników.

Z danych Gemiusa wynika, że przyrost ruchu naszej-klasy jest bardzo dynamiczny, jednak w listopadzie n-k miała 3,25 mln użytkowników. 3,25 to nie 7...

Czy mogę się tak pocieszać? Niestety, panie Wrzosiński! Trzeba wypić piwo, które się nawarzyło.

W tej chwili, po dwóch miesiącach użytkowników n-k jest znacznie więcej, co pokazuje alexa przydatna w śledzeniu takich dużych zmian


Z tego obrazka pokazującego zasięg Naszej Klasy w porównaniu z Allegro i Onetem, można wnioskować, że ma ona zasięg około 60% czyli jakieś 8 mln real users.

To dwa razy więcej niż przewidywałem w grudniu jako górna granicę. To jest jakiś wszechświatowy rekord - porównywalny może z koreańskim sukcesem CyWorld. Dla mniej wtajemniczonych CyWorld to taka gra społecznościowa, kupuje się tam wirtualne mebelki do wirtualnych domków i robi to ponad 90% Koreańczyków (Południowych, na Północy nie mogą, bo nie ma prądu ani Internetu) w grupie do 20 lat.

Nasza-Klasa jest lepsza od CyWorld, bo opanowała znacznie szerszy profil użytkownika, praktycznie nieograniczony wiekiem. Nasza Klasa rulez.

No dobrze, było poważnie, teraz zastanówmy się nad konsekwencjami tego sukcesu.

Popatrzcie na taki obrazek:

Na nic becikowe kochani. Dalismy się upupić, siedzimy w tych naszych klasach nie wiadomo po co. Z seksu nici.

Mądrale z gazety udają, że wiedza dlaczego w tej klasie siedzimy. Ze niby nostalgia i Simmel... Bzdura.

Mam lepsze wyjasnienie. Tragiczne nieco.

Po transformacji ustrojowej w 1989 roku Polacy przeżyli szok. Terapia Balcerowicza była dla wielu traumatycznym przeżyciem. Na dodatek nie bardzo można o tym pogadać, bo wstyd, że sobie nie radzimy. Chyba nie tęsknisz za PRL, komuchu? Więc dusiliśmy to w sobie przez długie lata.

Wtedy nadeszła Nasza-Klasa.pl

Nasza-Klasa oferuje powrót do bezpiecznego otoczenia z dzieciństwa. Ucieczkę od wolności.

Siedzimy w klasie jak dawniej, znamy wszystkich dobrze, gadamy o nauczycielach, którzy byli jacy byli. Nie ma w naszej klasie kapitalizmu, bezrobocia, wszyscy są szczęśliwi, nawet nasze dzieci na zdjęciach jakieś takie sympatyczne i nie wrzeszczące. Jak nie nasze. Najważniejsze jest to, że w tej naszej klasie nie dzieje się nic nieoczekiwanego i niebezpiecznego. Nie trzeba tez podejmować żadnych decyzji.

Więc siedzimy w bezpiecznej naszej klasie. Z radością dajemy się upupiać profesorowi Pimke. zupełnie jak Józio z Ferdydurke.

Mówi się o groźnych konsekwencjach pobytu Naszej Klasie - dużo się mówi i bez sensu, co pokazał Marcin. Że złodzieje, ujawnieni policjanci, skradzione osobowości, upokorzony Gosiewski.

Kochani, to nie są żadne zagrożenia.

Zagrożeniem jest to, że Polacy zamiast się rozmnażać patrzą na zdjęcia z podstawówki. Dzień i noc. OSIEM MILIONÓW POLAKÓW MARNUJE CZAS I ENERGIĘ.

Pracowac też się odechciało:


A na pielęgniarki kto podatki zapłaci? A na nauczycieli? Nie będzie nowych dzieci, nie będzie nauczycieli ani nowych naszych klas. Wszystko padnie.

ZUS już dziś ledwo zipie a tymczasem 9 miesięcy od sukcesu naszej klasy zaobserwujemy spadek urodzeń!

Bezpotomni użytkownicy uwiedzeni przez czarnoksiężnika z Wrocławia zginą bez emerytur.

Zróbmy z tym coś. Natychmiast! :)

[Dla mniej skomplikowanych umysłów: nie wszystko w tym wpisie jest całkiem serio. Serio.]
Komentarze (25)
Fotka.pl wprowadza Gmail!
 Oceń wpis
   
Fotka.pl dokonuje największej w historii implementacji GMail. Dzięki temu, oraz planowanej na przyszły miesiąc migracji poczty gazeta.pl, Google staje się największym dostawcą usługi e-mail w Polsce.
logo gmaillogo fotka.pl
Jeszcze w czerwcu 2006 GMail był najsłabszym z liczących się graczy z zasięgiem zaledwie 2,6%. Najwięcej skrzynek pocztowych miała Wirtualna Polska. Z usług WP.pl korzystało 31,55% polskich internautów.

W styczniu GMail miał już 678 tysięcy użytkowników z Polski (5,2% internautów), przewyższając pocztę gazeta.pl (jedynie 3,2%). Od stycznia GMail jest już dostępny bez zaproszeń. Dzięki temu usługa pocztowa Google przeżyła prawdziwą eksplozje popularności w Polsce - w maju 2007 jego zasięg to ponad 7% czyli milion real users.
rafał agnieszczakTeraz Rafał Agnieszczak prezentuje GMailowi armię ponad 6 milionów użytkowników.
Za miesiąc dolączy do nich około 400 tysięcy użytkowników poczty gazeta.pl. W rezultacie Google może liczyc na prawie dwukrotność użytkowników poczty dotychczasowego lidera - 7 400 tys. użytkowników wobec 4 200 tys. użytkowników WP.

Oczywiście nie wszyscy użytkownicy fotki i gazety przesiądą się na pocztę Google, część użytkowników będzie tez używać kilku skrzynek e-mail. Jednak rynek poczty e-mail dzięki decyzji społki Interaktywna, własciciela Fotka.pl zmieni się diametralnie.
[Źródło fotki: e-biznes.pl]

Właściciel Fotki snuje kolejne plany związane z Google - zapowiada m.in wprowadzanie usług zestawu aplikacji biurowych Google Apps. Wygląda na to, że Fotka.pl chce miec ofertę także dla "poważniejszych" użytkowników i odchodzi od pierwotnego modelu hotornot.com. Świadczyć o tym może także "Moja Kasa", czyli widget od money.pl dostępny dla użytkowników fotki.

Niezaleznie od motywów Interaktywnej i Agory outsourcujących (co za słowo!) swoje usługi pocztowe do Google, warto pomyśleć o konsekwencjach zmiany lidera na rynku e-mail w Polsce.

Z popularnością GMail zapewne rozwinie się zasięg opartego na jabberze komunikatora GTalk wbudowanego w aplikację pocztową Google.

Firma z Mountain View już teraz ma zasięg 80,78% polskiego www - następny w kolejce onet ma tylko 69%. Jesli teraz Google będzie niekwestionowanym liderem e-mail i uzyska znaczenie na rynku komunikatorów, to może się okazać, że oprócz Google w Polsce dla "zwykłego użytkownika" liczy się tylko nasza-klasa.

Marketerzy mówią, że połowa ich wydatków jest zawsze zmarnowana, tylko nigdy nie wiadomo która. Całkiem możliwe, że szefowie Naspers - nabywcy Gadu-Gadu i Allegro, mają własnie tą zmarnowaną połowę polskiego Internetu. Google może zneutralizowac przewagę Gadu-Gadu swoją wszechobecną pocztą z wbudowanym komunikatorem. Tylko czekać, aż Świstak w prowadzi Google Checkout i Google base... OK dość futurologii.

Gratuluję Rafałowi naprawdę największego w historii wdrożenia GMail.
I czekam co na to instytucje do walki z monopolistami, URE, UOKiK itp. ;)

(wszystkie dane Gemius/PBI, źródło informacji to nie tylko plotki, ale tez press release wypuszczony przez Synergic - dzięki za pamięć, o widgecie money.pl wspominam, bo tam pracuję.)
Komentarze (7)
Zbrodniarze Internetu - Bankier, hazardzista i pedofil.
 Oceń wpis
   


Second Life. Gra – nie gra. Miejsce w którym ludzie dowolnie kształtują swój świat według własnych wyobrażeń. Powinien być światem idealnym jak nasze marzenia. Jest jednak ułomny – tak jak każdy z nas.

Second Life to miejsce w którym korporacje testują swoje produkty, badacze obserwują zachowania graczy i pytają ich o zdanie. To co sprawdza się w Second Life ma szansę stać się światowym trendem.

SL ma swoją czarną stronę – cybernetyczną przestępczość. Jest ona podobna do tej znanej z realnego świata. Są przestępstwa z użyciem przemocy, jest terroryzm, są nawet rasistowscy politycy, tacy jak Le Pen – mimo, że awatary nie mają rasy.

Jednak tylko trzy rodzaje przestępstw w Second Life są bezwzględnie ścigane, karane, zabronione.

Pierwszy to przestępstwa seksualne – pedofilia, zoofilia, przemoc seksualna.

Drugi to hazard. Ten zakaz wymusił realny świat, a konkretnie rząd Stanów Zjednoczonych reprezentowany przez FBI. Społeczność SL lubiła hazard, jednak władze zmusiły Linden Lab do zakazania tej formy rozrywki.

Trzecie przestępstwo będzie ścigane od 22 stycznia. To prowadzenie banku. Społeczność Second Life uznała, że operatorzy banków są nieuczciwi i Linden Lab podjęło decyzję o zlikwidowaniu całego sektora bankowego w gospodarce wirtualnego świata.

Przypomnijmy powody tej decyzji – krach banku Gingko Financial zadłużonego na 200 milionów Lindenów – czyli równowartość 750 tysięcy USD, niewiarygodne schematy finansowe takie jak system konsorcyjny Ponziego, brak zabezpieczeń finansowych banków.

Pamiętacie pierwsze akapity tego wpisu? Second Life jest zdaniem niektórych ekspertów miejscem, gdzie obserwujemy to co stanie się za chwilę w realnym świecie. Skoro tak, to może i w realnym świecie zorientujemy się, że bankowość to przestępstwo przeciw nam.

Populizm? Niekoniecznie, spójrzmy co dzięki bankom stało się z amerykańskim rynkiem nieruchomości. Spójrzmy jak działania banków wywołują kryzysy walutowe. Spójrzmy na reklamy mówiące o kredytach na 5 a nawet 0 procent - gdy w rzeczywistości kredyt kosztuje ponad 1/3 swojej wartości, tyle że ukrytych przed ustawowymi zabezpieczeniami w postaci „opłat”, „ubezpieczeń” itp.

W Second Life ludzie uznali, że każdy bankier to przestępca, który chce im ukraść pieniądze. A w Polsce?

[inspirowane TechCrunch]
Komentarze (4)
Blogi, kryptoreklama i dziennikarstwo.
 Oceń wpis
   

Czy Paweł Wimmer, polski czołowy dziennikarz internetowy, popularyzator HTML i idol mojej młodości uprawia kryptoreklamę? Czy blogerzy tacy jak ja są zobowiązani do dochowywania etyki dziennikarskiej?

Ostatnio modny jest temat reklamy na blogach. W komentarzach na blogu Fanatyka ludzie wierzą w czujność blogosfery. W polskiej blogosferze powszechne jest też rzucanie oskarżeń wobec co bardziej znanych autorów. Na Salonie24 z takimi atakami spotyka się ostatnio Krzysztof Urbanowicz (co Cię podkusiło, żeby na S24 publikować?).

Paweł Wimmer (ur. w 1954 r. w Warszawie) - dziennikarz prasy informatycznej, ekonomista oraz entuzjasta internetowej edukacji. Jest autorem znanego w polskim Internecie Kursu języka HTML oraz redaktorem i administratorem Helioniki.

W latach 80. XX w. ukończył SGPiS (obecnie SGH). W latach 90. pracował dla magazynu PCkurier oraz zaczął tworzenie kursu HTML, który jest do dzisiaj rozwijany. W latach 1999-2000 był redaktorem naczelnym ukazującego się wyłącznie w internecie magazynu Webmaster. Aktualnie pracuje dla PC World Komputer.

Paweł Wimmer pracował także w Polskim Związku Esperantystów oraz w Dziale Gromadzenia Zbiorów Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Jest lingwistą i zwolennikiem sztucznych języków: esperanto oraz interlingua.
Źródło: Wikipedia

Wnet ma markę "blogowego tabloidu", jednak uważnie sprawdzam fakty w różnych źródłach, zgodnie z arkanami dziennikarstwa - a niekoniecznie blogerstwa. Chroni to przed niezłymi wpadkami jak zobaczycie poniżej.


W zeszłym tygodniu jeden z czytelników nadesłał do wnet elektryzująca informację. Paweł Wimmer na swoim blogu wydaje się uprawiać kryptoreklamę.
Sprawdziliśmy fakty:

W lutym 2007 na Poradniku Webmastera pokazał się pozornie niewinny wpis: Informatyk za parawanem. Pozornie niewinny, ale zapamiętajmy słowa „Oglądam czasem z zainteresowaniem kanał Planete, który hołduje znakomitej francuskiej tradycji świeckiego, nieco zaangażowanego społecznie dziennikarstwa.”

W czerwcu kanał Planete ponownie przykuwa uwagę autora bloga. We wpisie Ptasia bitwa o Anglię Paweł Wimmer pisze „W kanale Planete obejrzałem fascynujący dokument opisujący rolę gołębi pocztowych (carrier pigeon) w czasie wojny w zachodniej Europie.”

W listopadzie za to dziennikarz donosi o zmianie dostawcy Internetu. Wpis Hello Chello! opisuje wyższość usługi Chello Ultra nad łączem Neostrada tp.

W grudniu w Poradniku webmastera pojawia się wpis Śledztwo na miejscu zbrodni. Wimmer opisuje CSI. Ten serial pokazywany w Polsacie, o czym informują billboardy w całej Polsce, propagator HTML’a ogląda „zwłaszcza w kanale AXN” wśród „wielu innych ciekawych seriali”.

Kolejny grudniowy wpis to Głową w mur. Opisuje zalety Discovery, National Geographic i oczywiście Planete, w porównaniu do dostępnych z anteny kanałów telewizyjnych.

I jeszcze jeden grudniowy wpis: Chello ultra – więcej doświadczeń. Bardzo fajny opis usługi, mimo pewnych wad chello ultra jest tak fajne, że sam sobie sprawdziłem ile by kosztował upgrade.

No i teraz wyjaśnienie. Wymienione na blogu Pawła Wimmera usługi: Chello, kanał Planete, oraz kanał AXN są dostępne (przynajmniej w Warszawie) jedynie za pośrednictwem operatora telewizji kablowej UPC. Planete i AXN można mieć też z Cyfry+ - jednak jedyna kablówka to UPC.

Właściwie mógłbym teraz zakończyć swój wpis. [a blogosfera zaczęłaby kąsać niewinnego człowieka] Ale nie jestem zwykłym blogerem tylko porządnym tabloidowcem, więc sprawdziłem u źródeł.

UPC oczywiście odmówilo komentarza, za to Paweł Wimmer nie odmówił. Oczywiście NICZEGO NIE REKLAMOWAŁ – po prostu ma to cholerne UPC i lubi Planete. I czasem o tym pisze. Lista powyżej to ułamek całej twórczości Pawła na blogu, który owszem jest komercyjnie wspierany, ale przez wydawnictwo Helion, co jest wyraźnie zaznaczone w podtytule.
[update: okazało się, że Helion mimo nagłówka nie chce wspierać bloga. Wstyd, bo się należy :)]

Ludzie na boga, sprawdzajcie co piszecie. Krzysztof Urbanowicz czyta francuskie blogi i zna francuskich blogerów. Pracował przecież jako francuski dziennikarz, to co ma czytać jak nie francuski internet? Ale ich nie plagiatuje tylko pisze o tym samym, jeśli go zainteresowały. Każdy blog technologiczny/informacyjny ma swoje inspiracje, każdy czerpie garściami z feedów.

Oczywiście Krzysztofa blogowanie ma swoje wady – jest na tak popularnym poziomie, że jego uproszczenia są czasem zbyt daleko idące. Ale nie uwierzę, że on jest plagiatorem.

Tak samo trudno uwierzyć, że Paweł Wimmer nagle tak zapragnął kasy, że zaczął sprzedawać kablówkę.

Druga sprawa to etyka autorów blogów. Kryptoreklama, tak jak pisze Fanatyk, grozi nam wszystkim – po prostu blogi utraca wiarygodność i przestaną być czytane.

Paweł Wimmer dodaje: Autorytetem w sprawach kryptoreklamy nie jestem, bo nie mam z nią żadnych doświadczeń. A jako dziennikarz z 17-letnim doświadczeniem w branży uważam ją za niezbyt etyczną, choć oczywiście nie za niezgodną z prawem. Odpowiedzialność za stronę etyczną bierze autor informacji – jeśli łże bezczelnie, że produkt A jest lepszy niż B, choć gołym okiem widać, że jest dokładnie odwrotnie, to oczywiście mu wolno, ale traci w ten sposób twarz i wiarygodność. A na nie się pracuje latami.

Jednak tak samo blogom szkodzić będzie rzucanie oskarżeń na prawo i lewo. Tak pamiętam, Eliza Michalik plagiatorka, Renata i Artur kryptoreklamiarze.

To, że kilka razy udało się trafić, nie znaczy, że każde oskarżenie można publikować bez sprawdzenia i komentarza. Wolę Urbanowicza tłumaczącego francuskie blogi na polski od Torquemadów z Salonu24.

[update: nie wszyscy zrozumieli, więc powtarzam: kilka wyrwanych z kontekstu cytatów nie wystarcza, żeby oskarżać kogokolwiek o cokolwiek. Paweł Wimmer NIE MA KRYPTOREKLAMY NA BLOGU, mimo, ze pisze czasem dobrze o niektórych usługach i produktach.]

Komentarze (15)
1 | 2 |
Ankieta
Co stanie się z telewizorami?
Zostaną wyparte przez komputery PC
Przejmą funkcje komputerów PC
Razem z PC znikną z rynku
Będą się rozwijać niezależnie od komputerów
Nie mam zdania na ten temat
Mam inne zdanie (komentarz pod wpisem)
O mnie
Piotr Wrzosiński
Piotr Wrzosiński
Najnowsze wpisy
2011-10-03 10:41 W zeszłym tygodniu pod nowym adresem
2011-09-25 18:20 Minął kolejny tydzień
2011-09-19 11:07 Podsumowanie tygodnia
2011-09-12 13:37 Przedruk i przeprowadzka
2011-09-02 17:36 Wybierz swój e-book!
Najnowsze komentarze
2015-02-24 18:33
KamilDawid:
Minął kolejny tydzień
Mam nadzieje, że to nie będzie koniec bloga. Zapraszam
2014-10-08 04:36
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://gamesfree4flash.blogspot.com/[...]
2014-10-08 04:34
Thank you:
Nie ukradliśmy tego HTC z Windows Mobile. Serio.
Thank you http://downloadgamesair.blogspot.com/[...]